@spider103
1. Poszukaj nauczyciela, nie ma znaczenia czy ma certyfikat SLS czy nie, czy uczy klasyki, czy uczy rozrywki. Podstawą jest postawienie głosu a nauczyciel powinien Ci w tym pomóc. Dobrze aby to był dojrzały człowiek z doświadczeniem pedagogicznym. Uczenie to nie zabawa tylko odpowiedzialność. I warto pamiętać, nawet najlepszy nie nauczy Cię śpiewania. To Ty się uczysz słuchając porad nauczyciela, prosząc go o uwagi, mając nastawienie, że nie umiesz tylko się uczysz.

2. Póki nie znajdziesz nauczyciela, to tu masz pełen kurs Setha Riggsa.
https://www.youtube.com/user/HT0WNfemal ... der/videosĆwiczenia są tak ułożone, że jeśli będziesz je codziennie sumiennie ćwiczył, to pójdziesz do przodu.
- na początek tylko lip roll i tongue trill o ile dobrze pamiętam, to pierwsze 4 ćwiczenia, jako rozgrzewka i pobudzenie głosu
- dalej mamamama, to obniża krtań
- dalej ney ney ney, to podwyższa krtań
Te ćwiczenia robione codziennie, w dwóch sesjach rano i wieczorem, juz po pół roku może po roku dadzą Ci słyszalne i wyczuwalne efekty. Po nich będziesz mógł przejść do dalszych, a nawet zaniechać tych ćwiczeń, bo już ich wykonywanie nie będzie miało uzasadnienia.
Potrzebne Ci są:
a) cierpliwość - to ćwiczenie mięśni a tych siłę i sprawność buduje się długo i nic nie przychodzi łatwo
b) sumienność - codziennie musisz pracować
c) konsekwencja - jak wchodzisz np. w trening Setha to nie ma odpuszczania, robisz ćwiczenia aż będziesz je wykonywał lekko i bez problemów. W ćwiczeniach Seth wykorzystuje jako przykład głosy swoich uczniów, możesz się porównać.
Nie śpiesz się. Nauka śpiewu to długotrwały proces. Jeśli ktoś zaczął bardzo wcześniej to szybciej się nauczył, jeśli później, to musi trochę więcej poświęcić czasu.
3. W międzyczasie czytaj dużo o śpiewie i technice śpiewania, jest pełno stron w tej materii. Dużo w języku angielskim, ale jest też trochę po naszemu (google Ci bratem.)
4. Nie jestem nauczycielem, na ucho słyszę u Ciebie
- spiętą szczękę,
- na samogłosce "a" słyszę nosowanie
- generalnie jakieś duże napięcie jest na tych ćwiczeniach
- problemy intonacyjne czyli jak dla mnie nie umiesz tych ćwiczeń na pamięć i trochę nie trafiasz w dźwięki, nawet w średnicy.
Ćwiczenia z SLS same w sobie nie są niczym nowym ani cudownym. Wyciągnięte w większości z klasyki. Według SLS ich celem jest ustabilizowanie krtani przez odpowiednie używanie mięśni odpowiadających za rozciąganie więzadeł głosowych (w bardzo dużym uproszczeniu). Robienie tych ćwiczeń bez świadomości o co chodzi w SLS nie da wiele. Stąd certyfikowany nauczyciel SLS może być w tej materii pomocny, bo im się tłumaczy jak stosować podejście SLS. Akurat nauczycieli SLS jest pełno, trzeba dojechać na warsztaty ale raz na pół roku może się to udać.

5.
Śpiewa się na samogłoskach uoaei(y). "U" & "O", są bardziej otwierające "A" - neutralne a "E" & "I/Y" zaciskające. Na początek szukaj otwierających, bo skoro się spinasz to musisz się rozluźnić bardziej. "A" ma być miernikiem jak na niej dobrze wychodzi, to najczęściej dobrze wyjdzie na innych. Docelowo na wszystkich powinieneś brzmieć równie dobrze i wszystkie mniej więcej powinny w średnicy "siedzieć w tym samym miejscu" brzmieniowo. W górnych dźwiękach, w zależności od sposobu zaśpiewania samogłoski się upodabniają do siebie.
Spółgłosek takich jak "m" "k" "g" "n" "b" i inny używa się po to by ułatwić zaśpiewanie samogłosek. Szukaj przy których się najmniej zaciskasz.
S/Z można używać do ćwiczeń oddechowych. Takie też by się przydały, ale nie skupiaj się jakoś mocno na nich teraz. Nie słychać jakiś problemów z oddychaniem, brakuje trochę podparcia ale na tę chwilę biorąc Twoją chęć ćwiczeń SLS, możesz sobie odpuścić.
6. Jeśli czujesz, że masz problem z dźwiękiem nie idź wyżej. Jak ustawisz średnicę, to góry/doły wyjdą same. Brak gór/dołów, to problem ze średnicą. Jak średnica siedzi, to przejście w górę pójdzie bez większych problemów, trzeba tylko troszeczkę poćwiczyć. Znacznie krócej niż ustawić średnicę. Nie staraj się na siłę iść w góry/doły.
7. Słuchaj dużo muzyki i pracuj nad słuchem, bardzo mocno zwracaj uwagę na precyzję intonacyjną wykonania ćwiczeń czyli ma być piekielnie czysto. Jeśli grasz na instrumencie, to na początku śpiewaj dźwięki jednocześnie grając je na instrumencie. To pomoże.
Powodzenia!
BTW Nie znam się na anatomii, ale mięśni gnykowych jest dość dużo chyba. Jeśli tak, to brakuje precyzji na które trzeba zwrócić uwagę. Prawdopodobnie chodzi o to, by kontrolować kciukiem napięcie mięśnia żuchwowo-gnykowego. O tym często w SLS mówią. Prostym językiem, to gdy złapiesz ręką za brodę opierając kciuk pod brodą, to przy śpiewaniu nie powinno w tym miejscu (pod brodą) być napięć czyli powinno być miękko. Gdy jest napięcie, to znaczy że możesz za bardzo napinać język, wysuwać żuchwę i pewnie stado innych błędów... Ale to tak nieanatomicznie...
