Więc tak, przeczytałem dość sporo artykułów n.t. śpiewu "na maskę", po tym jak moja nauczycielka poprosiła
mnie bym śpiewał właśnie "na maskę", postarałem się to uporządkować i nadać owej wiedzy jakąś formę.
Do rzeczy. Jedni mówią, że aby śpiewać na maskę należy zapomnieć o krtani w której ton powstaje, a spróbować
skierować dźwięk na wgłębienie w podniebieniu miękkim, oprzeć się podstawą w linii środkowej podniebienia (co
to znaczy "oprzeć się podstawą" nie wyjaśniono)
Może pomogą nam gesty, niektórzy śpiewacy używają różnych gestów, np. przykładają dłoń lub palce do górnej
wargi lub górnej części nosa (ale gdzie to ma rezonować podczas gestykulowania??)
"Wreszcie wielu śpiewaków uważa, że kierujące fale dźwiękowe "myślowo" kierują po przez skoncentrowanie
swej uwagi na podniebieniu, przy czym pomocnym ma tu być wyraz twarzy, jak ponure ściągnięcie brwi,
opuszczanie kącików ust" tylko jak takimi minami wycentrować dźwięk, żeby był piękny i pełny?
Zauważyłem u siebie, że mam czerwone gardło i to już dość długo, myślałem, że przez papierosy, więc rzuciłem,
ale to się utrzymuje już 3 m-ce po zaprzestaniu palenia. I tak trafiłem na kolejną wskazówkę:
"Przy niedostatecznym opuszczaniu nasady języka, fale dźwiękowe, kierowane niewłaściwie, wywołują silne
podrażnienie i zaczerwienienie błony śluzowej, które z kolei przechodząc na struny głosowe, powodują ich
opuchnięcie. W tych warunkach wydanie dźwięku możliwe jest jedynie przy wielkim napięciu mięśni krtani"
Jak zatem ułożyć język, nauczycielka mówi: "język ma luźno leżeć" ale jak trafiam na "R" on automatycznie się
unosi, może problem w ułożeniu tyłu języka, jakby ktoś mógł mi pomoóc w tej kwestii to chętnie z owej pomocy
skorzystam.
Tutaj próbując udzielić sobie sam pomocy zamieszczam cytat z forum: "Przy kierowaniu dźwięku na "maskę" do
"przodu" albo na twarde podniebienie główną rolę odgrywa nasada języka, przy ściąganiu którego i opuszczaniu
ku dołowi, inaczej mówiąc przy jego "osadzaniu" ,powstają warunki do kierowania prostych nie odbitych i dlatego
najsilniejszych fal dźwiękowych na twarde podniebienie. Wszystkie pozostałe mięśnie powinny znajdować się w
spoczynku,
Nieprzyjemne zabarwienie dźwięku z rozmaitymi domieszkami nadającymi mu :"gardłowy" ,"podniebienny",
"nosowy" timbre, jest wynikiem niedostatecznego skracania i obniżania ku dołowi nasady języka. "
I tutaj moje pytanie co z nasadą języka, rozumiem, że ma być opuszcona, tak jakbym chciał połknąć nasadę??
Kolejne: dźwięk trzymać z przodu "odczuwam punkty oparć rezonacyjnych na zewnątrz twarzy, przed maską,
byłoby więc wskazane raczej mówić wprost "śpiewać przez maskę".
Czyli gdzie oprzeć poza maską, jak wogóle dostać się do tego punktu "na maskę" i dopiero jak się przebić ponad/poza nią?
Maska - jak doczytałem- nie na całą część twarzy, a tylko taka jaką się zakładało na oczy na balach maskowych

" jakby sobie wyobrazić maskę wenecką, zakrywająca część twarzy od ust w górę, czyli nos, policzki, do czoła."
Górna część twarzo-czaszki.
"Ustawienie głosu to umiejętność kierowania głosu na sklepienie podniebienia twardego, w celu uzyskania
optymalnego rezonansu". Czyli mam kierować głos na podniebienie twarde, jak tak kieruje to głos staje się nadwyraz matowy nie jest taki mięsisty jak tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=1DP63WEUaAI co świetnie ukazuje prawidłowo ustawiony głos.
Ale wracając
"Śpiewający odbiera tę falę jako fizyczne oparcie o podniebienie twarde, a także jako uczucie współdrgania
rejonów twarzo-czaszki" Czyli to ma się opierać wewnątrz ust na sklepieniu podniebienia twardego, czy tuź nad nim czyt. nad podniebieniem w nosie?
Znowu zaraz czytam "Dźwięk ma być skierowany do górnych zębów w taki sposób, żeby wypełnił całe podniebienie" jak skierować do zębów żeby wypełnił całe podniebienie, może wskazać ktoś?
Czy posiada ktoś może jakieś ćwiczenia, lub jest w posiadaniu nagrań własnych, które pokazują jak brzmi dźwięk bez osadzenia na maskę, a jak brzmi w osadzeniu na maskę/przez maskę.
Pozdrawiam, Senual
