* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie


Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 21  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 8 marca 2015, 22:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 8 sierpnia 2014, 12:16
Wiek: 31
Posty: 237

Online: 6d 6h 42m 6s
GG: 0
Cytuj:
O Jezu. Zią, ty wymyślasz sobie kompletnie alternatywną rzeczywistość.


Jestem ciekaw, co miałeś na myśli ;)

Cytuj:
Od początku masz wierzących za debili,


Wskaż miejsce, gdzie to twierdzę.
Fakt, że ktoś utrzymuje wierzenie nieodróżnialne od fałszu, nie czyni go debilem. Czyni go jedynie ignorantem w tej konkretnej materii. Jeżeli zaś wykłada pewne argumenty, które są bez sensu, udowadniam ich bezsens. Nigdy nie krytykuję osoby, tylko jej przekonania.

Cytuj:
PS. dalej nie obaliłeś dowodów z wikipedii


Postaram się to zrobić jutro.

Cytuj:
Nie ma dowodów na istnienie Boga, zatem można uznać, że Bóg nie istnieje.


Hah, ależ nie :D Nie uznaję niczego: zawieszam swój osąd do chwili otrzymania dowodu. Ateizm jest NICZYM WIĘCEJ niż brakiem wierzenia w bogów.

Nie ma dowodów na istnienie boga, zatem nie ma sensu utrzymywać w niego wierzeń. Nieistotne jest to, czy istnieje on czy nie. Nie twierdzę, że on nie istnieje, nie twierdzę że istnieje. Po prostu nie utrzymuję w niego wierzeń, bo brak jest podstaw by odróżnić twierdzenia n/t jego istnienia od fałszu. To istotna różnica.

Cytuj:
Błędu tego nie popełnia się tylko wtedy, gdy stosuje się go w prawie, gdzie istnieje domniemanie niewinności (ktoś jest niewinny tak długo, aż nie dowiedzie mu się winy). Warto nadmienić, że sami wierzący często popełniają ten błąd logiczny, gdy twierdzą np.:

Udowodnij mi, że Bóg nie istnieje.

Trzeba wiedzieć, że twierdzenia tego typu są argumentum ad ignorantiam i dlatego należy ich konsekwentnie unikać, ponieważ są one ewidentnie błędne logicznie. Aby to zobrazować, wyobraźmy sobie taką oto sytuację, gdy ktoś twierdzi:

Udowodnij mi, że kosmici nie opanowali po kryjomu rządu Stanów Zjednoczonych. Nie możesz tego zrobić? Zatem kosmici opanowali rząd Stanów Zjednoczonych. "


Dokładnie tak.
I WŁAŚNIE O TO CHODZI! :D
W którym miejscu ja popełniam ten błąd? A o udowadnianiu nieistnienia pisałem już milion razy, doskonale rozumiem to, o czym napisałeś.

Naprawdę nie rozumiem, w którym miejscu udowodniłeś teraz brak logiki w moim myśleniu.

Cytuj:
Jeżeli w jakims poscie jeszcze raz zobacze jakieś wulgaryzmy bądź wyzwiska to nie będę go poprawił, tylko od razu usunę bez ostrzeżenia. Wiem, ze bardzo sie wkrecacie w te dyskusje, jaracie sie wzajemnym wyzywaniem od debili ale na forum proponuje starac sie utrzymywać pozory cywilizowanych rozmow.

Jak do tej pory usunąłem post ryja, bo jednak było w nim tyle wulgaryzmów i wyzwisk, że szkoda gadać.


Props na propsie. W sumie nie wiem, czy mówisz o poście ryjcia który dzisiaj widziałem rano, czy może napisał coś nowego w swoim stylu a ja nie zdążyłem tego przeczytać - w obydwu przypadkach, dziękuję Ci.

Cytuj:
Jeszcze nie zdaliście sobie sprawy, że przez internetowe kłótnie niczyich poglądów się nie zmieni? (są zawsze na równie żenującym poziomie, zresztą jak i tutaj w końcu wszystko sprowadziło się do wycieczek osobistych na swój temat)


1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że tego typu internetowe debaty nie zmieniają niczyich poglądów? Moje zmieniły. I mam przykłady innych osób.
2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że są one na równie żenującym poziomie?
3. Ryjcio jest masterem jeśli chodzi o wycieczki osobiste, i w tej materii nikt go nie przegoni, to fakt.

Cytuj:
Nie bez powodu nazywana jest ona teorią naukową, a nie hipotezą.


Jasne, że tak. Zauważ, że w mojej odpowiedzi na post ryjcia, niejako zlałem fakt, że na teorię ewolucji jest x dowodów, na rzecz jego kompletnie bezpodstawnego stwierdzenia, gdzie wykazuje (to po prostu perełka), że jeśli jakaś teoria jest błędna, to jest to dowód na to, że inna jest słuszna tzn. jeśli nie stworzyli nas kosmici, to na pewno był to bóg xD

Cytuj:
Pozdrawiam serdecznie, odpuśćcie sobie teologię, zajmijcie się lepiej muzyką
.

Teologia to moje hobby, a ilość wyświetleń i odpowiedzi w tym temacie wskazuje, że z targetem wstrzeliłem się idealnie. Wyniosę z tych wszystkich rozmów wiele korzyści, a także wiele śmiechu oraz nabędę doświadczenia.
A muzyką zajmuję się równolegle i jest ona dla mnie najważniejsza :D

Cytuj:
Wiesz Biblia była spisywana przez ludzi i duzo w niej pozmieniano.
Samych 10 przykazań było pozmienianych. Pierwotna wersja była inna.


Oczywiscie że była inna.
Biblia jest nieustannie poprawianym i 'udsokonalnanym' dziełem. Dlaczego? Dlatego że nawet konserwatywni chrześcijanie coraz łatwiej dostrzegają absurdy pietrzące się w każdym kolejnym wersie tej marnej książki, więc z roku na rok więcej opisanych zdarzeń w biblii określa się mianem metafor, przypowieści itd. Jeśli coś jest zbyt wielkim absurdem, to teista bez najmniejszego problemu określa dane 'coś' mianem metafory. Dlatego obecnie Ogród Eden - metafora, Zmartwychwstanie - fakt.

Cytuj:
no ale, na takie tematy to się gada przy piwku i dobrych jointach a nie przez internet. w kazdym razie jesli temat Cie interere to polecam te ksiązki. Tego jest od groma.


Z pewnością zajrzę.

Cytuj:
Ja wierzę w Boga który jest wszędzie na raz, w każdym miejscu wszechswiata, to jakaś najdrobniejsza podstawa całej materii czy tam i odwrotnosci materii, jednocześnie to jest Życie i Energia, dzięki której to wszystko istnieje


Ja wierzę w Muminka, który jest wszędzie naraz. To energia i życie.
Widzisz, nie ma dowodów na to co powiedziałes, tak samo na to, co wyżej napisałem ja. To znaczy, że oba te twierdzenia są jednakowo uzasadnione. Czyli równie wiarygodne. Czyli w ogóle.
No to jak odróżniasz swoje twierdzenia od fałszu? Potrafisz? A jeśli nie, to są one od fałszu nieodróżnialne. Nie mierzi cię myśl, że wierzysz w coś, co może być tylko ściemą?
Mnie mierzi.

Cytuj:
nie czytałem całego tematu, tylko 3 ostatnie strony, mam nadzieje ze cos Ci to pomoże pozdro


Również pozdrawiam i dziękuje za mega odmienny ton twojej wypowiedzi od większości tych, które tutaj czytam.

Cytuj:
Wszystko fajnie, ale już przyznał, że go temat wcale nie interesuje Daje mu się milion źródeł po czym przyznaje, że ich nie czyta, bo go nie interesują, ale narzeka na poziom dyskusji


Ziom, odpisz na mój ostatni post i odnieś się do moich wypowiedzi. I skończ z tymi durnymi wycieczkami w moją stronę.

Cytuj:
Sorry, nikt nie udowodnił nigdy, żeby z jednego rodzaju coś ewoluowało do innego. Nigdzie na świecie nie zaobserwowano, żeby kamień zamienił się w rybę, nigdzie nie zaobserwowano, żeby ryba zamieniła się w psa. Nie ma żadnych źródeł mówiących o tym, że tak się stało. Do dziś dnia nie ma żadnych dowodów, że człowiek wywodzi się od małpy, nie znaleziono nigdy brakującego ogniwa


...
<sciana> <sciana> <sciana>
Ale w sumie.
Nawet zakładając, że masz rację: EWOLUCJA TO ŚCIEMA, NIE MA NA NIĄ DOWODÓW, JEST GŁUPOTĄ.
To... co? Ona nie ma sensu=bóg istnieje?
Ona nie ma sensu=bóg może istnieć?
Ziom, bóg może istnieć, ale fakt, że ewolucja to ściema nie daje temu twierdzeniu żadnych profitów
Ja pytam o dowody, poszlaki, przesłanki że stwierdzenie że stworzyła nas inteligentna istota, są prawdą. Nie pytam o uzasadnianie innych teorii.

Cytuj:
Do dziś nie znalazłem ani jednego ewolucjonisty, który by stwierdził, że człowiek wywodzi się od małpy


Nie trać czasu.
Albo trać. Miło posłuchać w sumie. Mimo że to zagadnienie nie jest kluczowe dla tego wątku, napewno okaże się ciekawe obserwowanie go.

Ryjciu! Ryjciu! Ryjciu!
Czekam na odpowiedź!

_________________
You can't ever say I'm breaking the rules If I can glue them back togather!


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 8 marca 2015, 22:45 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lipca 2012, 17:38
Posty: 79

Online: 7d 4h 27m 21s
GG: 2125173
Cytuj:
1. Na jakiej podstawie twierdzisz, że tego typu internetowe debaty nie zmieniają niczyich poglądów? Moje zmieniły. I mam przykłady innych osób.
2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że są one na równie żenującym poziomie?
3. Ryjcio jest masterem jeśli chodzi o wycieczki osobiste, i w tej materii nikt go nie przegoni, to fakt.


1. Nie sądzę, by akurat ta debata zmieniła za dużo w Twoim, czy Ryjcia światopoglądzie (albo są to tak subtelne zmiany, że ich nie dostrzegam :d ) Po prostu nie przekonacie się, to widać, Ty nadal będziesz wierzył w swoje, tamci w swoje.

<sciana> <- tak właśnie wygląda obecnie siła waszych argumentów. Czegokolwiek nie wymyślicie, to się nie przebijecie.

2. Tak jak wspomniałem, zawsze wszystko w końcu sprowadza się do drwienia z tego, w co wierzy druga osoba, a końcowo do personalnych pocisków. Tak też jest tutaj, i to z obu stron. Ja tego nie uważam za wymiane zdań na poziomie.

Cytuj:
ilość wyświetleń i odpowiedzi w tym temacie wskazuje, że z targetem wstrzeliłem się idealnie.

W to nie wątpię, dla niektórych takie shitstormy są nawet ciekawe do poczytania przy coli i popcornie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 8 marca 2015, 23:07 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
Cytuj:
Ceinarsaz napisał(a):
Ryjcio, Twoja wypowiedź dokładnie potwierdziła, to co pisałem. Nigdy nie zagłębiłeś się w teorię ewolucji.

Cytuj:
Do dziś dnia nie ma żadnych dowodów, że człowiek wywodzi się od małpy

Do dziś nie znalazłem ani jednego ewolucjonisty, który by stwierdził, że człowiek wywodzi się od małpy ;)

Nie mówię, że musisz czytać publikacje naukowe nt. filogenetyki czy ontogenezy. Po prostu wystarczy chwila czasu, aby upewnić się, że nie palniemy bzdury: http://tnij.org/evoluszyn - byle który z początkowych wyników (wybacz że po angielsku, ale polski internet wciąż ubogi pod tym względem).



Spoko, rozumiem, że łapiesz mnie za słówka, i chodzi o słowo kluczowe "wspólny przodek"? ;)

Cytuj:
Tzw. Brakujące ogniwo to termin, który ma korzenie jeszcze w Wielkim Łańcuchu Bytu stworzonym przez Platona, potem zaadaptowana przez chrześcijańskich "naukowców" gdzieś w okresie 18ego-stulecia. W 1891 ostatecznie rozprawiono się z tym terminem w jakimkolwiek naukowym odniesieniu. ( Tak, to co piszesz to są bzdury obalone już w XIX wieku) Nie ma żadnego brakującego ogniwa. Do dzisiejszych czasów zachował się dosłownie ułamek szczątków człekokształtnych w miarę przyzwoitym stanie, a i tak jesteśmy już w stanie stwierdzić, że nie ma brakującego ogniwa. Jesteśmy w stanie wykazać zmiany jakie zachodziły u człekokształtnych na przestrzeni setek tysięcy lat. Jesteśmy w stanie nawet wykazać mutacje genetyczne odpowiedzialne za te zmiany. Temat rzeka, jeżeli jesteś zainteresowany bliższym zapoznaniem się, to tu jest względnie "zwięzła" publikacja napisana raczej prostym językiem (no aczkolwiek po angielsku :) )
http://www.talkorigins.org/faqs/comdesc/

Mam nadzieję, że nie chodzi o to:
http://www.talkorigins.org/faqs/comdesc ... inids2.jpg
Ale spoko, jak znajdę więcej czasu to pewnie przejrzę dogłębniej.

Cytuj:
Tam również poruszany jest temat makroewolucji, o którym zacząłeś pisać.
Jeżeli wolisz jeszcze krótszą i bardziej obrazową formę (jednak polecam poczytać, bo przecież na pewno chcesz następnym razem wiedzieć o czym mówisz) to ten filmik całkiem ciekawie i przystępnie tłumaczy to na przykładzie wieloryba: https://www.youtube.com/watch?v=lIEoO5KdPvg .

Tak, i dokładnie z tym filmikiem się nie zgadzam. Odrzucam koncepcję szczątkowych organów, kojarzy mi się z prewencyjnym wycinaniem cycków przez Angelinę, odrzucam również koncepcję, że mutacje żywych stworzeń przebiegły w sposób dla nich pozytywny. Nie znam żadnego przykładu takiego stworzenia. Jeśli znasz, to proszę podaj, najfajniej byłoby dostać jakiś żywy przykład.

Cytuj:
I jeszcze jeden link, strona na której są odpowiedzi na podobne do Twoich pytań: https://whyevolutionistrue.wordpress.co ... evolution/ (również poruszony temat specjacji biologicznej, którą jesteśmy w stanie zaobserwować nawet w dzisiejszym świecie, no ale cóż.... żeby o tym wiedzieć, to najpierw trzeba się tym interesować )

No ja tu nie widzę odpowiedzi na moje pytania, ale okej, jak chcesz ;) Głębiej nie będę wchodził, bo to są wnioski jakie sobie wysnułem w głowie po dwóch 3 godzinnych wykładach.

Cytuj:
PS Stary, wiem że jeżeli chodzi o śpiew wiesz o wiele więcej ode mnie i nie jestem skory nawet wchodzić z Tobą w dyskusje w tej dziedzinie. Nie mam nic do Twoich poglądów, ale na polu biologii po prostu odpuść, bo z tego co widzę po prostu bardziej się tym interesuję.

Peace

Luzik, ja tu po prostu poddaję pod wątpliwość taką argumentację, pozwolisz, że wrócimy do dyskusji o tym jak przeczytam ten długaśny artykuł ;)

Cytuj:
...
<sciana> <sciana> <sciana>
Ale w sumie.
Nawet zakładając, że masz rację: EWOLUCJA TO ŚCIEMA, NIE MA NA NIĄ DOWODÓW, JEST GŁUPOTĄ.
To... co? Ona nie ma sensu=bóg istnieje?
Ona nie ma sensu=bóg może istnieć?
Ziom, bóg może istnieć, ale fakt, że ewolucja to ściema nie daje temu twierdzeniu żadnych profitów
Ja pytam o dowody, poszlaki, przesłanki że stwierdzenie że stworzyła nas inteligentna istota, są prawdą. Nie pytam o uzasadnianie innych teorii.

Nie, bo nie rozmawiałem o dowodach, skretyniały warchole, tylko o przesłankach i nie traktuję tego jako dowód, co już pisałem wcześniej. Wystarczy przeczytać.

Zresztą, gdyby udało się obalić ewolucję, część przeszłych argumentów ewolucjonizmu świetnie by się wpasowała w kreacjonizm. Odwrotnie zresztą też.

Serio, bawi mnie, że pokazuję drugi punkt widzenia (żeby on był jeszcze jakoś mój osobisty :D), a ty dalej pieprzysz bez sensu i mi wciskasz w palce rzeczy, których nie napisałem :D ZACZNIJ CZYTAĆ CO INNI PISZĄ.

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 8 marca 2015, 23:23 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 23 grudnia 2014, 00:02
Posty: 437

Online: 10d 2h 28m 14s
GG: 0
Cytuj:
Jestem ciekaw, co miałeś na myśli ;)


Twoje kombinacje przy prawdopodobieństwie. Do tego już się nie odniosłeś, ojej :D

Cytuj:
Wskaż miejsce, gdzie to twierdzę.


"Nashville - tak, wierzący są w takich dyskusjach na przegranej pozycji. Rzecz w tym, że często o tym nie wiedzą. A upośledzenie ich ośrodków mózgowych odpowiedzialnych za krytyczne myślenie w obrębie odczuć religijnych jest świetnym wyjściem do tworzenia pełnych sprzecznośći i nielogiczności argumentów."

wymowa:
IPA: [ˈdɛbʲil], AS: [debʹil], zjawiska fonetyczne: zmięk. wymowa ?/i
znaczenia:
rzeczownik, rodzaj męskoosobowy
(1.1) przest. med. osoba upośledzona umysłowo w stopniu lekkim; zob. też debilizm w Wikipedii
(1.2) pot. obraź. o osobie mało inteligentnej

Coś jeszcze?
Mam podkreślić "upośledzenie ich ośrodków mózgowych"? Uważasz to za komplement?

Cytuj:
Hah, ależ nie :D Nie uznaję niczego: zawieszam swój osąd do chwili otrzymania dowodu. Ateizm jest NICZYM WIĘCEJ niż brakiem wierzenia w bogów.


Twoje wypowiedzi w temacie teizmu, obrażanie wierzących i próby obalania wszelkich dowodów na istnienie boga, dają raczej obraz ciebie jako wojującego ateisty, aktywnie próbującego wierzyć w to, że boga jednak nie ma.
To, że dodajesz ciągle dopisek "brak wierzenia", nie oznacza, że nie podstawiłeś się po którejś stronie barykady. Normalny Ateista w ogóle by nie zakładał takiego wątku, bo ma gdzieś te kwestie, skoro w nic nie wierzy.
Bardzo nielogiczne jest twoje postępowanie.

Cytuj:
W którym miejscu ja popełniam ten błąd?


"Pewnie że może istnieje jakiś bóg (jest z kilkuset tysięcy odmiany tegoż absolutu) Ale PÓKI NIE MA DOBRYCH PODSTAW DO UZNANIA TEGO ZA PRAWDĘ, BŁĘDEM JEST UTRZYMYWANIE WIERZENIA W COKOLWIEK."

"Ten błąd logiczny powstaje wtedy, gdy ktoś twierdzi coś na podstawie braku dowodów na istnienie czegoś lub gdy twierdzi coś na podstawie braku dowodów przeciw istnieniu czegoś. "

Popełniłeś oba błędy na raz. Na podstawie braku wystarczających dowodów i na istnienie i na nieistnienie, uznałeś, że nie ma sensu wierzenia w cokolwiek. To jednak stwierdziłeś :)

Cytuj:
3. Ryjcio jest masterem jeśli chodzi o wycieczki osobiste, i w tej materii nikt go nie przegoni, to fakt.


Z tym "upośledzeniem" na początku wątku, gdzie zdążyłeś obrazić całkiem duży kawał populacji, stawiam was na równym poziomie.

Cytuj:
2. Na jakiej podstawie twierdzisz, że są one na równie żenującym poziomie?


Bo są. Zawsze.

Cytuj:
Ziom, odpisz na mój ostatni post i odnieś się do moich wypowiedzi.


Ziom, nie przeczytałeś nic z wrzuconych linków i oprócz tego zlewasz niewygodne dla ciebie fragmenty czyiś wypowiedzi. Sam nie zachowujesz się w porządku, więc nie wymagaj tego od innych.

PS.
Cytuj:
1. Nie sądzę, by akurat ta debata zmieniła za dużo w Twoim, czy Ryjcia światopoglądzie (albo są to tak subtelne zmiany, że ich nie dostrzegam :d ) Po prostu nie przekonacie się, to widać, Ty nadal będziesz wierzył w swoje, tamci w swoje.


Ciiiii.... On jeszcze nie wie, że w sumie wszyscy jesteśmy ateistami, tylko się z niego śmiejemy, bo gada tak straszne głupoty, że aż łatwo się broni teizmu :D A wpierdzielanie się w czyiś światopogląd i obrażanie, to już w ogóle wyższa szkoła chamstwa. Jakby nie zaczął z osobistymi wycieczkami do wierzących, to nikt by się nie zainteresował.
Zresztą, to popularna taktyka punkowców, wszystkich obrażamy, a potem tylko płaczamy, że dostajemy w mordę i ze Squatu nas wywalają. No i wszyscy są głupi i źli, bo nie rozumieją naszej alternatywnej logiki :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 8 marca 2015, 23:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 czerwca 2011, 18:18
Posty: 1009

Online: 30d 22h 47m 17s
GG: 0
Cytuj:
Oczywiscie że była inna.
Biblia jest nieustannie poprawianym i 'udsokonalnanym' dziełem. Dlaczego? Dlatego że nawet konserwatywni chrześcijanie coraz łatwiej dostrzegają absurdy pietrzące się w każdym kolejnym wersie tej marnej książki, więc z roku na rok więcej opisanych zdarzeń w biblii określa się mianem metafor, przypowieści itd. Jeśli coś jest zbyt wielkim absurdem, to teista bez najmniejszego problemu określa dane 'coś' mianem metafory. Dlatego obecnie Ogród Eden - metafora, Zmartwychwstanie - fakt.


Ludzie to ludzie ... mylą się. to jest spisywane od wieków przez wieki wiec naturalne ze zdarzają sie tam niescisłosci.

generalnie czytając nowy testament wcale nie powiedziałbym o tym 'marna ksiązka' - ludzie najczęsciej hejtują rzeczy których sie boją i nie mają odwagi się z tym 'wrogiem' jakos zapoznać, żeby wyrobić swoje wlasne zdanie(bez początkowych uprzedzeń podejść do tematu, ha - praktycznie nierealne). Z jednej strony cie rozumiem, a z drugiej wydaje mi się, że mozesz byc po prostu na etapie buntu w zyciu i wrocisz do tej książki kiedys z innym nastawieniem i inaczej to odbierzesz. Wiesz, mówią, że jak chcesz sie do czegoś przyczepić to znajdziesz na pewno powody i na odwrót to samo. Ja zawsze wybieram albo chociaż bardzo sie staram wybrac te drugą opcje, żeby podchodzić z usmiechem do wszystkich(na plus - nie wiem jak to powiedziec, kumasz ocb) a nie zakładać ze kazdy chce mi coś złego zrobić. Jaki jesteś ty - taki jest swiat wokoł ciebie. Jak zioniesz nienawiscią do wielu, to wiele nienawidzi ciebie. Zauważ
Niejednokrotnie jakaś opowieść mnie wzruszyła na prawde głebokow Biblii i dała wiele do myslenia, przypominały mi się jakieś sytuacje z mojego zycia i kumałem, że np. cos robiłem zle, wiec wiesz ... mam inne zdanie ;p

Cytuj:
Ja wierzę w Muminka, który jest wszędzie naraz. To energia i życie.
Widzisz, nie ma dowodów na to co powiedziałes, tak samo na to, co wyżej napisałem ja. To znaczy, że oba te twierdzenia są jednakowo uzasadnione. Czyli równie wiarygodne. Czyli w ogóle.
No to jak odróżniasz swoje twierdzenia od fałszu? Potrafisz? A jeśli nie, to są one od fałszu nieodróżnialne. Nie mierzi cię myśl, że wierzysz w coś, co może być tylko ściemą?
Mnie mierzi.


Moze stwierdzisz, że mam urojenia, ale powiedzmy, że doznałem pewnego dnia olśnienia w zyciu i wyraźnie poczułem obecność Boga, czy jak tam wolisz Muminka koło mnie. To tylko słowo, nic dla mnie nie znaczy ;)
Wiec generalnie zle sie wyraziłem - ja nie wierzę, tylko wiem, że istnieje. Dla mnie. Dla Ciebie nie, bo tego nie poczułeś (może nie szukałeś, może nie chciałeś) Rozumiesz ? Dla mnie to jest prawda, to jest moja prawda i moje zycie jest z nia 100x lepsze od tamtej chwili. Możesz nie wierzyć, albo wierzyć w cokolwiek tylko zapragniesz - różnica jest taka, że mnie to ani nie obraża, ani nie mierzi w co ty wierzysz. Nie chce z Tobą walczyć, bo ja jestem niezrzeszony wyznaniowo, chociaz figuruje w księgach koscielnych jako katolik to sie za niego na pewno nie uważam. Nie mam potrzeby niczego ludziom wciskać, a juz na pewno nie tak indywidualnego tematu jak duchowość, mozna o tym jedynie porozmawiac jak sie ma otwartą głowe - a to nie takie proste wbrew pozorom. Wierzę w wolność, brak uprzedzeń do czegokolwiek i w miłość, której zdaje się ciągle mało na świecie, ale mysle ze to sie zmieni niebawem :)

Nie mieszam się w religie - dlatego nie chciałem poruszać tematu kościoła i tego co wg mnie jest ok albo nie ok - nie mnie to oceniać bo kim ja niby jestem, żeby wydawać takie wyroki. Nie poczuwam się, ani nie chce tej wątpliwej 'władzy' w swoich rękach.
Ale rzucę Ci jeszcze takim niusem - wszechswiat istnieje tam grubo ponad 10 miliardów lat, ziemia jakies 5 miliardów, tak ? a człowiek ? kilkaset tysięcy czy coś takiego, a Ty ... z całym szacunkiem ... jako "noONE" żyjesz lat 19. Do czego zmierzam? Że jesteśmy wszyscy za cieńcy w baniach, żeby rozprawiać o tym co na pewno jest, czego na pewno nie ma(nawet mając tytuły naukowe), co jest dobre, a co złe.
Ego uwielbia dzielić, liczyć, porównywać - tylko to do niczego nie prowadzi. Wyścig szczurów i wyniszczanie planety, która jest naszym domem. Zamienianie, nawet sztuki w zawody, wyścigi i biznes - mimo że nie ma żadnych mozliwosci porównywania bo to nie jest bieg na 100 metrów tylko sztuka.

Sory tak troche odbiegam i skacze po tematach ale na taki temat nie ma jak gadać prosto ;p

generalnie nie ma tak ze nie istnieje nic, jestesmy tylko workiem miesa i kosci, rodzimy sie, zdychamy i użyźniamy glebe - to dzieje sie z naszym ciałem, a człowiek jest istotą duchową. nie jestesmy tu po to ,żeby feedować swoje ego, tylko czegoś sie nauczyć - najlepiej wszyscy razem od siebie. może to tylko utopia , you may say im a dreamer, but im not the only one.
nie mam na to dowodów, ale w związku z tym co przezyłem wcale ich nie potrzebuje, a udowadniać na siłe ludziom którzy nie chcą też nie potrzebuje, bo nie jestem uzurpatorem i dopuszczam do głowy to, że jednym podobają sie dziewczynki a innym chłopcy i cóż - można sie wyzywać i zabijać, a można po prostu docenić piekną różnorodność w obrębie tylko jednej planety zagubionej gdzieś w układzie słonecznym w ramieniu galaktyki posród setek milionów innych galaktyk.

wiesz ze we wszechswiecie są mgławice wolno podróżującego alkoholu ? Tyle alkoholu ze jakbyśmy zaczeli od dzisiaj , wszyscy ludzie na ziemi to by w 3 pokolenia tego nie poszło ? ;)
Albo jest podróżujący diament za ktory można by kupić na targu w gwiezdnych wojnach całą naszą planete i pewnie księżyc w bonusie ;)
Pewnie są takie rzeczy które sie nawet filozofom nie sniły, więc nie ma co zakladać na pewno żadnej opcji.
Pewne jest tylko to, że kiedys wszystkim przyjdzie nam porzucić to ciało - albo jak rozumiem, wg Ciebie po prostu wszystko.
Ale smierć straszna nie jest ;D pocieszające jest to, że nie odnotowano żadnego przypadku, że ktos sobie ze smiercią nie poradził, wiec wychodzi na to, że to nawet nie jest jak matura, a matura to bzdura ;)
pozdro


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 00:03 
Offline

Dołączył(a): wtorek, 23 grudnia 2014, 00:02
Posty: 437

Online: 10d 2h 28m 14s
GG: 0
Cytuj:
Moze stwierdzisz, że mam urojenia, ale powiedzmy, że doznałem pewnego dnia olśnienia w zyciu i wyraźnie poczułem obecność Boga, czy jak tam wolisz Muminka koło mnie. To tylko słowo, nic dla mnie nie znaczy


O o, w końcu prawdziwy teista. Albo czuje się obecność Boga, albo nie. I tylko do tego się to sprowadza, o czym Ateiści i Teiści wiedzą, ale poszukująco-wojujący już nie :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 00:17 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lipca 2012, 17:38
Posty: 79

Online: 7d 4h 27m 21s
GG: 2125173
Cytuj:
Mam nadzieję, że nie chodzi o to:
http://www.talkorigins.org/faqs/comdesc ... inids2.jpg

Między innymi o to.

Cytuj:
Tak, i dokładnie z tym filmikiem się nie zgadzam. Odrzucam koncepcję szczątkowych organów, kojarzy mi się z prewencyjnym wycinaniem cycków przez Angelinę

Ale w jakim sensie odrzucasz coś co jest po prostu faktem? :) Musisz wyrażać się jaśniej, bo mogę nie łapać Cię za słówka, ale momentami sam się podkładasz. Pozwól, że spytam od drugiej strony - Jaki cel wg Ciebie mają szczątkowe kości kończyn dolnych u wielorybów oraz w pełni rozwinięty kościec "dłoni"? Albo ich owłosienie? Taki żarcik natury?

Cytuj:
odrzucam również koncepcję, że mutacje żywych stworzeń przebiegły w sposób dla nich pozytywny. Nie znam żadnego przykładu takiego stworzenia

Pierwszy przykład z brzegu - ludzie. Pojawienie się genu zapewniającego tolerancję oraz możliwość trawienia laktozy u ludzi w Europie. Mutacja pozytywna? Pozytywna.
Typ hemoglobiny C, który u Afrykańczyków powoduje odporność na malarię. Pozytywna mutacja? Pozytywna.
Mutacja NPC1, która polega na wystąpieniu naturalnej inhibicji, przez co Ebola nie jest w stanie przeniknąć do białka, a tym samym nosiciel tej mutacji jest odporny na tego wirusa. Badania nad tym właśnie trwają, polecam się zainteresować, bo to najaktualniejszy z przykładów na pozytywną mutację w naszym gatunku.

Cytuj:
No ja tu nie widzę odpowiedzi na moje pytania, ale okej, jak chcesz

No jak masz jakieś pytania to wal, być może znam na nie odpowiedź ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 01:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 26 lutego 2012, 19:20
Wiek: 30
Posty: 103

Online: 44d 15h 23m 57s
GG: 0
last_child - Mam dosć podobne zdanie. Dla mnie wiara to coś pięknego i wspaniałego, własnego czego nie da się tak po prostu zabrać. Przeżywam to w różny sposób, każdego dnia i czuję jak to działa i jak to niesamowicie wpływa na człowieka. We wszystkim i w każdym staram się dostrzec coś dobrego i nie ma dla mnie przypadków bo po pewnych wydarzeniach widzę skutki i sens tego co się stało. Nie potrzebuję dowodów bo już je dostałam. Wiem, że jeśli szczerze się człowiek do Boga zwróci to dostanie odpowiedź i że żadna książka czy inne źródło nie dadzą poczucia Boga - samemu trzeba go odnaleźć i chcieć mu 'podać dłoń'.
Dlatego też nie widzę sensu by komuś udowadniać i wciskać na siłę, jeśli ktoś nie chce się do Boga zwrócić to tego nie zrobi i nikt nie zrobi tego za drugiego, tak samo jak każdy ma swoją śmierć i każdy tej śmierci doświadczyć musi sam tak jak życia duchowego. A co kto o tym myśli to jego sprawa - nienawidzą, wyśmiewają, szanują czy podziwiają. Nie zależy mi na tym by każdemu udowodnić i sądzić bo to niemożliwe i nie należy to do mnie. Swoje wiem, mam to dla siebie a drugiego człowieka będę szanować do pewnego momentu przynajmniej i mogę starać się zrozumieć jak najlepiej.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 01:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
Ceinarsaz napisał(a):
Cytuj:
Mam nadzieję, że nie chodzi o to:
http://www.talkorigins.org/faqs/comdesc ... inids2.jpg

Między innymi o to.

Okej, i tu jest dowód na to, że człowiek i szympansy mają wspólnego przodka? Bo ja tu widzę szereg całkiem podobnych czaszek. Nie widzę makroewolucji.

Cytuj:
Cytuj:
Tak, i dokładnie z tym filmikiem się nie zgadzam. Odrzucam koncepcję szczątkowych organów, kojarzy mi się z prewencyjnym wycinaniem cycków przez Angelinę

Ale w jakim sensie odrzucasz coś co jest po prostu faktem? :) Musisz wyrażać się jaśniej, bo mogę nie łapać Cię za słówka, ale momentami trudno dojść o co Ci chodzi. Sam się podkładasz. Pozwól, że odwrócę trochę temat - Jaki cel wg Ciebie mają bezużyteczne, szczątkowe kości kończyn dolnych u wielorybów oraz w pełni rozwinięty kościec "dłoni"? Taki żarcik natury?

Jaki cel (u człowieka) ma wyrostek robaczkowy? Jaki cel ma kość ogonowa? Jaki cel mają migdałki? Jaki cel mają sutki? Jaki cel ma gęsia skórka? Jaki cel ma czkawka?
Czy to, że nie jesteśmy w stanie wskazać celowości danego narządu czyni je bezużytecznym? Kiedyś twierdzono, że tarczyca jest niepotrzebna.
I mimo, że dziś nie jestem w stanie powiedzieć, po co mi, jako mężczyźnie, sutki, to raczej nie chciałbym się ich pozbywać.

Biorąc pod uwagę, że niestety, są różne teorie na temat tego, jak ewolucja postępowała, nie jestem w stanie stwierdzić, czy mój dzieciak nie będzie miał sutków w ogóle, czy też będzie je miał mniejsze. Jestem ciekaw, może warto by to było zmierzyć w obrębie 100 pokoleń? Jestem pewien, że sporo osób by się cieszyło z takich badań. Kręcenie suta jest przecież zabawne :D

Odpowiadają konkretnie: nie kwestionuję tego, że wieloryb w tamtym miejscu ma kości. Kwestionuję to, że ich celem było rzekome chodzenie. I tyle.

Cytuj:
Cytuj:
odrzucam również koncepcję, że mutacje żywych stworzeń przebiegły w sposób dla nich pozytywny. Nie znam żadnego przykładu takiego stworzenia

Pierwszy przykład z brzegu - ludzie. Pojawienie się genu zapewniającego tolerancję oraz możliwość trawienia laktozy u ludzi w Europie. Mutacja pozytywna? Pozytywna.

Kod:
Jak wskazują badania DNA osób żyjących w neolicie, około 7 tysięcy lat temu, proporcje ludzi mogący i niemogących pić mleko w Europie wyglądały całkowicie odwrotnie. Przypuszczalnie jedynie około 10% mieszkańców posiadało zdolność trawienia laktozy.

Zaraz zaraz, jak policzyli populację 7 tysięcy lat temu? Ilu osobników musieli zbadać, żeby określić procent?

Już nie mówiąc, że przetwarzanie mleka na sery czy inną żywność było na pewno bardziej opłacalne, bo w ten sposób można było przechowywać ją dłużej, niż mleko, które jak wszyscy wiemy, siada bo kilku dniach. Pułapka myślowa. Czy więc nie powinni się w ramach przystosowania przyzwyczaić się do jedzenia przetworzonej żywności, aniżeli surowej?

EDIT (doczytałem!):
Kod:
Badania przeprowadził zespół Joachim Burger z University of Mainz, w Niemczech. Do analiz udało się zdobyć 55 próby DNA z ośmiu szkieletów datowanych na 5840-5000 p.n.e. Szkielety pochodziły z wykopalisk w Niemczech, Polsce, Litwie i Węgrzech. Próby do poszukiwań DNA pobierano z nawierceń kości i zębów. W każdej z prób poszukiwano genów odpowiedzialnych za produkcję enzymu laktazy. Okazało się, że żadna nie zawierała formy genu pozwalającej trawić laktozę w wieku dorosłym. Może to oznaczać, iż w tym okresie gen ten był wyjątkowo rzadki. Pełne poparcie tego wniosku wymagałby jednak szerszych badań.

Okej, jak z 8 szkieletów i 55 prób uzyskano 90%? :)

Cytuj:
Typ hemoglobiny C, który u Afrykańczyków powoduje odporność na malarię. Pozytywna mutacja? Pozytywna.

E, moment.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Hemoglobina
Tu jest na liście jako "nieprawidłowa mutacja".
http://emedicine.medscape.com/article/2 ... verview#a1
Tu jest artykuł na temat tego, że zwiększa odporność na malarię, ale wywołuje inną chorobę.

To trochę jak cieszenie się z tego, że sobie uciąłeś stopę i już nie dostaniesz nigdy grzybicy. W odniesieniu do zdrowego człowieka: mutacja jest negatywna.

Cytuj:
Mutacja NPC1, która polega na wystąpieniu naturalnej inhibicji, przez co Ebola nie jest w stanie przeniknąć do białka, a tym samym nosiciel tej mutacji jest odporny na tego wirusa. Badania nad tym właśnie trwają, polecam się zainteresować, bo to najaktualniejszy z przykładów na pozytywną mutację w naszym gatunku.

Okej, ale z tej mutacji znowu wynika inna choroba, która względem zdrowego człowieka pogarsza stan. A przecież mówi się o budulcowym postępie (od prostszych organizmów do bardziej skomplikowanych), a tu jest na odwrót?

Jestem bardzo słaby z biologii, ale tu to zdanie pasuje nawet bardziej: To trochę jak cieszenie się z tego, że sobie uciąłeś stopę i już nie dostaniesz nigdy grzybicy.

Cytuj:
Cytuj:
No ja tu nie widzę odpowiedzi na moje pytania, ale okej, jak chcesz

No jak masz jakieś pytania to wal, być może znam na nie odpowiedź ;)

No zadałem multum powyżej, myślę, że i tak starczy ;)

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 9 marca 2015, 10:33 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 lipca 2012, 17:38
Posty: 79

Online: 7d 4h 27m 21s
GG: 2125173
Cytuj:
Okej, i tu jest dowód na to, że człowiek i szympansy mają wspólnego przodka? Bo ja tu widzę szereg całkiem podobnych czaszek. Nie widzę makroewolucji.

Masz bardzo prosty schemat pojmowania sposobu w jaki dowodzi się czegoś w nauce. Wg Ciebie jeden obrazek powinien czegoś dowodzić i finito. Błędny tok rozumowania. Coś takiego jest niemożliwe, musisz patrzeć na kontekst. Do tego dochodzi genetyka (która wskazuje na gradalne zmiany w genomie, które doprowadziły do homo sapiens), chronologia występowania pokrewnych gatunków, tj. hominoidów, później driopiteków, orangowatych, aż w końcu hominidów i ich poszczególnych podgatunków. Występowanie na przestrzeni milionów lat, następnie ich wymieranie, w tym samym czasie pokrywające się powolne pojawianie nowego gatunku. To wszystko mamy udokumentowane, nad wszystkim pracowali i dochodzili antropolodzy oraz biolodzy, ludzie którzy mają jednak o wiele lepszy obraz i zasób merytoryczny od nas, laików.
To po prostu wszystko składa się w jedną całość, nauka znalazła jedyne, słuszne i logiczne wyjaśnienie na pojawianie się na przestrzeni milieniów nowych gatunków (no można wierzyć, że spadali z nieba, ale trzymajmy się nauki) jest multum poszlak i dowodów na ewolucję, żadnych przeczących tej teorii, oraz nie ma nawet możliwości wymyślenia lepszej. Po prostu logika nas do tego skłania.

Cytuj:
Jaki cel (u człowieka) ma wyrostek robaczkowy? Jaki cel ma kość ogonowa? Jaki cel mają migdałki? Jaki cel mają sutki? Jaki cel ma gęsia skórka? Jaki cel ma czkawka?

Aha, argumentum ad ignorantiam :) No spoko, myślałem że skoro czemuś jesteś w stanie zaprzeczyć, to posiadasz logiczne ustosunkowanie do tego i jakieś wyjaśnienie.

Wyrostek robaczkowy - polecam się doinformować. Nie jest to narząd szczątkowy, pełni ważną rolę w budowaniu symbiozy między organizmem ssaków, a mikroflorą jelitową, przede wszystkim u noworodków. Posiada również tkankę limfatyczną, więc ma swój wkład jako swoisty filtr bakteryjny.

Kość ogonowa - rozumiem że przytaczasz to, żeby dowieść mój punkt widzenia? :-D No właśnie ja zadałem Tobie podobne pytanie, na które odpowiadasz mi prawie tym samym pytaniem.

Migdałki - podobnie jak wyrostek pełnia w okresie noworodkowy ważną rolę w budowaniu odporności. Wytwarzają antygeny, które później produkują przeciwciała.

Sutki - tutaj już kompletnie mylisz zagadnienia. Zalążki każdej z płci wykształcają się u nas w życiu płodowym. Dopiero pod wpływem oddziaływania hormonów płciowych wykształca się tylko jedna z nich. Później mogą już pełnić tylko rolę stref erogennych.
Czkawka - https://www.youtube.com/watch?v=uvaADyYk0Mo (nie chce mi się tłumaczyć lol)


Cytuj:
Czy to, że nie jesteśmy w stanie wskazać celowości danego narządu czyni je bezużytecznym?

Wskazałem Ci celowość narządów, o które się spytałeś (oprócz kości ogonowej czy gęsiej skórki, których pochodzenie dla mnie przynajmniej jest jasne. To samo tyczy się szczątków bioder u wielorybów)
Cytuj:
Kiedyś twierdzono, że tarczyca jest niepotrzebna.

Kiedyś upuszczano krwi, żeby wyleczyć z przeziębienia. cbdu?
Cytuj:
Odpowiadają konkretnie: nie kwestionuję tego, że wieloryb w tamtym miejscu ma kości. Kwestionuję to, że ich celem było rzekome chodzenie. I tyle.

To nie jest odpowiedź na moje pytanie, tym bardziej konkretna xd Spytałem jaki jest cel tych kości według Ciebie. Uważasz, że szczątki kości w organizmie wieloryba mogą mieć jeszcze inne zastosowanie?

Cytuj:
Zaraz zaraz, jak policzyli populację 7 tysięcy lat temu? Ilu osobników musieli zbadać, żeby określić procent?

Już nie mówiąc, że przetwarzanie mleka na sery czy inną żywność było na pewno bardziej opłacalne, bo w ten sposób można było przechowywać ją dłużej, niż mleko, które jak wszyscy wiemy, siada bo kilku dniach. Pułapka myślowa. Czy więc nie powinni się w ramach przystosowania przyzwyczaić się do jedzenia przetworzonej żywności, aniżeli surowej?

Faktem jest, że mutacje w ludzkim genomie sprawiły, że jesteśmy w w stanie trawić zwierzęce mleko. Nie muszę nic więcej dopisywać, cbdu

Cytuj:
Tu jest artykuł na temat tego, że zwiększa odporność na malarię, ale wywołuje inną chorobę.

To trochę jak cieszenie się z tego, że sobie uciąłeś stopę i już nie dostaniesz nigdy grzybicy. W odniesieniu do zdrowego człowieka: mutacja jest negatywna.


Cytuj:
Hemoglobin mutation named HbS that makes red blood cells take on a curved, sickle-like shape. With one copy, it confers resistance to malaria, but with two copies, it causes the illness of sickle-cell anemia. This is not about that mutation.

As reported in 2001 (see also), Italian researchers studying the population of the African country of Burkina Faso found a protective effect associated with a different variant of hemoglobin, named HbC. People with just one copy of this gene are 29% less likely to get malaria, while people with two copies enjoy a 93% reduction in risk. And this gene variant causes, at worst, a mild anemia, nowhere near as debilitating as sickle-cell disease.

To jest mutacja pozytywna, dodaje nowe 'informacje' do puli genomu ludzkiego.
Cytuj:
Okej, ale z tej mutacji znowu wynika inna choroba, która względem zdrowego człowieka pogarsza stan. A przecież mówi się o budulcowym postępie (od prostszych organizmów do bardziej skomplikowanych), a tu jest na odwrót?

Ale konkretnie jaka choroba?
Nie widzę tu też analogii do odcinania sobie stopy. Szczególnie jeżeli weźmiesz pod uwagę, że mutacja ta uodparnia na śmiertelnego wirusa.


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Ten wątek jest zablokowany. Nie możesz w nim pisać ani edytować postów.  [ Posty: 201 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17 ... 21  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org