Cytuj:
A jak paladyn 15lvl rzuca "Magiczny krąg ochrony przed złem", to robi to za pomocą sił swojej wiary, czy Helm schodzi z niebios i rzuca ten czar/klątwę/cokolwiek, za niego?
Czym jest przeklęcie kogokolwiek w imię kogokolwiek i pojawienie się efektu?
Jeśli paladyn 15lvl rzuca zaklęcie w imię boga, i zaklęcie to działa, to znaczy że albo
a) bóg nie istnieje i paladyn rzucił to zaklęcie dlatego że ma 15 lvli może (albo z jakiegoś innego powodu)
b) bog usłyszał paladyna, i zezwolił by zaklęcie zadziałało albo mało tego, własnoręcznie je 'aktywował'. Nie jest istotne, że wolą paladyna było stworzenie tego zaklęcia. Mówimy o roli boga w tym zdarzeniu. Zakładamy, że nie ma żadnej innej mocy i magii niż ta pochodząca od boga (tzn moc sprawcza danego zaklęcia pochodzi od boga - bo skąd inąd?)
Ostatecznie to jednak Jahwe wysyła te dwa niedźwiedzie. Mimo, że może je w każdej chwili zatrzymać.
Chyba że: (opis innych możliwości poniżej)
Cytuj:
Ba, może nawet rzucić coś takiego w złej intencji i przestanie być praworządny dobry, co automatem powoduje, że nie może być paladynem. To, że najpierw rzucił czar w złej intencji powoduje, że to była wina Helma?
Podoba mi się porównanie do dedeków xD
Owszem! Mimo że to PALADYN je rzucił, ostatecznie była to wina Helma, że zaklęcie zadziałało, gdyż zezwolił on na rzucenie czaru w złej intencji, mimo że wiedział, jaki będzie jego tragiczny skutek. Jest to również wina paladyna, ale to nieistotne, bo mówimy o moralności Helma/Jahwe a nie paladyna. Lub, co gorsza, Helm osobiście aktywował to zaklęcie w odpowiedzi na prośbę paladyna. Chyba, żeby założyć, że paladyn użył MOCY BOGA bez jego wiedzy by zaklęcie zadziałało. Ale w kontekście biblijnym, gdzie mówimy o Jahwe, nie ma to sensu, (bo Jahwe jest wszechwiedzący). Mało tego, jeżeli po tym fakcie ukarał on tego Proroka/Paladyna, to świadczy to dodatkowo że jest sadystycznym suczysynem xD
Cytuj:
a i tak robisz to pod siebie, byleby udowodnić jak ten Jahwe jest zły
Fajnie, że zaczynasz używać przejrzystszego języka posługując się porównaniami (tak jest najfajniej), ale staram się pozostać obiektywny. Nie odbieram Jahwe jego atrybutów ;p Niestety fakt, że "zaklęcie" proroka zadziałało, poskutkowało w efekcie wysłaniem przez boga 2 niedźwiedzi.
A nawet jeśli nie...
Sprawiła to siła wiary proroka, to była to siła wiary w boga Jahwe - a Jahwe nie zareagował: Nie da się wykluczyć mocy sprawczej Jahwe z tego zdarzenia. Poza tym:
Jakkolwiek do tematu nie podejść - ostatecznie trzeba się zastanowić w jakim świetle stawia to boga Jahwe.
Biblia opisuje ten czyn jako wolę Jahwe. Chyba że podejść do tego w ten sposób, że Prorok przeklął dzieci w imię pańskie, i zupełnie przypadkiem wyszły z lasu dwa niedźwiedzie i akurat rzuciły się na dzieci. Byłoby to jednak podejście zupełnie wyrwane z kontekstu biblijnego i bezsensowne.
Nawet jeśli BTW też stawia to Jahwe w złym świetle, bo oznacza to, że mimo, że słyszał on prośbę proroka o ukaranie dzieci (SKIEROWANĄ DO NIEGO!!!!) i wiedział, że w efekcie z lasu wypadną dwa niedźwiedzie i rozszarpią te dzieci a stanie się to w jego imię - nie zareagował w żaden sposób pozwalając na ten odrażający mord...
Innym przykładem bestialskości boga Jahwe, jest zesłanie na ziemię Potopu i zalanie całego świata, zabijając wszystkich ludzi i zwierzęta (również dzieci, starców, wdowy,) oprócz paru par zwierząt i jednej rodziny której głową był Noe. Przy okazji Noe był okrutnikiem i... alkoholikiem, który znęcał się nad własnymi dziećmi. HE.
Kiedyś słyszałem wypowiedź księdza, który przyrównał biblijny Potop do holocaustu.
Oznajmił on, że ani jedne zdarzenie ani drugie nie wymknęły się bogowi spod kontroli.
W jakim zatem świetle stawia to boga Jahwe? Obiektywnie?
EDIT: Chyba dość chaotycznie, ale przedstawiłem wszystkie możliwości, usiłując moc sprawczą Jahwe zsunąć na jak najdalszy plan. Niestety nie da się!