noONE napisał(a):
hejka, siedmil!
Cytuj:
Obiektywnie? Nie wiem. Nie znam miary.
Obiektywnie możesz spojrzeć na coś zawsze. Wystarczy zważyć za i przeciw.
Czytając biblię tak, jak jest napisana, można wysunąć nawet z pozoru daleko idący wniosek: boska sprawiedliwość, jest nieskończenie niesprawiedliwa. Przy okazji ten koncept zbudował Jezus.
Cytuj:
Ale wiem czego konsekwencją był potop.
Ja też. Był on konsekwencją świadomego działania autorstwa dobrotliwego Jahwe, którym było zesłanie go.
Cytuj:
Co do holokaustu, trochę nie trafione to porównanie. Jeżeli oskarżysz go o holokaust, to musisz oskarżyć również za każde zło wyrządzane na świecie. A to pomyłka.
Chwila, chwila moment. Jeśli Jahwe jest wszechwiedzący i wszechmocny, to może wszystko zmienić, odmienić i pokierować wszystkim zgodnie ze swoim zamysłem. Jeśli zezwala on na holocaust, to już rysuje się jak bóg zły i okrutny.
Ale to nie koniec...
Ponieważ sam koncept wolnej woli w chrześcijaństwie jest nielogiczny. Ale to za momencik;
Cytuj:
Bóg może w każdej chwili wszystko powstrzymać, ale tego nie zrobi, właśnie przez wolną wolę. Możesz być z nim, albo nie być z nim
Wszechmoc + Wszechwiedza + Stworzenie Świata wyklucza wolnę wolę.
Ponieważ jeśli Jahwe jest wszechmocny, to mógł stworzyć nasz świat wraz ze zdarzeniami, przeszłością, przyszłością (jeśli jest wszechmocny, to koncept czasu go nie dotyczy) na nieskończenie wiele innych sposóbów, w których twój kumpel się nie topi na basenie w zeszły wtorek, albo Hitler nie decyduje się na najazd na Polskę. Niestety Jahwe stworzył świat w ten sposób, że jego kreacja doprowadziła do wszystkich tych zdarzeń, w tym np. do holocaustu.
Jest wszechwiedzący, więc doskonale wiedział, że tworząc ten świat, wszystkie wypadki potoczą się dokładnie w ten a nie inny sposób, mimo to nie zrobił nic, by to zmienić, by zmodyfikować swój plan.
I oto w ten sposób wolna wola nie może istnieć.
Cytuj:
Możesz być z nim, albo nie być z nim
Właśnie de facto nie mogę. Bo tworząc świat i będąc wszechmocnym i wszechwiedzącym, Jahwe stworzył mnie dokładnie takiego jakim teraz jestem, jakim byłem i jakim będę.
Mimo wszystko zapytam.
Czy zesłanie Potopu było - bo takie mam wrażenie po lekturze twojego postu - czynem uzasadnionym i dobrym ostatecznie?
Jeżeli Boga mierzysz ludzką miarą to nie może okazać się on sprawiedliwy.
Potop był odpowiedzią na grzechy ludzkości, która nie chciała się nawrócić, tylko tonęła w grzechach i nie prawości. Podobnie Sodoma.
Może wszystko zmienić, ale tego nie robi, ponieważ, jeżeli chcesz kogoś zabić czy zrobić cokolwiek innego, On nie będzie Ci w tym przeszkadzał. Masz wolny wybór. Możesz posłuchać Jego i nikogo nie zabijać, albo posłuchać Szatana i kogoś zabić.
Bóg nie stworzył holokaustu i wojen, tylko zrobił to człowiek pod władzą szatana. Bóg stworzył szatana, obdarzył go wolną wolą, ale ten się zbuntował i zwodzi całą zamieszkałą ludzkość. Ponieważ jej nienawidzi.
Zmodyfikował swój plan. Był nim Jezus Chrystus i jego śmierć. Szatan do ostatniej chwili, myślał, że zabijając Jezusa wygrywa. Ale śmierć i zmartwychwstanie było elementem planu, który daje każdemu możliwość zbawienia. W Chrześcijaństwie nie chodzi o zdrowie, pieniądze, czy życie na ziemi. Najważniejszą rzeczą jest zbawienie i życie wieczne w niebie.
Wszechwiedza nie polega na tym, że wiem co dokładnie zrobisz. Masz wolną wolę i milion możliwości. Wszechwiedza polega na znajomości tych możliwości. W Biblii było napisane, że Maryja porodzi syna imieniem Jezus. Ale mogła odmówić. Tylko gdyby odmówiła, automatycznie w Biblii pojawiłby się inny cytat. Podobnie z Judaszem. Bo Biblia została napisana przez Ducha świętego poza czasem.
Tak na marginesie, wątpię w to, że czytałeś Biblię. Jedno wiem na pewno, krytykujesz coś, czego kompletnie nie rozumiesz. Tworzysz własne teorie, bawisz się w teologa, próbujesz ugryźć problem z wielu stron, ale to sprawia, że dochodzisz do wniosków, które mają na prawdę niewiele wspólnego z Chrześcijaństwem
