ja nie korzystałem i nie korzystam jakos specjalnie z cvt - dla mnie to głównie bardzo spoko nomenklatura głosu - przejrzysta i logiczna - ale mówie tylko za siebie.
co do wielu spraw to sie - nawet nie tyle co nie zgadzam - co nie korzystam z tego i robie po swojemu - bo jestem takim chłopkiem co wszystko lubi robić po swojemu. na ostatnim spotkaniu z kejzi wyszły moje błedy techniczne od których nie spiewa mi sie tak mega luzno kiedy sie dre, bo korzystam z creacku zamiast distorta, a creak jest pomiędzy trybami i to mnie udupia. Tylko sprawa jest taka, że mnie sie ten creack który mam strasznie podoba i jestem z niego zadowolony, brzmi czasem jak nagranie spuszczanej wody w klozecie ... ; ) tak czy inaczej lubie go i wole nad tym pracować, bo distortion nie jest zdecydowanie chrypą która odzwierciedla mnie jako człowieka - potrafie go robić, ale rzadko kiedy bywam aż tak wku... i agresywny zeby tego użyć.
co do mojego klepania cvt i próbek, to uważam podobnie jak hubbie, nie bede tu wypisywać całej drogi co miało na mnie wpływ, ile i co z tego wyniosłem bo to bez sensu z grubsza, ale ... ja nigdy nie słyszałem sampli cvt , nie miałem nigdy ksiązki i nie specjalnie byłem zainteresowany jak idealne tryby brzmią - moze na samym poczatku kiedy tu trafilem i nie miałem w ogole pojecia o czym wy gadacie, ale nie podobały mi się brzmieniowo, były gładziutkie, czyste, wspaniałe, niczym z doskonałej maszyny, a ja lubie brud, syf troche - cóż poradzic, zawsze miałem troche z pancura w sobie ;p.
co do tej dyskusji całej jaki masz głos, jaki ktoś tam to ja powiem inaczej - zauwazylem u siebie, ze kiedy grałem w zespole i miałem ochote spiewać wysoko to mogłem, było to bardzo wymagające dla mnie bo nie jestem lekkim tenorem, ale nasladowałem innych którzy spiewali wysoko i jakos sie udawalo. nie raz po koncercie nie mówiłem 2-3 dni, ale wydaje mi sie ze większy wpływ na to miało to ze potrafil mi sie urwać film w polowie koncertu niz jakies braki w technice. teraz sie jaram o wiele bardziej murzynskimi wokalami, niższymi , pełniejszymi, wiecej sie bawie dynamiką, rytmiką niż wymyslaniem ultra wysokich melodii. i spiewam duzo niżej i też sie udaje - co chce przez to powiedzieć - jest ogrom różnych ustawień głosu i mozna to tak dopasować, że bedziesz mieć praktycznie głos jaki chcesz - zmieniłeś sobie ustawienie na bardziej operowe wiec brzmisz mocniej i niżej - nie wiem ile ci mikrofon obcina tego dołu, ale ja na takim ustawieniu jak ty mam taki sam ciezar głosu co ty. jarałeś sie spiewaniem wysoko i rockiem w stylu led zepp to próbowałeś spiewac wysoko i bylo niewygodnie bo nie jesteś leciutkim tenorem jak plant - normalka, spusciłes z tonu dla wygody i brzmienia i jest lepiej. masz 21 lat, a znam 17 latka który mówi niżej i ma więcej mięsa w glosie od nas obu razem wziętych - on (jest) bedzie na pewno basem. oczywiscie nie probuje ci tu wciskać ze na pewno nim nie jesteś bo nie jest mi to potrzebne do szczęscia, ale z całym szacunkiem do ciebie, bo wiesz o tym bardzo duzo mysle ze powędrowałeś na drugi koniec kija zamiast wyważyć to dobrze gdzies posrodku, ale to tylko moje zdanie.
to tyle, nie bede sie mądrzyć, bo nie jestem hersztem banitów. technika, tryby, ustawienia produkują wg mnie maszyny do spiewu - np. cos takiego -
http://www.youtube.com/watch?v=rF9jRBNAoR4 - spoko, spiewać umie, technika swietna, ale dla mnie nic z tego nie ma, to jest wszystko wyuczone, bardzo dokładne i powsciągliwe, a tyler wkładał w to całe serce, technike miał gorszą od niego, ale pisał swietne kawałki, był zajebistym muzykiem, nie tylko technicznym wokalistą i przez to nawet z gorszą techniką jest tysiąc razy ciekawszy od jakiegoś typka z mam talent. ja np. nie kupuje tych wszystkich górek, to jest takie tylko zeby pokazać ze umie, nic za tym nie idzie, zadne emocje, nie sądze zeby typ w ogole myslał o tym co spiewa, a to jest wg mnie podstawowa sprawa.