* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 12 czerwca 2014, 00:28 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 16 lutego 2014, 17:30
Posty: 48

Online: 10h 45m 25s
GG: 0
Witam
Chyba od zawsze zmagam się ze straszną nosowością. Zaczęło mi to przeszkadzać dopiero kiedy zacząłem uczyć się śpiewać. Próbowałem już chyba wszystkiego, różnych ustawień i ćwiczeń. Nawet kiedy znajduje się w danym trybie wokalnym i wszystko jest poprawnie ustawione, to i tak mam nosowość. Nie jest problemem brak miejsca w gardle.

W moim przypadku jedyną metodą na pozbycie się nosowości jest umiejscowienie koniuszka języka głęboko na dole żuchwy. Wtedy znika nosowość na "m". A kiedy język tak jakby wypchnę przez dolne zęby w taki, sposób, że górne zęby opadają na język, to znika nosowość na "n". Niestety tego typu położenia języka są po prostu niekomfortowe.

No i jeszcze jedną metodą jest ekstremalne cofnięcie żuchwy. Ale to jest wręcz bolesne (wiadomo, nie robię tak).

Mam trochę krzywy nos, nie wiem czy mam krzywą przegrodę.
Wydaje mi się, że może też być jakiś problem z podniebieniem miękkim, ponieważ kiedy cofam język i podnoszę nim podniebienie to nie ma nosowości (ale w ten sposób nie da się mówić :) ).

Byłem kiedyś na konsultacji u logopedy ( w ramach zajęć na studiach), to mi powiedziała , że "wie pan, może da się z tym żyć".

No i w końcu zmierzam do mojego pytania: Czy ta nosowość wynika jednak z jakiś wad fizycznych, czy jednak ze złego ustawienia? Rezonacja jest bardzo odczuwalna, nawet podczas mówienia - tak jakbym miał ciągły katar.
Czy istnieją jakieś ćwiczenia etc.? Wszystkie rady z youtuba i internetów wykorzystałem.

Proszę o jakąś poradę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 12 czerwca 2014, 01:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
nie_wiem1 napisał(a):
Witam
W moim przypadku jedyną metodą na pozbycie się nosowości jest umiejscowienie koniuszka języka głęboko na dole żuchwy. Wtedy znika nosowość na "m". A kiedy język tak jakby wypchnę przez dolne zęby w taki, sposób, że górne zęby opadają na język, to znika nosowość na "n". Niestety tego typu położenia języka są po prostu niekomfortowe.

Głoski takie jak "m" i "n" muszą być nosowe. Problemem w Twoim wypadku może być zatykanie nosa, a nie nosowość.

Cytuj:
No i w końcu zmierzam do mojego pytania: Czy ta nosowość wynika jednak z jakiś wad fizycznych, czy jednak ze złego ustawienia? Rezonacja jest bardzo odczuwalna, nawet podczas mówienia - tak jakbym miał ciągły katar.
Czy istnieją jakieś ćwiczenia etc.? Wszystkie rady z youtuba i internetów wykorzystałem.

Złe ustawienie. Mamy tu takiego jednego, co całe życie gada z nochalem, a ze śpiewu to wyeliminował. Da się. Może napisze.

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 12 czerwca 2014, 07:28 
Offline

Dołączył(a): środa, 4 czerwca 2014, 08:53
Posty: 24

Online: 1d 15h 19m 56s
GG: 0
Nie wiem czy to o mnie, wyeliminowałem? xD
Jeśli masz problemy z oddychaniem nosem to zabieg na przegrodę będzie spoko.
Poza tym: oddychanie nosem, koniec z garbieniem, praca z otwartą paszczą i lustrem, żeby obserwować co się dzieje z podniebieniem, a także pilnowanie tyłu języka, bo jak jest na dole to się ma Kupichę, a jak położy na górne trzonowce to wchodzi pr0 brzmienie i rezonans, w którym nos można kontrolować i brzmi fajnie.


PS W Overdrive, gdy krzykniesz głośno EJ!!!!!!!! to się nie da mieć nosa.
PS2 Ćwiczenia ze słomką Inge Titze też spoko.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 12 czerwca 2014, 15:45 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Moim zdaniem są dwa sposoby na nos:
1. Naucz sie spiewac maksymalnie możliwie przez nos, do tego stopnia, ze zacznie to glupio brzmieć a usta pomimo tego, ze są otwarte maja nie emitować dźwięku. Wszystko ma isc przez nos. Jak juz to zrobisz to z automatu zrozumiesz co za ten nos odpowiada. Mozemy sie pobawić w sypanie teorii, fachowe zwroty ale mozesz po prostu to wyczuć i od ręki nauczyc to kontrolować. Rob sobie takie wlasnie ćwiczenie, daj maksymalny nos i obserwuj co sie dzieje. Pozniej postaraj sie robić na odwrót czyli przeskakiwać z maksymalnie nosowego ustawienia na takie, w którym nosa jest coraz mniej.

2.Ten sposób moze zaowocowac ciekawym brzmieniem, chodzi o to, zebys po prostu nauczyl sie robić fajny nos. Nosowanie nie musi byc od razu złe, mozna z tego zrobić swój atut. Jak sobie posluchasz tych bardziej charakterystycznych wokalistów to tak naprawdę w polowie ich znakami rozpoznawczymi jest odpowiednie dodawanie nosa. Niektorzy pewnie mieli z tym problem i jakos tak samo wyszlo a inni wprost swiadomie tego nosa dorzucali. Pobaw sie ustawieniami i moze cos ciekawego Ci wskoczy.

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 12 czerwca 2014, 15:57 
Offline

Dołączył(a): środa, 30 kwietnia 2014, 17:17
Posty: 6

Online: 1d 23h 32m 33s
GG: 0
cwicz ze slomka, pomaga, przynajmniej mi


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 14 czerwca 2014, 14:36 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 16 lutego 2014, 17:30
Posty: 48

Online: 10h 45m 25s
GG: 0
Dzięki wszystkim za rady.
Myślę, że jestem w stanie to wypracować, ale mam jeszcze kilka pytań.

Czy język położony na trzonowcach ma iść do dołu, tak żeby się robiła taka łódeczka, czy raczej do góry, tak żeby był na równo?
I niestety robi się duża ilość twangu, przez co samogłoski skrzeczą i brzmią (nie obrażając nikogo) trochę gejowsko :). Jak je zaokrąglić? Niestety nie jest mi dane skrzeczeć jak Aretha Franklin.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 14 czerwca 2014, 14:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
Do góry.

Jeśli skrzeczysz, to nie jest to kwestia twangu. Jeśli brzmi Ci to gejowsko, to raczej nie twang, bo twang dodaje mocy.

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 14 czerwca 2014, 14:50 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 16 lutego 2014, 17:30
Posty: 48

Online: 10h 45m 25s
GG: 0
Ok, jak wezmę język do góry, kanał jest zwężony to rzeczywiście jest ok, nie ma takich brzydkich samogłosek - teraz trzeba ćwiczyć.
Co do twangu, to oczywiście, że siła, ale chodziło mi bardziej o taką kaczkę w głosie, jak przyćwiczeniach na przydźwięk:)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 14 czerwca 2014, 14:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
Tylko czy kaczka jest głośna?

I tak podstawa to praca nad kontrolą oddechu.

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: sobota, 14 czerwca 2014, 14:55 
Offline

Dołączył(a): niedziela, 16 lutego 2014, 17:30
Posty: 48

Online: 10h 45m 25s
GG: 0
Nie no kaczka jest głośna, nośna, wręcz bardzo głosna i nie czuję wysiłku


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 18 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org