1. Próbki to jedno a opis i idea to drugie. Mnie też nie wszystkie się podobają, ale one dla mnie mają wartość ilustracyjną.
2. Czego uczą w CVI to pewnie Kaśka wie najwięcej. Ja się nie uczyłem, więc nie wiem. Książka nie spowodowała bym śpiewał w jakimś konkretnym kierunku. Jak byłem na wykładach z CVT też nie zauważyłem. Wprost przeciwnie było ciągłe pitolenie, że głos ma każdy inny i musi wiedzieć czego sam szuka.
3. Śpieszę wyjaśnić o co mi biegało. Samogłoski, w górach mocno się upodobniają, jak tego nie zrobisz to albo się zaciśniesz albo zaśpiewasz w lżejszym modzie o ile uda się przejść bez załamani i innych problemów. Nie CVT to odkryło. W klasyce dawno o tym wiedzą. Dlatego cienko ich zrozumieć bez libretto. Ładnie należy się wypowiadać w średnicy im wyżej tym więcej oczekuje się od słuchacza antycypacji.

4. Co do Twojego brzmienia, to moje subiektywne wrażenie słuchając tej próbki. Nie jest równo brzmieniowo jak na moje uszy. Moje uszy,

Biorąc pod uwagę Twój wiek, to mnie kompletnie nie dziwi i nic dziwnego w tym nie ma. Twój głos się układa podobnie jak i inne aspekty ludzkie. Jak posłuchasz siebie za fafnaście lat to łatwiej będzie Ci wykumać o co mi chodzi. To nic złego, bo świadczy o rozwoju.

5. Zmiana pozycji podniebienia powoduje zmianę pozycji krtani i jasność/ciemności brzmienia. Podobnie jak kompresja języka. Nie można rozpatrywać tych części układu oddzielnie, bo są zbyt ze sobą powiązanie i oddziałujące wzajemnie.
6. Ja nie słyszę. Pewnie się nie wsłuchiwałem, bo mnie to kompletnie nie interesowało. Nagranie Sadoli słyszałem jedno, prócz próbek, jakoś mnie nie ruszyło. Bardziej cenię jej walory pedagogiczne i naukowe podejście do nauczania śpiewu, niż jej śpiew. Ludzie z po CVI jakoś mnie się specjalnie ze sobą nie kojarzą.
