* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 22:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
To jaki masz typ głosu?
U mnie cały czas w moich odczuciach i odczuciach innych waha się między wyższym barytonem/niższym tenorem.
A mosty przypadkiem nie lecą u facetów circa A-E-A-E?
Pierwszy, kiedy wchodzimy delikatnie w głowę, ale nadal jest prawie że sam chest (poniżej C4), potem wchodzi więcej głowy w dolnej połowie oktawy razkreślnej (E4), potem już wyrzucamy coraz więcej chestu i siedzimy w głowie (A4), tak to rozumiem. Tak więc, jeśli miałbym most na E4 (wg nauczycielki SLS mam most dokładnie na E4), to następny faktycznie może być na tym G#4, A4. Następnie tak właśnie od okolic G#4 przeskakuję na head dominant mix.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 22:51 
Basisko, ale na ten moment za wcześnie, żeby mówić jaki konkretnie. Ot, na pewno zdecydowanie ciężej od typowego barytonu.

Cytuj:
A mosty przypadkiem nie lecą u facetów circa A-E-A-E?


Przesunięcie jest zależne od głosu- np. pierwszy most u niskiego tenora to C#4 a drugi to F#4, Baritenor pół tonu niżej, a liryczny baryton- B3 i E4.

Cytuj:
Pierwszy, kiedy wchodzimy delikatnie w głowę, ale nadal jest prawie że sam chest (poniżej C4), potem wchodzi więcej głowy w dolnej połowie oktawy razkreślnej (E4), potem już wyrzucamy coraz więcej chestu i siedzimy w głowie (A4), tak to rozumiem. Tak więc, jeśli miałbym most na E4 (wg nauczycielki SLS mam most dokładnie na E4), to następny faktycznie może być na tym G#4, A4. Następnie tak właśnie od okolic G#4 przeskakuję na head dominant mix.


Uhuhuhuhu... przesłuchałem twoje nagrania i powiem ci szczerze, że nic z tenora nie słyszę. Pierwszy most w okolicy A#3/B3, co daje standardowego barytona. Most drugi się może zgadzać (E4), ale to jest miejsce gdzie ci wchodzi głowa (i raczej bym mówił o D#4, przynajmniej tak z nagrań wynika) ;p Bardziej bym stawiał na niższego barytona, niż wyższego, ze względu na to, że na G#/A4 masz załamanie na rejestr flażoletowy (jak sam twierdzisz, a to jest jedyne miejsce, które ekstremalnie ciężko jest ustawić sobie inaczej niż długość strun pozwala), liryczny baryton by przechodził wyżej (A#4). Dużo zależy od pozycji krtani, jeśli jest dosyć wysoko, to głos 'fałszuje' się w górę.

Nauczycielka może patrzeć na twój głos z dzisiejszego punktu widzenia, gdzie rzeczywiście jest lżejszy, bo jest młody. Za 10 lat dostaniesz 2 razy więcej muła w głosie, przestanie walić "górami" i wtedy sam się przekonasz ;)

PS. powiedz jeszcze ile masz lat, bo między 19 a 21 rokiem życia, głos lubi sobie polecieć z mostami o ton w dół i to by mogło tłumaczyć czemu dalej masz mosty barytona lirycznego, gdzie na niego, jak dla mnie, nie brzmisz (przynajmniej 2 pierwsze, pomijam falżolet, bo długość strun głosowych ustala się zaraz po mutacji, potem dopiero reszta mostów do tej długości dąży).


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 23:58 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Haha kurde, może i. Sam już nie wiem. Z tym G#4 to prawda. Śpiewanie wysoko, dobijając w górę do G#4 i siedzenie w jego okolicach potrafi być ciężkie. Często się jakoś ściskam, łapię małe chwilowe koguty po spółgłoskach, generalnie w rejonie E4-G#4 potrafi być ciężko z frazowaniem. Po angielsku, to jeszcze, bo łatwo sobie coś ułatwić, przechylić i daję radę zahaczyć i o dwukreślną, przy dobrym przyłożeniu do D5, podczas gdy po polsku (jak tu sobie uprościć, kiedy chcę zachować dobrą dykcję i nie chcę rozlazłych samogłosek? Gienek Loska tak robi i dzięki temu łatwo mu po polsku śpiewać, jednak ja chcę śpiewać wyraźniej) ściskam się tam jak leci, czasem i na E4, F4.
Lat mam za 3 miesiące 19. Mutacji wyraźnej nie miałem, po prostu głos mi ewoluuje i stopniowo się obniża.
Generalnie zaskoczyłeś mnie tym niższym barytonem :-D


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 20 marca 2013, 10:42 
Cytuj:
(jak tu sobie uprościć, kiedy chcę zachować dobrą dykcję i nie chcę rozlazłych samogłosek? Gienek Loska tak robi i dzięki temu łatwo mu po polsku śpiewać, jednak ja chcę śpiewać wyraźniej)


Ciężkooooo, ja powyżej E4 robię się totalnie niezrozumiały jak czestuje. W operze jeszcze gorzej, ostatnio "Straszny dwór" sobie obczaiłem i powiem ci szczerze, że jak ja jestem niezrozumiały, to oni mówią innym językiem ;d

Żeby utrzymać wysoko polską samogłoskę, to trzeba mieć podparcie, że tak to określę, w trybie ultra.
Jak chcesz wyraźnie brzmieć, to musisz popracować nad podparciem, wykorzystać wszelkie rezerwy i być może, wtedy osiągniesz zamierzony efekt ;)

Cytuj:
Lat mam za 3 miesiące 19.


Od teraz do 21 roku życia, będzie ogień. Na pewno ci zjedzie i sam to zauważysz.


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 20 marca 2013, 22:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): wtorek, 12 marca 2013, 18:17
Wiek: 28
Posty: 32

Online: 1d 10h 25m 45s
GG: 0
No w sumie to ja już się wykańczam przy tym "house of the rising sun"! Tak nie było! Jeszcze mi się tak ciężko nie śpiewało tego. Już? Szybko coś :(
ps. Fuck, to rzeczywiście prawda. np. ten cover "house of the rising sun" (no mimo wszystko nie zbyt udany) był nagrywany 1 miesiąc temu. Spróbowałem teraz to zaśpiewać (dawno nie śpiewałem tego, nie jedną piosenką się żyje) I fatalnie. Mój głos nie wyrabia, załamuje się. Po jednym 3s. zaśpiewaniu "A" chrypnę i potem w ogóle nie mogę dźwięku tego zaśpiewać. Teraz gdy wpajałem se podparcie (nie mówię, że jest dobrze wyćwiczone, ale na pewno lepiej niż na nagraniu tam tego występu mego, gdzie napinałem wszystko na amen, to teraz ani tak ani srak) nie potrafię, choćby nie wiem co. Przez miesiąc starałem się nie przeciążać głosu.
(Próbowałem to sobie w takim razie zaśpiewać w G, ale to nie to samo)
Próbuję ratować się curbingiem, ale za dużo holdu muszę użyć (wiem jest zasada jak najmniej, ale w tym dźwięku nie umiem inaczej) przez co to wszystko traci swój urok. Teraz "G" / "G#" jest takie jak "A" miesiąc temu.
No ok obniża się głos, ale mowa była o 5 latach, a nie 1 miesiącu. (mutacja przechodziła mi bardzo gładko, może to ma swój wpływ), bo teraz jest bardziej dźwięczne np. niskie "E" "D". W ogóle, zauważyłem zmianę w swoim gadaniu nawet. Mówię w niższej partii skali. :( No ok. Ale jak bas ma się odnaleźć np. w Rocku czy Metalu. Ja sę tego nie wyobrażam. Nie raz słyszałem polskie zespoły, z wokalistami o niezbyt wysokich głosach, ale tam już musi, ale to musi być lepiej zagrane instrumentalnie. A taki zespół z wokalistą np. Tenorem, który śpiewa wysoko, efektownie i dobrze, nie musi być tak bardzo stawiane na instrumentalność. (Ale to tylko moje odczucia) Tak czy siak, bassy czy niskie barytony, prócz swej przezarombistej chrypy, nie robią w świecie Rocka (przynajmniej na mnie) jakiegoś specjalnego wrażenia. W tym rodzaju muzyki używa się swojej górnej części skali, a bass to specjalista od dźwięków niskich i jak śpiewa nie wysoko( tak naprawdę), ale wysoko dla niego to tak sobie ten całokształt wygląda. Ja osobiście czułem się głosem jak najbardziej wysokim, mimo, że mogłem schodzić dość nisko to śpiewałem w partiach prawie, że tenorowych. Czuję jak zniża mi się głos, między innymi dlatego założyłem ten temat. Czy nie mam jakiś mylnych pojęć, ale sprawdziły się moje obawy. Powiem tylę, mam duszę tenora, a skazany jestem na bassa. Smutne to jest ale prawdziwe. :(

_________________
"Czuj, nie myśl"


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 20 marca 2013, 23:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Chłopie, do 20 roku życia (za Ingo R. Titze) Twój głos będzie ulegał przemianom...!!! Śpiewaj sobie piosenki, ale lepiej skup się nad rozwojem muzycznym. Jak najwięcej słuchania muzyki, ćwiczenia słuchu i rytmu. Myśl nad interpretacją etc. Nie śpiesz się, jak Bóg da to masz przed sobą ogromną przygodę. :)

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 21 marca 2013, 08:20 
Cytuj:
No ok obniża się głos, ale mowa była o 5 latach, a nie 1 miesiącu. (mutacja przechodziła mi bardzo gładko, może to ma swój wpływ), bo teraz jest bardziej dźwięczne np. niskie "E" "D". W ogóle, zauważyłem zmianę w swoim gadaniu nawet. Mówię w niższej partii skali. :(


Tak to działa ;p Doświadczyłeś nagłego zjechania o pół tonu. Za jakieś 2 lata będzie kolejny, za kolejne 2 lata kolejny (tak średnio wzmiankuję, akurat tutaj genetyka ma do gadania, więc cholera wie jak to u ciebie przebiegnie) i tak dalej, aż do 19/20 roku życia. Potem podobno długość się stabilizuje, ale jeszcze przez 3-4 lata struny będą nabierać masy i głos oprócz "mięsa" nabierze też "masy", zrobi się duży.

Cytuj:
Ale jak bas ma się odnaleźć np. w Rocku czy Metalu. Ja sę tego nie wyobrażam. Nie raz słyszałem polskie zespoły, z wokalistami o niezbyt wysokich głosach, ale tam już musi, ale to musi być lepiej zagrane instrumentalnie. A taki zespół z wokalistą np. Tenorem, który śpiewa wysoko, efektownie i dobrze, nie musi być tak bardzo stawiane na instrumentalność. (Ale to tylko moje odczucia)


Bez przesady, mój poprzedni zespół nie był jakiś wybitny i działało. Type O Negative też nie był. Kwestia tego jak głos ustawisz ;p Poza tym, w dzisiejszym rocku i metalu, większość wokalistów to barytony. Tenory straciły na popularności po upadku glam rocka/metalu na końcu lat '80 ;p

Cytuj:
W tym rodzaju muzyki używa się swojej górnej części skali, a bass to specjalista od dźwięków niskich i jak śpiewa nie wysoko( tak naprawdę), ale wysoko dla niego to tak sobie ten całokształt wygląda.


Pitch illusion, mój drogi. Jak ustawisz się odpowiednio to możesz walić g1, a ludzie będą mieli wrażenie że to h1 i problem rozwiązany. Poza tym, możesz walić górki tak samo jak tenor.

http://www36.zippyshare.com/v/88139252/file.html

W pierwszej piosence, oprócz refrenu rzadko wskakuję powyżej c1. W refrenie masz g#1. Każda osoba którą pytałem, miała wrażenie, że śpiewam ze 2 tony wyżej. 2:43 masz a2, czyli wyżej niż 90% metalowo/rockowych screamów. Oczywiście to było rok temu, wtedy brzmiałem bardziej barytonowo, ale od tamtego czasu raczej się polepszyło w kwestii wyciągania dźwięków, pomijając to nieszczęsne g#1 na f#1 na piersi. Z drugiej strony mi to nie robi, bo mogę tak głos ustawić, że zrobię b1 i będzie brzmiało na pełne oraz tenorowe. Wszystko kwestia techniki ;p

Cytuj:
Powiem tylę, mam duszę tenora, a skazany jestem na bassa. Smutne to jest ale prawdziwe. :(


Ja też przez długi czas miałem i jakoś żyję, a i górki są ;p

Cytuj:
Chłopie, do 20 roku życia (za Ingo R. Titze) Twój głos będzie ulegał przemianom...!!! Śpiewaj sobie piosenki, ale lepiej skup się nad rozwojem muzycznym. Jak najwięcej słuchania muzyki, ćwiczenia słuchu i rytmu. Myśl nad interpretacją etc. Nie śpiesz się, jak Bóg da to masz przed sobą ogromną przygodę.


Popieram, chociaż technika cię nie zabije ;p

Cytuj:
Chłopie nie jesteś niskim barytonem raczej wysokim a do basa nawet nie możesz sie porównywać, ho ho ho bardzo blisko ci do tenora.


Zaach. Proszę cię, posłuchaj trochę młodych wokalistów, a potem tych samych 20 lat później. To zmienia perspektywę. Gościu ma 14 lat a już brzmi barytonowo. Ja w wieku 16 lat brzmiałem jak wysoki baryton, a 4 lata później foniatra rzekł bas-baryton. Na AM tak samo. Rok później brzmię jeszcze niżej.

Inaczej nawet:
https://www.youtube.com/watch?v=aAN67rks2ns 21 lat
https://www.youtube.com/watch?v=aTAA6wWo2Z0 37 lat

Na pierwszym nagraniu brzmi na wysokiego. 16 lat później normalny baryton z tendencją spadkową do niskiego.
I to jako dorosły człowiek! A ty chcesz powiedzieć 14 latkowi, który brzmi barytonowo, że jest tenorkiem -.-

Cytuj:
http://www.youtube.com/watch?v=LFbjtmubBFQ śpiewasz w ten sposób?


Aha. 40-kilku letni czarny bas (to niżej niż profondo jest), a 14 latek. Jop. Seems legit.

Cytuj:
15 lat i już ci poleciało proszę Cię to bardziej kwestia (w tym momencie) techniczna a nie anatomiczna! Obniżanie głosu nie zachodzi w taki sposób: chop siup i masz skalę niższą o oktawę. Jeżeli kiedyś tam miałeś na biologii coś takiego to wiesz że te zmiany są powolne i nie gwałtowne a nagłe załamanie głosu w miesiąc właśnie jest gwałtownie.


Nie do końca. Spada powoli, ale w przełożeniu na dźwięki jest już "gwałtowne".

Dla przykładu:

c1 to 261,6Hz. Załóżmy że wyciągasz do 270Hz. Głos ci powoli spada i w pewnym momencie jest 259Hz. Już nie wyciągniesz czysto c1. Głoś ci nagle spadł o "pół tonu", bo na czysto wyjdzie ci tylko do h. Czujesz różnicę?


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 21 marca 2013, 19:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Nextor napisał(a):
Bez przesady, mój poprzedni zespół nie był jakiś wybitny i działało. Type O Negative też nie był. Kwestia tego jak głos ustawisz ;p


W jaki sposób zidentyfikowałeś, że jesteś basem? Foniatra nie jest dla mnie wykładnią ;) Badałeś sobie F0 mowy? Ja mówię między tenorem a barytonem, ze wskazaniem na tenora. Tak mi też wychodzi oczywiście w śpiewaniu. Robiłeś test "uhum" czy "1,2,3,4,5,6,7,8,910" mam na myśli nagranie własnego głosu w takim nieemocjonalnym mówieniu a poźniej sprawdzenie, jak jest średnia F0? Interesujące ćwiczenie. Dla Basa to powinno być w granicach 98Hz, Baryton 123,5 Hz, Tenor 164,8Hz. Mi wypada w okolicach 140Hz czyli między ;)

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 21 marca 2013, 20:56 
Oooo, szukałem dobrego sposobu na sprawdzenie typu głosu i właśnie go podrzuciłeś! Dzięki Acaria :D

No więc wyszło mi koło 90hz. Ogólnie w trakcie mowy nie mogę wskakiwać powyżej f małego, bo już jest wrzask, a nie gadanie. Większość czasu spędzam w oktawie wielkiej (F,G,A).

W śpiewaniu to samo, tessiturę mam podobną do np. Josha Turnera, barytony są w większości za wysoko. Znaczy, zaśpiewam nawet i Holy Diver'a, ale żre to podparcia jak cholera.


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 21 marca 2013, 21:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Nextor napisał(a):
Oooo, szukałem dobrego sposobu na sprawdzenie typu głosu i właśnie go podrzuciłeś! Dzięki Acaria :D


Tylko warto to zrobić w bardzo naturalny sposób bez emocji. To jest kluczowe, bo inaczej może być nie do końca prawdziwe. Mi wychodziła i barytonowa F0 ale to np. po wysuszeniu głosu, albo podświadomie zniżałem. "Uhum" jest dość naturalne ale najlepiej aby było jak najbardziej naturalnie. Liczenie jest o tyle lepsze, że do wśród tej 10 znajdzie się najbardziej powtarzalna. :)

90 Hz to niski głos, fajnie. :)

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org