* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 
PostNapisane: piątek, 8 lutego 2013, 00:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 27 lipca 2012, 22:04
Wiek: 39
Posty: 322

Lokalizacja: Lechistan/Mazowsze
Online: 17d 17h 3m 12s
GG: 0
Ogromne dzięki za konkretne rozszyfrowanie. ; )

Na swoim blogu pisałeś, że kontratenorzy używają trybu Neutral. Której wersji?

_________________
Bohemian Rhapsody #1 Forever


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: piątek, 8 lutego 2013, 18:01 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Tego bez powietrza, tego kobiecego. Próbka poniżej. Brzmi jak kobieta. Śpiewa bez nagłośnienia, więc głos musi się nieść. Neutral z powietrzem by się nie niósł. Fake-edge jest zbyt piskliwy i ma za dużo jasnej barwy.

http://www.youtube.com/watch?v=MvNjWPHNqV0

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 14:20 
Cytuj:
Każdy ma własną ocenę, ale nie powiedziałbym, że piasek śpiewa to delikatniej. Po prostu śpiewając w head voice masz taką inna teksturę barwy głosu :) Ktoś może nazwie to "metalem" w głosie.

Ważne żeby zauważyć, że śpiewają w różnych tonacjach.


Bo Piasek to taki lekko śpiewający liryczny baryton, a ten drugi to standardowy tenorek. Obaj ustawili tonację pod siebie, tak aby tessitura refrenu trzymała się w okolicy początku głowy. U Piaska e1, a u tego drugiego g1 (jak dobrze usłyszałem).

Obaj mają podobne ustawienie, tylko że Piasek śpiewa po polsku, co powoduje że samogłoski troszkę większe daje od tamtego gościa. Reszta różnic w brzmieniu to kwestia typu głosu.

Cytuj:
Head voice to fundament miksu, dlatego jest tak ważny. Oczywiście można pchać piersiowy do granic możliwości i wyżej łamać głos w falset, jak to robi Christina Aguilera, ale starczy sobie posłuchać, jak to się dzisiaj dla niej skończyło.
W Polsce dobrym porównaniem są Górniak i Kozidrak. Pierwsza z head voice'm za dużo wspólnego nigdy nie miała, w 99% przypadków wszystko robiła niedorobionym falsecikiem (nawet, gdy próbowała śpiewać operowo), dosłownie przypadkowe pojedyncze dźwięki trafiły się głową, jak i zresztą Aguilerze, z kolei druga od zawsze używała rejestru głowowego w najszerszym wachlarzu swoich możliwości (w piosence "Miłość nie umiera" w wokalizach brzmi jak gitara!).


Przede wszystkim, głowa to rejestr. Śpiewając normalnie, Krysia bardzo często siedzi na głowie, tak samo jak Górniakowa. To o czym ty mówisz, czyli dźwięki powyżej d2/g2 (zależnie od głosu), to rejestr flażoletowy. Masz kilka sposobów na śpiewanie w tym miejscu i żaden z nich nie jest przeciąganiem piersi (no chyba, że Edge, ale kobitki raczej Curbują). Nie myl błędów technicznych w ramach tego co robią, z aktywnością mięśni CT/TA jakiej do tego używają.

Cytuj:
U obydwu (szczególnie u Aguilery) słychać znaczne zniszczenie głosu. Z dawnego pieprznięcia nie została już nawet połowa.


Z wiekiem głos także dojrzewa. U wokalistów trwa to do 25/35 roku życia (zależnie od głosu). Głos traci na elastyczności i wraz z wiekiem technika także musi się rozwijać. Obie technicznie śpiewały dobrze, ale nie świetnie, co spowodowało w pewnym momencie, że pojawił się problem w rejestrze flażoletowym + to co mówi Acaria.

Cytuj:
Jakoś u wokalistek, które swobodnie operują rejestrem głowowym i potrafią go zmiksować z piersiowym (a nie przepychać piersiowy do granicy niemal pęknięcie strun) nie zauważyłem tak drastycznego spadku formy.


Najpierw mówisz o tym, że Górniak miała Mix, a teraz o jakimś przeciąganiu piersi, który podobno niszczy głos. Zdecyduj się o czym piszesz, albo zmień nomenklaturę, skoro masz problemy z własną.

Cytuj:
To co śpiewa Pavarotti to skompresowany neutral a to co Angello to fake edge, w nomenklaturze CVT. Chyba, że się mylę to chętnie się dowiem.


Obaj IMO śpiewają w Fake Curbingu, ale jeden ma jasne ustawienie, a drugi ciemne + Pavarotti jest niższym głosem od Angello (Pavarotti to jednak niski tenor ;) Fach, a typ głosu to dwie różne rzeczy!). Angello w Fake Edge'u byłby tak o połowę głośniejszy, a tutaj jest po prostu jasno i ciamciarowato + samogłoski Curbowe.
Pavarotti jest jednak tenorem i jego skompresowany neutral na tej wysokości byłby za cichy na repertuar operowy.

Cytuj:
Fake edge to inaczej Metal-like Neutral czyli neutral bez powietrza z odpowiednio ustawioną nagłośnią tak jak przy przydźwięku. Taki neutral z twangiem. Brzmi jakby to był tryb metaliczny ale taki nie jest, bo łatwiej go wykonać.


Przede wszystkim trzeba zacząć od podziału na Neutral z powietrzem i bez. Neutral z powietrzem występuje przy niepełnym zwarciu strun głosowych, a bez powietrza przy pełnym zwarciu. Tutaj wątpliwości nie ma.

Klasyczny Metal-like Neutral, czyli "Bee Gees", to Neutral z powietrzem + twang.

Fake Edge, tak samo jak Fake Overdrive i Fake Curbing, występują wtedy, kiedy chcemy przenieść wrażenie pełnego głosu na rejestr flażoletowy. I wtedy do Neutrala bez powietrza dodajemy twang + TA (choćby używając Bite'a). Jaki będzie to "Fake", zależy od samogłosek i ilości TA jakie wsadzisz w głos.

Tenorki raczej rzadko Fakeują, bo wchodzą na flażolet od h1/c2, niższe głosy za to bardzo często.

Cytuj:
Tego bez powietrza, tego kobiecego. Próbka poniżej. Brzmi jak kobieta. Śpiewa bez nagłośnienia, więc głos musi się nieść. Neutral z powietrzem by się nie niósł. Fake-edge jest zbyt piskliwy i ma za dużo jasnej barwy.


A tutaj rzeczywiście skompresowany neutral, w dodatku dosyć jasniutki, ale to repertuar barokowy, więc może ;)


Góra
  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 20:05 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 stycznia 2011, 20:05
Wiek: 39
Posty: 587

Online: 77d 22h 20m 53s
GG: 0
Nextor napisał(a):
Cytuj:
Każdy ma własną ocenę, ale nie powiedziałbym, że piasek śpiewa to delikatniej. Po prostu śpiewając w head voice masz taką inna teksturę barwy głosu :) Ktoś może nazwie to "metalem" w głosie.

Ważne żeby zauważyć, że śpiewają w różnych tonacjach.


Bo Piasek to taki lekko śpiewający liryczny baryton, a ten drugi to standardowy tenorek. Obaj ustawili tonację pod siebie, tak aby tessitura refrenu trzymała się w okolicy początku głowy. U Piaska e1, a u tego drugiego g1 (jak dobrze usłyszałem).

Obaj mają podobne ustawienie, tylko że Piasek śpiewa po polsku, co powoduje że samogłoski troszkę większe daje od tamtego gościa. Reszta różnic w brzmieniu to kwestia typu głosu.


Na podstawie mojego warsztatu i ponad 6 letniego doświadczenia w wokalistyce, opierając się na całym chybionym autorytecie własnym* oświadczam co następuje:

Jesteś w błędzie.

*g.. tam ze mnie nie znawca :P

_________________
Zalajkuj------> https://www.youtube.com/watch?v=-1BgiK7SBW4 <-------Zalajkuj
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 20:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Nextor
Chcesz mi powiedzieć, że w miarę jak Christina idzie wyżej, dźwięk staje się coraz bardziej ściśnięty, wydarty i ma coraz mniej rezonansu i zdrowego brzmienia, aż robi się czerwona, albo z kolei śpiewa lekko, z powietrzem, bez żadnego rezonansu, to siedzi w głowie? Chyba czegoś nie rozumiem. Jedyne czym potrafi operować to rejestr piersiowy (pchany w górę do granic możliwości) i falset. Nie ma żadnego połączenia w jej głosie, okazjonalnie zdarzył się jakiś mocniejszy, może i połączony dźwięk, ale to tylko drogą przypadku i było to wtedy rozchwiane, ściśnięte (chociaż niestety większość jej dźwięków nie jest wolna od ciśnienia).

Jeszcze gorzej z Górniakową. Owszem, kiedy była młodsza, zapowiadała się na dobrą "belterkę", jej góry, choć piszczące i cienkie, dawały przebłyski na to, że idzie w dobrą stronę i jej technika będzie szła ku lepszemu. Wtedy też można to było jakkolwiek nazwać miksem, niewiele w tym głowy, tylko tyle że miała wysoki i wtedy jeszcze mocny, młody głos i mogła walnąć piersiowe, mocne G5, A5, choć miało to już "krzykliwy" charakter i nie było to swobodne. Jednak jej technika wcale nie poszła w lepszą stronę. Z obiecującej "belterki" zaczęła iść w coraz bardziej ściśnięte gardło. Nawet jej słynne glissando, z "To nie ja" pokazuje techniczne niedostatki, bo im wyżej idzie, tym dźwięk staje się cieńszy, ściśnięty (ściskanie krtani w celu wydobycia wysokich dźwięków), a samogłoska gubi swoją klarowność i ginie jej brzmienie w ścisku. No więc co tu następuje, Edyta ginący rezonans nadrabia głośnością, przeciążając gardło, żeby utrzymać "potężny" dźwięk. Pomijając jak mało inteligentna jest jako wokalistka, że nie obniży tonacji, tylko śpiewa wszystko w tej samej i piłuje, nie wyciąga, chrypnie. Wszystkie światowej klasy wokalistki obniżają tonację, żeby sobie ułatwić i brzmieć dobrze, a nie piłować za wszelką cenę, ale Edyta pokaże Polakom jak to ona wysoko nie wyciągnie (to nic, że brzmi okropnie, nieprzyjemnie, przy okazji o mało nie zesra się w gacie, oczy jej z orbit nie wyjdą, a gardło nie eksploduje z ciśnienia ;-) ). A potem, kiedy głos się zaczął obniżać i potrzebna jest technika, głos się dawno skończył. Już nie jest tak młoda, a nie potrafiąc umiejętnie wyciągać gór, brzmi jak brzmi. Czyli jeszcze cieńsze w efekcie niż za młodu góry (od ekstremalnie ściśniętego gardła), a w zasadzie nie góry, tylko nieprzyjemny dla ucha pisk, skrzek (już nie wiem jak to nazwać). Z występu na występ jest coraz gorzej.

Z miksem u niej chodziło, że wykazywała zadatki na to, że może dobrze nauczyć się miksować, jednak nigdy tego nie zrobiła ;) Także nie gubię się we własnej nomenklaturze, tylko widać nie zrozumiałeś problemu i jeszcze próbujesz odwrócić kota ogonem, że to niby ja czegoś nie wiem, błędnie używam. Przeciągać górę z namiastkami head voice'a, a operować head voicem to dwie różne sprawy. Jak chcesz posłuchać poprawnego miksu piersi z głową, posłuchaj sobie Mariah Carey, czy Beyonce, które miażdżą technicznie Edytę w każdym momencie jej kariery. Nawet Whitney, która później zaczęła śpiewać góry bardziej piersią, niż wyważonym miksem i tak robiła to sto razy lepiej i poprawniej od Edyty, bo przede wszystkim nie ściskała gardła, a Edyta nawet nie ma dobrych dźwięków w średnicy. Nawet G4, G#4 brzmią źle, czuć w nich ciśnienie, więc śmieszy mnie, kiedy porywa się na wysokie dźwięki z oktawy dwukreślnej <lol>


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 22:36 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Piasek barytonem? :o

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 22:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 27 lipca 2012, 22:04
Wiek: 39
Posty: 322

Lokalizacja: Lechistan/Mazowsze
Online: 17d 17h 3m 12s
GG: 0
Hubbie92 napisał(a):
Piasek barytonem? :o


Też mnie to ciekawi. Elvis i Krawczyk to chyba Barytony a Piasek w porównaniu do nich ma bardzo delikatny głos.

_________________
Bohemian Rhapsody #1 Forever


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 22:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
1. Może się coś zmieniło w CVT ale nie było wcześniej takich pojęć jak Fake Overdrive czy Fake Curbing.
2. Nie wiem co wskazuje na Piaska jako baryton, ale trudno mi to zaakceptować, bez konkretnych argumentów.
3. Fach to właśnie podział głosów w muzyce klasycznej. Nie ma czegoś takiego jak tenor bez fach. Po to Niemcy wymyślili te nazwy by jakoś klasyfikować głosy.
4. Według opisu z CVT metal-like neutral nie ma powietrza! Możesz wyjaśnić skąd masz swoją definicję. Specjalnie spojrzałem do książki aby się upewnić.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 23:25 
Cytuj:
Chcesz mi powiedzieć, że w miarę jak Christina idzie wyżej, dźwięk staje się coraz bardziej ściśnięty, wydarty i ma coraz mniej rezonansu i zdrowego brzmienia, aż robi się czerwona, albo z kolei śpiewa lekko, z powietrzem, bez żadnego rezonansu, to siedzi w głowie?


Dokładnie tak. W głowie jako rejestrze.

Polecam przeczytać to: http://en.wikipedia.org/wiki/Head_voice
Oraz: http://en.wikipedia.org/wiki/Vocal_register

Cytuj:
Jedyne czym potrafi operować to rejestr piersiowy (pchany w górę do granic możliwości) i falset.


Powiedz mi, jak w świetle tych artykułów które ci wysłałem, można przeciągać pierś? Zachować wibracja piersiowe bardzo wysoko? A wiesz, że spektrograf ci powie, że nie masz racji i te dźwięki rezonują w głowie, bez względu na to czy fonacja jest zdrowa czy nie?

Jeszcze raz powtarzam. Nie łącz rejestrów, z aktywnością mięśniową. Rezonans tak, wysokość tak, ale nie relacja CT/TA bo to do niczego nie prowadzi.

Cała reszta twojej wypowiedzi dotyczy relacji CT/TA oraz błędów technicznych.
I tu mogę się zgodzić. Ja tam Górniakowej nie bronię, bo nie lubię.

Cytuj:
3. Fach to właśnie podział głosów w muzyce klasycznej. Nie ma czegoś takiego jak tenor bez fach. Po to Niemcy wymyślili te nazwy by jakoś klasyfikować głosy.


http://en.wikipedia.org/wiki/Voice_clas ... ical_music

Masz nawet forum (Range Place), gdzie klasyfikują rozrywkowych wokalistów.

Cytuj:
1. Może się coś zmieniło w CVT ale nie było wcześniej takich pojęć jak Fake Overdrive czy Fake Curbing.


Coś tam przebąkiwali na forum już dawno temu, a wprowadzili w nowej edycji, z tego co mi wiadomo.
Rozpisując rodzaje, bazowałem na ichniejszym forum i strzępkach informacji + doświadczeniach własnych.
Znając ich, dalej nad tym pracują, więc temat jest dosyć... świeży.
W dodatku raczej dla niższych głosów, bo wysokie rzadko mają potrzebę wchodzenia na flażolet i kombinowania z tym jak se skalę przeciągnąć, byle by dosięgnąć świętego grala- Tenorowego C (Szczególnie Modern z połową barytonów na forum, którzy próbują naśladować tenorów, żeby śpiewać górki... jep, szczęścia życzyć).

Cytuj:
4. Według opisu z CVT metal-like neutral nie ma powietrza! Możesz wyjaśnić skąd masz swoją definicję. Specjalnie spojrzałem do książki aby się upewnić.


Bo zauważyłem, że w MLN nie ma tego wrażenie w gardle, jak przy gwizdku, co jak mniemam oczywiście, wskazuje na niepełne zwarcie strun głosowych (chodzi o to wrażenie kompresji na strunach, trochę jak przy holdzie). Mogłem przesadzić z tym powietrzem, bo go akurat nie słychać za bardzo, ale za to słychać pewne częstotliwości, które odpowiadają za to, że MLN wydaje się brzmieć... śmiesznie. W dołach wywołać je można dodając powietrza do głosu, co prowadzi do wniosku... że MLN jest zapowietrzony. Może i minimalnie, ale jednak jest.
Kojarzy mi się też z określeniem "reinforcement falsetto" czyli wzmocnionym falsetem. A jak wiadomo, podstawową cechą falsetu jest zapowietrzenie ;)

Taka oto teoria, chętnie posłucham jak inne osoby to widzą.

Cytuj:
2. Nie wiem co wskazuje na Piaska jako baryton, ale trudno mi to zaakceptować, bez konkretnych argumentów.


Lirycznego barytona, to po pierwsze.

Po drugie- wyraźnie słychać, że wchodzi na głowę w okolicy e1, co wskazuje na wysokobarytonowe Passaggio.
Jakby była sama próbka głosu to można by przepuścić przez Spektrograf i byłby widoczny dowód, ale o to ciężko, trzeba zdać się na słuch. Słuch mówi, że na tej wysokości słychać już mocne przechylanie samogłosek czyli podniesienie formantu 2 i 3.

Po trzecie- jest kupa lekko śpiewających lirycznych barytonów:
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=EHapAsmvGEU
[/youtube]

Ba! Tate brzmi momentami lżej od piaska ;p Wynika to z użycia innych trybów oczywiście, ogólnie rzecz biorą, zawartość "mięsa" w głosie, mają podobną.

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=sGbgITz_KVY[/youtube]

Śpiewa ciężej, ale słychać podobieństwo w barwie. Taki barytonowy "muł" w głosie, pomimo śpiewania dosyć wysoko i dalej lekko.

To, że głos jest mocno metaliczny w górach nie oznacza od razu że tenor. Tenorki akurat aż tak mocno twangować nie muszą żeby śpiewać wysoko, w przeciwieństwie do niższych głosów. A u Piaska pomimo lekkiego śpiewania, słychać kupę twangu. Tenorek byłby tylko lekki, ani nie miałby "muła", ani intensywnie metalicznego głosu, o ile nie śpiewałbym w pełnometalicznych trybach.


Góra
  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 23:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 czerwca 2011, 18:18
Posty: 1009

Online: 30d 22h 47m 17s
GG: 0
tak to jest czerpać wiedze z wikipedi ;/ i z rangleplace, gdzie bob dylan ma wlasciwie taką samą skale co freddie, bo gdzieś tam mu w wywiadzie na kacu jak chrząknał wychwycili niski dzwiek,;/


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org