* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 
Autor Wiadomość
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 12:28 
Offline

Dołączył(a): sobota, 13 października 2012, 08:47
Posty: 12

Online: 5h 37m 1s
GG: 0
Cześć, ostatnio ciężko pracowałem nad swoim głosem, dobrze trafiam w dźwięki, ale zauważyłem, że mam problem z doborem tonacji do melodii. Nagrywam do podkładu, wydaje się wszystko ok, a po odsłuchu nie brzmi to ciekawie, okazuje się że zaśpiewałem za nisko. Problem w tym że mam trudności z zaśpiewaniem utworu zawsze w tej samej tonacji, Proszę o porady. ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 13:43 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Tonacje można obniżyć. Zaśpiewać jakiś trudny numer w oryginalnej tonacji to szpan na dzielni POD WARUNKIEM, że się owy numer umie udźwignąć warsztatowo, bo jak nie to jest mega-klaps i wycie do księżyca z nadzieją, że się trafi.
Znając życie Twój problem może polegać na tym, że nie do końca podpierasz dźwięki. Zakładam, że niemiłosiernie wałkowane zjawisko jakim jest przydźwięk masz opanowane, jeżeli tak to możesz przesz się zastanawiać nad podpieraniem. Swego czasu byłem pod dźwiękiem podobnie jak Ty a wynikało to z kijowego podparcia. Pseudo-nauczyciele śpiewu pośród wielu głupot mówią o tym, że dźwięki trzeba atakować od góry, co jest prawdą. Nie jest to takie proste, bo sam kiedyś chodziłem na lekcje i mi tak mówili, żeby myśleć od góry jak byłem pod. Całe zjawisko polega na tym, że musisz sobie odpowiednio wyobrazić dźwięk i myśleć go troszkę wyżej niż jest.

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 13:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 27 listopada 2011, 16:52
Posty: 455

Lokalizacja: Grudziądz
Online: 29d 10h 3m 55s
GG: 10793951
Czy chodzi o tą słynną impostację głosu? Zawsze się dziwiłem, że nikt na forum nigdy nie poruszał tego problemu i że każdy wychodzi z założenia, że jak słyszymy się dobrze, to znaczy że jest dobrze. Wreszcie coś.

Wiki napisał(a):
Śpiewający subiektywnie może błędnie ocenić barwę, brzmienie, sposób emisji, co wynika z czysto fizycznej i akustycznej kwestii słyszenia samego siebie, podobnej do np. efektu Dopplera (dźwięk oddalony/odbity wydaje się niższy lub wyższy). Śpiewak ze słuchem absolutnym jest w stanie śpiewać pod dźwiękiem lub nad dźwiękiem (nieczysto) z powodu błędnego punktu odniesienia, jakim jest bliskość aparatu słuchowego i emisyjnego strun głosowych. Dopiero ustawienie czyli impostacja głosu ? techniczna, mechaniczna korekcja odruchów i wpojenie sobie techniki daje efekt czystego dźwięku o prawidłowej wysokości słyszalnego u odbiorcy oddalonego kilkanaście metrów od śpiewaka. To właśnie ta fala dźwiękowa wybrzmiewająca w oddali jest zagłuszana przez bezpośrednią słyszalność dźwięku emitowanego w nagłośni śpiewaka. Technika śpiewu polega więc na stosowaniu reguł emisji dostosowanych indywidualnie do każdego głosu.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 18:07 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
To jak się słyszysz wewnętrznie to jedna sprawa, to jak to brzmi to druga. Można się zagłębiać w fizjologię słyszalności ale to Ci wyjaśni dlaczego tak słyszysz a nie jak to naprawić. Słyszenie samego siebie jest bardzo mało miarodajne kiedy to robisz wewnętrznie w czasie śpiewania. Jak dochodzi Ci odsłuch w postaci kolumienki to zaczynasz się słyszeć jeszcze inaczej, powiedzmy bardziej obiektywnie. Tak jak wyżej zostało wspomniane nie da się do końca uzyskać obiektywnej słyszalności bo ośrodki odpowiadające za słyszenie oraz wytwarzanie dźwięku są bliskie siebie. Sama w sobie technika wokalna, rozwój swoich umiejętności pozwala jednak doprowadzić do pewnych odczuć, które pozwalają na prawidłowe powstawanie dźwięku, co za tym idzie decydowanie o intonacji w największym możliwym stopniu. Trening i doświadczenie pomagają nauczyć się swojego głosu tak, że wyobrażenie dźwięku pozwala na odpowiednie wygenerowanie jego intonacji, czego produktem końcowym jest dźwięk o odpowiedniej częstotliwości.

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: niedziela, 10 lutego 2013, 18:31 
Cytuj:
Czy chodzi o tą słynną impostację głosu? Zawsze się dziwiłem, że nikt na forum nigdy nie poruszał tego problemu i że każdy wychodzi z założenia, że jak słyszymy się dobrze, to znaczy że jest dobrze. Wreszcie coś.


To co jest na wiki, jest sprzeczne z zasadami akustyki ;p
Efekt Doplera występuje przy ruchu emitera lub obserwatora, więc albo wokalista musiałby biegać w kółko ciagle, albo ściany musiałyby się ciągle ruszać.
Nie idzie w takiej pozycji zmienić tonu podstawowego dźwięku.

Ba, jak się tworzy fala stojąca to dźwięk nawet sam się wzmacnia ;)


Góra
  
 
 
PostNapisane: poniedziałek, 11 lutego 2013, 22:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Hubbie92 napisał(a):
Słyszenie samego siebie jest bardzo mało miarodajne kiedy to robisz wewnętrznie w czasie śpiewania.


Nie zgadzam się z pewnymi kwestiami :)

1. Ja się zawsze słyszę wewnętrznie. Śpiewam w sali prób, a czasem i na koncertach, z zatyczkami w uszach. Wtedy mogę kontrolować to co zaśpiewałem w sposób, który dla mnie jest właściwy. Przy odsłuchu wewnętrznym działa też słyszenie kostne, dlatego dźwięk wydaje się inny.

Hubbie92 napisał(a):
Jak dochodzi Ci odsłuch w postaci kolumienki to zaczynasz się słyszeć jeszcze inaczej, powiedzmy bardziej obiektywnie.


2. Dla mnie to w tym nie ma obiektywizmu, bo i tak ja się słyszę, a odsłuch wrzuca swoje zakłócenia, bo jest to mój głos przetworzony przez mikrofon, wzmacniacz i głośnik. Do tego jeszcze wchodzi nieznaczne opóźnienie. A w hałasie to zwykle g... słychać z tych odsłuchów :(

Aby śpiewać czysto trzeba:

a) słyszeć się
b) mieć kontrolę nad aparatem głosowym czyli mieć technikę pozwalającą zaśpiewać utwór
c) znać materiał :)

fałsze biorą zwykle w przypadku problemów z którymś z tych elementów. Jeśli się nie słyszysz - fałszujesz, jeśli coś jest za trudne technicznie - fałszujesz, jeśli nie znasz utworu - fałszujesz. :-D

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: poniedziałek, 11 lutego 2013, 22:19 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Tzn. mnie chodziło bardziej o słyszenie siebie w danej jakości, tzn. o to czy głos brzmi ładnie czy nie. Ja miałem tak, że jak ćwiczyłem to nie wyłapywałem wielu rzeczy, jak już je nagrałem to zaczynałem dostrzegać więcej błędów. Jak sobie śpiewam w domu to słyszę się wewnętrznie i mogę ocenić intonację ale jak mi wejdzie coś pod dźwiękiem to nie razi mnie to w uszy aż tak bardzo jak na próbie, kiedy śpiewam z nagłośnieniem. Na próbie ciężko jest mi się siebie słyszeć wewnętrznie, także polegam na odsłuchu z kolumny i szczerze mówiąc jest dla mnie osobiście bardziej komfortowo. To są moje subiektywne odczucia, także może źle troszkę ubrałem w słowa to co miałem na myśli :)

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
PostNapisane: wtorek, 12 lutego 2013, 00:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Może być także problem z rezonansem. Kiedy dźwięk nie ma na niczym oparcia (wychodzi "tępo" z gardła, ale nie nauczyliśmy się go kierować w pożądane rezonatory), jedynie jesteśmy zdani na słyszenie samego siebie. Kiedy dźwięk mocno rezonuje, mamy znacznie lepszą, bardziej precyzyjną kontrolę nad czystością dźwięku i mniej się wysilamy, żeby dźwięk w naszym odczuciu lepiej, mocniej zabrzmiał, więc robimy to lepiej technicznie (ale to raczej na odwrót- rezonans jest wynikiem dobrej techniki <lol> ). Ale wtedy bardziej "czujemy" dźwięk od środka, niż go słyszymy z zewnątrz i czas reakcji jest szybszy. Tak wynika z moich obserwacji, ale ja się w końcu nie znam :-D


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 8 ] 

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot]


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org