Ach, to sprawa jest prosta, wchodzi Ci ściśnięty Distort, a nie Creacking.
(Tak, to jest szkodliwe na dłuższą metę).
Jeśli coś brzmi na ściśnięte, to jest ściśnięte.
Mi się wydaje, że to g#1 może być Twoją granicą przejścia na flażolet.
1. Ściśnięte brzmienie bierze się z tego, że krtań idzie do góry a podniebienie się obniża.
2. Jeśli nie jesteś w stanie temu przeciwdziałać świadomie to szwankuje oczywiście... Podparcie.
3. Brzmienie które próbujesz osiągnąć nie współgra Ci z emocją, którą właśnie przekazujesz. Np. jesteś przestraszony, że Ci nie wyjdzie, a próbujesz wyciągnąć agresywny, pełny dźwięk na sporej głośności.
4. Jeśli otwierasz na tej wysokości buziuchnę aż na dwa palce to radzę zmniejszyć tę przestrzeń.
5. Wszystkie powyższe
