* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Wzór tworzenia wątku:
[Wykonawca] - [Tytuł piosenki], ewentualnie [Użytkownik] - [piosenka autorska], [Wykonawca] - [Tytuł 1, Tytuł 2...]
Przykłady:
[Linkin Park] - [Numb], [Jaco91] - [Mój song], [Coma] - [System, Sierpień, Święta]

Wątki niezatytułowane według powyższego wzoru będą usuwane!



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 22 sierpnia 2013, 00:38 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 5 kwietnia 2011, 22:40
Wiek: 35
Posty: 630

Lokalizacja: United Kingdom.
Online: 116d 14h 40m 34s
GG: 0
To jest acapella bez pokładu.. Ale chciałbym usłyszeć co sądzicie o tym all..

http://www20.zippyshare.com/v/55282401/file.html

_________________
Lowest tenor.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 22 sierpnia 2013, 01:11 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Moim zdaniem momentami dajesz zbyt dużo chamskiego nosa i to bardzo razi, to taka ogólnikowa uwaga.

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 22 sierpnia 2013, 10:25 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 5 kwietnia 2011, 22:40
Wiek: 35
Posty: 630

Lokalizacja: United Kingdom.
Online: 116d 14h 40m 34s
GG: 0
Zapodaj coś dobrego, żeby pozbyć się tego nosa ;P

_________________
Lowest tenor.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 24 sierpnia 2013, 19:47 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Ogólnie nie chodzi o to, żeby całkowicie nos wywalić, rzecz w tym, żeby nie był irytujący. Zwyczajnie trzeba go albo zmniejszyć albo zrobić sobie jakieś specyficzne nosowe ustawienie. Ja miałem swego czasu gigantyczny problem z nosem, bo dosłownie ponad połowę dźwięku było przez niego wypuszczane o ile nie więcej.

Wykombinowałem sobie dwie rzeczy, które mi pomogły w wyzbyciu się przesadnych ilości nosa:
1.Nauczyłem się układać samogłoski nad górnymi jedynkami (zębami ofc.) i na podniebieniu twardym. Dążyłem do tego, żeby się one tam mniej-więcej osadzały. Możesz zacząć od samogłoski "i". Istota sterowania tym gdzie ona się ma osadzić to ilości twangu. Możesz go dawać bardzo dużo, tak żebyś czuł silne drgania w tych właśnie okolicach, czyli śpiewasz to w ten sposób:
http://www47.zippyshare.com/v/38348278/file.html
Pomimo, że brzmi troszkę nosowo jest to zaśpiewane w 100% bez nosowania. To ćwiczenie musisz wykonywać z zatkanym nosem, także zatykasz nos i starasz się odczuć silny rezonans samogłosek na górnych jedynkach tak, żeby one nie szły przez nos. Później kombinujesz sobie tak samo z innymi samogłoskami aż znajdziesz taką dawkę twangu i taki kształt samogłoski i ustawienia aparatu głosowego, że większość będzie szła przez usta a nie nos.

2.Ten sposób jest w sumie tak samo skuteczny. Polega na nauczeniu się... śpiewania przez nos, tylko tak maksymalnie przez nos:
http://www61.zippyshare.com/v/35779998/file.html
Istota tej przekminy to nauczenie się kontroli tego, gdzie dźwięk przechodzi. W tych momentach, w których słychać jakby "mmmm" cały czas śpiewam słowa, otwieram usta, z tym, że mam bardzo nisko podniebienie i staram się robić tak, żeby 100% dźwięku szło do nosa, później odejmuje takowego efektu (podnoszę podniebienie), z tym że nie myślę zupełnie o podniebieniu bo jak zacznę sterować tym tak czysto fizycznie, że zacznę robić jakbym ziewał to je zaczynam spinać i cała robota na marne, bo naprawiam jedno kosztem psucia drugiego. Postaraj się posłuchać dokładnie jak to brzmi i ponaśladować. Sorry, że fabryka małp ma pomylone słowa i jest nieco wokalnie spaprana ale nagrałem kompletnie z biegu w jak się później okazało zbyt niskiej tonacji :)

Jak już pokombinujesz nad tymi dwoma sposobami to możesz ćwiczyć kontrolę robiąc ni ni ni ni ni na rożnych skalach oraz gi gi gi gi gi gi, z tym że te ćwiczenia dają efekt jak już się ogarnia o co chodzi z ustawieniem rezonansu. Kluczem w sumie do wszystkiego w moim przypadku był twang, większe jego ilości pozwalały mi sterować dobrze strumieniem powietrza. Ogólnie samo w sobie podniebienie jak jest bezsensownie napięte to nie gwarantuje, że nie będzie nosa, wtedy może w najgorszym wypadku wejść kermit, także zupełnie nie polecam ćwiczyć napinania podniebienia. Postaraj się to wyczuć nie myśląc o tym co się dzieje, zdaj się na własne odczucia. No i daj znać jak poszło :)

Nos to niestety ciężka sprawa i trzeba troszkę czasu, żeby sobie to wszystko wyczuć i ogarnąć. No a jak już się ogarnie to można eksperymentować i dodawać go dowolnie i odejmować, zależnie od piosenki i sposobu śpiewania i zamierzonego efektu. Sam w sobie nos nie jest złem, może być środkiem dodającym uroku wokaliście, pod warunkiem, że robi się go albo FAJNIE albo ŚWIADOMIE a najlepiej połączyć te dwie cechy :)

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 24 sierpnia 2013, 22:26 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Widzę, że bardziej od prośby kolegi o ocenę nagrania i jakiekolwiek rady do wypowiedzi zachęciła Cię możliwość zaczepki. Z jednej strony może i bym Ci się tutaj zaczął zwierzać z moich wrażeń, precyzować wszystkie myśli a z drugiej strony to mi to zwisa. Dyskusja z Tobą przebiega zwykle wg pewnego schematu:
1.wklejenie Ci cytatu z chociażby CVT
2.odpowiadasz, że to głupota
3.dowiadujesz się, że CVT, wypierasz się swoich słów, wmawiając rozmówcy, że napisał coś zupełnie innego a Ty tego nie podważałeś, pisząc tezę Twojego "byłego oponenta" innymi słowami
4.podajesz jakąś książkę i pozorne z niej cytaty, bo większości ludzi nie chce się jej szukać (czasami masz pecha i ktoś jednak ową książkę zna jak chociażby Ryjcio w jednym z takich przypadków)
5.Rzucisz kilkoma innymi cytatami z książek, których nie czytałeś, jednak tracisz na wiarygodności.
6.Kończą Ci się argumenty, idziesz spać

Dziwi mnie tylko fakt, że nie chciało Ci się ruszyć przysłowiowej du.. czterech liter i napisać koledze komentarza przez pozostałe kilka dni od kiedy temat był stworzony. Na prośbę o pomoc z nosowością odpisałem po 2 dniach, w czasie których byłeś na forum i się udzielałeś na chacie. Jednak Twoja złośliwość wygrała z chęcią pomocy, no cóż...
Pozdraffjam <3

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 25 sierpnia 2013, 08:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Zach, co wynika z tego, że ktoś śpiewa jasno i metalicznie?


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 25 sierpnia 2013, 11:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
Zach napisał(a):
Cytuj:
podajesz jakąś książkę i pozorne z niej cytaty, bo większości ludzi nie chce się jej szukać (czasami masz pecha i ktoś jednak ową książkę zna jak chociażby Ryjcio w jednym z takich przypadków)


Ryjcio miał się przyznać w tym wątku, że się pomylił no ale nie przyznał się więc trudno.


Tak, pomyliłem się, miało chodzić o wyraz "panienka", nie "panna".

...Ale ja dalej nie wierzę, że tę książkę kiedykolwiek przeczytałeś, bo byś to wiedział :)

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 25 sierpnia 2013, 12:01 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Dobra Zasiu, jak chcesz ściankę to łap:
Cytuj:
Nie za bardzo rozumiem co mówisz mam przeczucie że sugerujesz artsowi, iż powinien umiejscowić rezonans nad górnymi jedynkami na żuchwie. Nie wiem czy to takie dobre ponieważ każda samogłoska ma inny punkt rezonacji także jest to nie specjalnie rozwojowa rada. I nie rozumiem mieszania pojęć twang wraz z rezonansem odpowiednie ustawienie traktu głosowego sprawia że powstaje twang, Bez rezonansu nie ma twangu. Także dziwne wydaje się dla mnie mieszanie pojęcia twangu przez zwolenników cvt z rezonansem. Twang wcale ale to wcale nie decyduje o miejscu "rezonowanie" samogłosek.

1.To, że nie rozumiesz mnie szczerze mówiąc nie dziwi.
2. Od kiedy górne jedynki rosną na żuchwie? To bardzo ciekawe, że zagłębiasz się we wszystkie możliwe techniki śpiewu nie wiedząc czym jest... ŻUCHWA... Nie wiem czy jest sens dalej dyskutować w ogóle, bo byś może do końca nie wiesz też czym jest podniebienie, także sorry...
3.Oczywiście, że samogłoski mają różne miejsca rezonacji i nie są w jednym miejscu, także:
Cytuj:
Dążyłem do tego, żeby się one tam mniej-więcej osadzały.

Mniej-więcej oznacza, że w tamtej przestrzeni, nie idealnie tam, także tutaj masz, żeby Ci było łatwiej zrozumieć:
http://pl.wiktionary.org/wiki/mniej_wi%C4%99cej
4.Odpowiednie ustawienie traktu głosowego sprawia, że powstaje twang, także Twoja rada jest w tym przypadku bardzo rozwojowa, gratuluje! Dodam jeszcze, że odpowiednie ustawienie traktu głosowego sprawia, że się włącza lub wyłącza nosowość. Dzięki Tobie odkryłem też, że odpowiednie ustawienie traktu głosowego sprawia, że się wygodnie śpiewa, kurde dzięki!
5.Bez rezonansu nie ma twangu? A czy przypadkiem większa dawka twangu nie sprawia, że rezonans jest silniej odczuwalny? Przecież jak dam więcej twangu to czuję gdzie dokładnie dźwięk się osadza i mogę nim lepiej sterować, także pomaga on w usytuowaniu poszczególnych dźwięków i mogę zdecydować przez odczucia czy idą przez nos czy przez usta, także bałbym się powiedzieć, że rezonans i twang to rzeczy, które są "wymieszane przez zwolenników cvt". Może i twang nie decyduje o tym gdzie rezonują ale pozwala dobrze wyczuć miejsce i nim manipulować. Jak masz duże dawki twangu to możesz wtedy kombinować przy pomocy innych narządów jak nimi zmieniać miejsce samogłoski, które silnie odczuwasz. Przecież to oczywiste, że jeżeli dasz więcej twangu to lepiej odczuwasz gdzie dźwięki są, także zaskoczyłeś mnie kolejny raz.

Cytuj:
Rezonans jest ściśle połączony z prawidłowym ustawieniem formantów czy samogłosek jak kto woli więc należy modulować odpowiednio swój trakt głosowy w zależności od częstotliwości śpiewanej nuty.

Dobrze, jak wrzucisz jakieś nagranie, w co wątpię, bo wiem czego się spodziewać to napiszę Ci komentarz:
"musisz odpowiednio ustawić trakt głosowy". Zach do jasnej cholery czy zamierzasz do końca życia kwestionować każdą rzecz, którą ktokolwiek napisze argumentując swoją tezę: "nie słuchaj ich, nie rób tak, tylko odpowiednio ustaw trakt głosowy". Idąc Twoim tropem powinienem pod tym nagraniem dać komentarz "jak chcesz zabrzmieć fajniej to ustaw odpowiednio swój trakt głosowy". To są ogólniki, masło-maślane. Zmierzamy przecież do tego, żeby każdy znalazł odpowiednie dla siebie ustawienie głosu, każdy z nas szuka i kombinuje, także radę typu "żeby dobrze ustawić samogłoski musisz odpowiednio ustawić trakt głosowy" możesz sobie wsadzić w cztery literki <3
Druga sprawa to ustawienie samogłosek. CVT nie przewiduje typowo polskich samogłosek, przez co trzeba sobie je ustawiać po swojemu na czuja. Oczywiście można je odpowiednio zaginać, dążąc do CVTowskich ale chodzi o to, żeby brzmieć we własnym języku przyzwoicie. No ale zmierzam do tego, że "ustawione samogłoski" to jest efekt zrobienia czegoś a nie sposób, bo rada "ustaw odpowiednio trakt głosowy, żeby ustawić dobrze samogłoski" jest taka jak wyżej już 10 razy napisałem. Swoją drogą czy w skład traktu głosowego przypadkiem nie wchodzi Epiglottis. Musisz sobie jeszcze poszukać co oznacza pojęcie trakt głosowy, także praca domowa na obecną chwilę:
a)czym jest żuchwa
b)czym jest trakt głosowy

ps
Ogólnie nie mówię, że dobre samogłoski nie dają dobrego rezonansu, bo dają, tylko tutaj chodzi o sposób dojścia do tych samogłosek.

Cytuj:
Podniesione podniebienie GWARANTUJE brak nosowości

To lepiej je napinać na chama czy nauczyć się to robić tak, żeby samo się lekko unosiło bez bezmyślnego ciśnięcia i generowania kolejnych spin? Podniebienie gwarantuje wyzbycie się nosowości, jednak nie należy się uczyć tak, żeby je napinać w taki sposób, który generuje napięcia, tam musi być luz.

Cytuj:
wyobraź sobie długą rurę z małą dziurą na środku teraz wyobraź sobie że przepuszczasz przez nią wodę, naturalne jest że woda wyleci przez obie dziurki tylko przez tą właściwą wyleje się pod słabym ciśnieniem gdy natomiast gdy zatkamy tą dziurkę na środku woda popłynie pod właściwym ciśnieniem, mocą do tej dziury na końcu rurki..

Dzięki, nie wiedziałem jak to działa! Otworzyłeś mi oczy, co nie zmienia faktu, że wolałbym ustawić prawidłowo trakt głosowy, żebym nie nosował :)

Cytuj:
Jak mi się wydaje to kermit wchodzi z za bardzo rozszerzonych ust.

Możliwe, jednak chyba w praktyce odbywa się to tak, że masz wysokie podniebienie i nosową emisję.

Cytuj:
No tak bo to na pewno zatrzyma nasz rozwój. A przecież o to nam chodzi, w jakim celu mamy wyczuwać nasze mięśnie. Aby śpiewać ładnie i modulować naszą barwę,

Piszę na podstawie własnych doświadczeń. Przez kilku niekompetentnych nauczycieli nauczyłem się mocno napinać podniebienie. Kazali mi mocno ziewać jak śpiewam w taki sposób, że wygenerowali mi wiele spin. Miałem bardzo, bardzo słaby warsztat jak zaczynałem ale nie miałem spin żadnych. Jak poszedłem na lekcje śpiewu to uczyli mnie, żebym śpiewał jakbym ziewał. Efekt był taki, że śpiewałem jakbym ziewał ale dalej był nos. Podniebienie zamiast swobodnie się unosić napinało się i blokowało gardło. Jak przestałem o tym myśleć i nauczyłem się sterować tym czy powietrze idzie bardziej przez nos czy bardziej przez usta, kompletnie nie myśląc o podniebieniu to zauważyłem, że ono się unosi jakby samodzielnie. Nie muszę pilnować tego, żeby się podnosiło ani opuszczało, tylko ja decyduję o emisji a ono się do tego dostosowuje. Jestem pewien, że złapiesz mnie za słowa na podstawie tego akapitu. Bezsensowne i nieświadome napinanie podniebienia zatrzymuje rozwój, także totalnie nie polecam go fizycznie na chama unosić. Dobrze ustawione podniebienie to takie, na którym nie odczuwasz żadnych napięć - zarówno jak jest wysoko jak i nisko.

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 25 sierpnia 2013, 12:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Cytuj:
5.Bez rezonansu nie ma twangu? A czy przypadkiem większa dawka twangu nie sprawia, że rezonans jest silniej odczuwalny? Przecież jak dam więcej twangu to czuję gdzie dokładnie dźwięk się osadza i mogę nim lepiej sterować, także pomaga on w usytuowaniu poszczególnych dźwięków i mogę zdecydować przez odczucia czy idą przez nos czy przez usta, także bałbym się powiedzieć, że rezonans i twang to rzeczy, które są "wymieszane przez zwolenników cvt". Może i twang nie decyduje o tym gdzie rezonują ale pozwala dobrze wyczuć miejsce i nim manipulować. Jak masz duże dawki twangu to możesz wtedy kombinować przy pomocy innych narządów jak nimi zmieniać miejsce samogłoski, które silnie odczuwasz. Przecież to oczywiste, że jeżeli dasz więcej twangu to lepiej odczuwasz gdzie dźwięki są, także zaskoczyłeś mnie kolejny raz.
Nashville : konkretnie i z mocą. Podpunkt 5. prosty i jasny jak Słońce.

Zach, tak długo jak nie przełożysz swoich nowatorskich teorii próbkami/demonstarcją/czymkolwiek nagranym, tak długo będziesz traktowany jak dotychczas. Nashville w sumie przedstawił z wielką dokładnością jak wygląda rozmowa z Tobą. Wpadasz z nowatorską teorią, w innym wypadku wciskasz swoją wiarę, co nikogo tutaj nie obchodzi, a jak przychodzi do konfrontacji to brakuje Ci argumentów.
To dobra okazja do tego by Ci to napomknąć nie wytaczając większego arsenału.

@onTop
Ja już mówiłem Artsowi na chacie co myślę o tym wykonaniu, ale powtórzę to też tutaj :
- Barwa świetna, o ogromnym potencjale.
- Język angielski przyzwoity, do podszlifowania.
- Nosowość aż tak mnie nie razi akurat jak innych.

Serio jak słyszałem Ciebie ostatnio to śpiewałeś jakąś swoją piosenkę, to też te wykonanie było dla mnie dużym zaskoczeniem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 25 sierpnia 2013, 14:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 czerwca 2011, 18:18
Posty: 1009

Online: 30d 22h 47m 17s
GG: 0
zach wyluzuj sie troche, lepiej dla ciebie bedzie jak zamiast elaboratów na forum, czytania setki książek i stawania się profesorem glosu weź i po prostu na spokojnie poćwicz. z głową.

ja sie zgadzam z nashvillem w tym wypadku i punkt 5 faktycznie jest bardzo dobry !


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org