* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 
PostNapisane: czwartek, 25 lipca 2013, 17:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Jest (przynajmniej subtelna) różnica i przynajmniej dla mnie Bryan brzmi pogodniej od Pavarottiego.
Poza tym kolejny i ostatni raz powtarzam, że napisałem to w celu pomocy wprowadzenia samogłoski w głowę, by tam rezonowała.
W moim odczuciu i w odczuciu kilku innych osób, które również śpiewają, "smutniejsze" ustawienie pomaga lepiej ustawić samogłoskę I, by nie była płaska i wypiłowana, stąd nie uznałem tego za jakiś przypadek.
A jeśli ta metoda nie zadziała, to zawsze można spróbować inaczej, prawda?


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: czwartek, 25 lipca 2013, 19:22 
Myślę, że cała rzecz rozbija się o SLS i podobne techniki, które ucząc "mixu", każą właśnie udawać płaczliwy ton. Miałam lekcję z nauczycielką NVP i wykonywałam ćwiczenia typu "mi, mi", ale w przeciwieństwie do swobody, z jaką wykonuję je w domu, na lekcji musiałam dodać dużo płaczliwego tonu, czułam wręcz coś jakby zacisk gardła i... delikatne powietrze w głosie (nieprzyjemne odczucie). Powiedziałam o tym nauczycielce, ale nie za bardzo wiedziała, jak ten problem rozwiązać, bo jej zdaniem wykonywałam ćwiczenie prawidłowo.

Nie krytykuję w żaden sposób ćwiczenia na mix; wydaje mi się, że dużo zależy od nauczyciela, pewnie są tacy nauczyciele, którzy uczą mixu prawidłowo.

Zresztą, SLS opiera się głównie na zaciemnianiu dźwięku (centralizacja samogłosek, kształt ust, neutralna pozycja krtani)) i myślę, że stąd wynika to, co pisze paveleq94, dziwi mnie, że nikt w tym wątku do tej pory o SLS nie wspomniał, bo myślę, że to jest punkt wyjścia - dlaczego SLS stosuje tę technikę z powodzeniem, mimo że "może być nieprawidłowa" (ale w tym miejscu -> patrz: akapit 2. mojego postu) :)


Góra
  
 
 
PostNapisane: czwartek, 25 lipca 2013, 19:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
No, jakby nie patrzeć, wydaje mi się że Beyonce to jeden z najlepszych przykładów śpiewania SLS, sam od jakiegoś czasu chodzę na lekcje, z tym że do certyfikowanej nauczycielki (takich w Polsce jest kilku) i w sumie tak, jak Ty, chances, na niektórych ćwiczeniach się przyciskam, ale nie jest to męczące dla głosu tak, jakbym robił to sam, bez nadzoru i czasem wręcz odnoszę wrażenie, że jest to takie "pozytywne przyciśnięcie", bo momentalnie się rozluźniam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: czwartek, 25 lipca 2013, 21:13 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
chances napisał(a):
Zresztą, SLS opiera się głównie na zaciemnianiu dźwięku (centralizacja samogłosek, kształt ust, neutralna pozycja krtani)) i myślę, że stąd wynika to, co pisze paveleq94, dziwi mnie, że nikt w tym wątku do tej pory o SLS nie wspomniał, bo myślę, że to jest punkt wyjścia - dlaczego SLS stosuje tę technikę z powodzeniem, mimo że "może być nieprawidłowa" (ale w tym miejscu -> patrz: akapit 2. mojego postu) :)



IMHO wprost przeciwnie. SLS nie uczy zaciemniać. Ja na tych próbkach nie słyszę dołu. Tak samo ćwiczenia - nie ma tam zupełnie zaciemniania. Powiedziałbym nawet, że SLS uczy jasnego ustawienia. Z tego co zauważyłem to wg tej metody się śpiewa głównie w mixie i na głowie, z tym że ich mix to troszke chestu a reszta głowy.

Owszem chodzi o ustabilizowanie krtani, tak żeby nie podnosiła się zbyt wysoko ale zaciemniania tam nie uświadczysz :)

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: czwartek, 25 lipca 2013, 21:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Owszem, SLS uczy wręcz nieco rozjaśnionego ustawienia. Kiedy w końcu wszedł mi prawidłowy miks i odpuściłem trochę ciężaru z głosu, jest on nieco jaśniejszy, lżejszy (za sprawą zmniejszenia piersi, a zwiększenia głowy) ale za to bardziej rezonuje i jest zwinniejszy.
A z drugiej strony ja odbieram to tak, że SLS daje tylko bazę w postaci zneutralizowania pracy aparatu głosowego, żeby nie zakłócać go żadnymi spinami, ale jak później sobie ustawimy, jeśli chodzi o barwę, czy to będzie w nazewnictwie CVT ciemny curbing, czy to będzie edge, to już kwestia tylko i wyłącznie naszego gustu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: czwartek, 25 lipca 2013, 22:59 
Ech, po prostu SLS'owe podejście do mixu nie da fajnych i stabilnych górek. Stąd też wiele negatywnych opinii ludzi na zachodzie w temacie SLS'u.

Na głowę można wejść innymi metodami, które są bardziej skuteczne i bardziej przyjemne dają brzmienie.


Góra
  
 
 
PostNapisane: piątek, 26 lipca 2013, 00:04 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Jak rozumiesz "fajne i stabilne" górki?
A i owszem, są różne sposoby osiągnięcia rejestru głowowego i każda z nich na każdego lepiej/gorzej działa. Ja podałem swoją, a inni mogą podać swoją ;-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: piątek, 26 lipca 2013, 12:47 
Cytuj:
Jak rozumiesz "fajne i stabilne" górki?




Np. takie?

Cytuj:
A i owszem, są różne sposoby osiągnięcia rejestru głowowego i każda z nich na każdego lepiej/gorzej działa. Ja podałem swoją, a inni mogą podać swoją ;-)


Można mieć szeroki uśmiech, wąsko otwartą szczękę, wysoko podniebienie i wysoko krtań, tak jak gościu na filmku, oraz spięte ramiona tak jak on, co odpala podparcie (a SLS akurat aktywnego podparcia jeszcze kilka lat temu nie uczył, nie wiem jak teraz) i górki są. Zero filozofii, samogłosek i naśladowania cierpiącego brzmienia.

PS. No i najważniejsze, emocje ;)


Góra
  
 
 
PostNapisane: piątek, 26 lipca 2013, 13:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
A ja bym powiedział, że pomijając te spiny, o których wspomniałeś, koleś brzmi bardzo lekko i jasno, jak dla mnie bardzo SLS-owo. Ale akurat dla mnie takie górki nie są fajne. Piszczy, ma bardzo mały trakt głosowy podczas "górowania". Ja wolę większy, potężniejszy dźwięk. No, ale tak jak Tobie się to może podobać, tak mnie może nie. Kwestia gustu.
On bez cierpiącego brzmienia? Słyszę od cholery holdu, a to właśnie chyba o hold się rozchodzi w "płaczliwym" tonie? Bo koleś strasznie jęczy. I te spiny mogą mieć podłoże w nadmiarze holdu. W SLS to się chyba zwie kompresją.
Zresztą w tym wszystkim chodzi raczej o ustawienie głosu, wprowadzenie do pamięci mięśniowej nieznanych wcześniej naszemu głosowi mechanizmów. A to, że w jakimś ćwiczeniu śpiewam lekko twangowato, nie znaczy, że zamierzam tak cały czas śpiewać.
Coś się uczepił tak tych emocji? Bo już nawet nie rozumiem odnośnie czego o nich mówisz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: piątek, 26 lipca 2013, 17:19 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 23 grudnia 2012, 15:18
Posty: 18

Online: 16h 48m 42s
GG: 0
Olaboga, jakaż tu się zażarta dyskusja wytoczyła! W sumie cieszy mnie to, ponieważ może mi to pomóc, ale apeluję, żeby to była dyskusja, która nikogo nie obraża. Wrzucam swoją próbkę, najpierw śpiewam takie "wolne" dźwięki na "mi", "my", "mu", większy problem mam śpiewając "ma" i "me", natomiast w drugiej części zaśpiewałam dwie zwrotki piosenki (przepraszam, że po niemiecku) i jest różnica pomiędzy pierwszą a drugą zwrotką, czuję, że śpiewam w inny sposób. "Sposobem" z pierwszej zwrotki potrafię śpiewać wysokie dźwięki, natomiast ten sposób z drugiej brzmi zupełnie inaczej i nadaje się tylko do niższych dźwięków. Powie mi ktoś co się tutaj dzieje? Używajcie "specjalistycznych" nazw, przynajmniej się czegoś nauczę, również w kontekście tego nieszczęsnego rezonansu... Przypomnę, że mam 16 lat i raczej dopiero zaczynam. Posłucham piosenek, które mi powrzucaliście i dokładnie poczytam dyskusję, tymczasem dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi i czekam na więcej :)

Próbka: http://www15.zippyshare.com/v/84591569/file.html


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 35 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org