* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Wzór tworzenia wątku:
[Wykonawca] - [Tytuł piosenki], ewentualnie [Użytkownik] - [piosenka autorska], [Wykonawca] - [Tytuł 1, Tytuł 2...]
Przykłady:
[Linkin Park] - [Numb], [Jaco91] - [Mój song], [Coma] - [System, Sierpień, Święta]

Wątki niezatytułowane według powyższego wzoru będą usuwane!



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 16 czerwca 2013, 23:03 
Cytuj:
Co z tego, że ja słyszę Overdrive w operze? To żaden argument. Jeśli argumenty CVI nie przekonują, to też nie ma sensu się na nie powoływać. Z tego co twierdzi CVI mody zostały potwierdzone empirycznie. Odpowiednia dokumentacja naukowa też się pojawiła (http://completevocalinstitute.com/forum ... f=6&t=9738).


Nie chodzi o to, że nie przekonują. Po prostu ich nie widzę.
Z tego co podesłałeś, jedyne co znalazłem to:

Cytuj:
On acoustic detection of vocal modes
Abstract
According to the Complete Vocal Technique four vocal modes are defined: Neutral, Curbing, Overdrive and Edge. These modes are valid for both the singing voice and the speaking voice. The modes are clearly identified both from listening and from visual laryngograph inspection of the vocal cords and the surrounding area of the vocal tract. For many reasons it would be preferred to apply a simple acoustic analysis to identify the modes. This paper looks at the characteristics of the voice modes from an acoustical perspective based on voice samples from four male and two female subjects. The paper describes frequency domain criteria for the discrimination of the various modes.


Szkoda, że nie ma całości, ale z tego co jest tutaj napisane, moim zdaniem, wynika że:
"Ustaliliśmy, że są 4 mody. W sumie udało się udowodnić, że słyszymy różnicę między tymi ustawieniami za pomocą słuchu i tego, że struny inaczej pracują przy każdym z nich (brawko, to już SLS twierdził, że struny pracują inaczej w każdym ich "rejestrze"). Użyliśmy do tego celu 4 wokalistów i 2 wokalistki (coś mało, ale dobra, zwykłe czepialstwo)."

Teraz czekam na recenzję w jakimś porządnym czasopiśmie. Oprócz tego chciałbym zobaczyć całość i liczbę cytowań w innych artykułach naukowych. Szkoda, że tym się CVI już nie chwali, a to podstawa za uznanie artykułu za użyteczny.

Sorry Acaria, u mnie połowa rodziny na uniwerkach siedzi i trzaska kilka artykułów w roku, więc wiem jak to powinno wyglądać.

Ja wiem, że ogólnie cała dziedzina troszkę leży i mało pewnego info, ale większość teorii mogę sprawdzić przynajmniej na sobie. Sprawdzałem CVT. Póki trzymałem się brzmień z próbek, to było serio spoko. Jak zacząłem odkrywać szarą strefę, to nagle przestało działać. Od ponad roku analiza trybów i zasad centrum totalnie nie pomogła. Dlatego ten model mnie nie przekonuje. Już totalnie pomijając brak mocnych naukowych dowodów.

Cytuj:
Czy CVT jest odpowiednie dla zaczynających? Nie wiem. Sadolin kształci instruktorów, więc zapewne wierzy, że tak. Moje prywatne zdanie, po czasie uległo zmianie i bardziej jestem skłonny się z Sadolin zgodzić. Może to wynikać z tego, że poznałem lepiej CVT przez ten czas, a może z innych czynników...


Oj raczej nie. Zobacz ile trzeba mieć lat, żeby pójść na kurs instruktorski. Nie wierzę, że ktoś mając tyle lat, nagle stwierdzi, że chce uczyć śpiewu i wyrzuci eee... 60 tysięcy? Dobrze liczę?
Tam idą ludzie, którzy już śpiewają X lat, a nie młodziaki.

Cytuj:
Dla mnie to overdrive na jakimś "e". Oczywiście, to jest to co ja słyszę, więc nie mam zielonego pojęcia, co Ty słyszysz oraz jaką samogłoskę masz w głowie. Możesz wrzucić na forum CVT. Kaare odpowie bardziej autorytatywnie.


f1 to 970hz a f2 to 1617hz. To nie jest nawet żadna angielska samogłoska, bo najbardziej otwarta kończy się na jakiś 700hz i jest to ichniejsze "A". Za to polskie "A" jak najbardziej, bo jest do 1020hz. Drugi formant już siedzi w przedziale "E" oraz "Y". Polskie "A" kończy się na 1570hz, więc tak nie do końca.

Ogólnie na siłę można to podciągnąć pod polskie "A". Mod to prawdopodobnie OD. Tylko on jeszcze załapuje się na tak otwarte samogłoski.

Cytuj:
Mnie osobiście mało interesuje, kto w jakim trybie śpiewa. Ja mając wiedzę na temat trybów, u siebie je słyszę, wiem jak i kiedy użyć. Mi to mocno pomaga. Ale nigdy się nie jarałem dyskusjami na temat w jakim trybie co jest wykonane. To najlepiej wie sam śpiewający (o ile używa języka CVT)


Ja wiem, że ciebie to mało interesuje. Chciałem pokazać natomiast, że mody jako narzędzie nie są zbyt pomocne w ocenie innych wokalistów. Między innymi przez to, że każdy co innego usłyszy ;)

Cytuj:
To mieliśmy zaburzenie w komunikacji. Wiązadła głosowe Ci nie urosną, co najwyżej mogą ulec zmianie związanej z ich użytkowaniem (mam na myśli jakieś problemy, bo same nie ulegną poprawie, umiejętność korzystania z nich a i owszem). Tembr nie zmieni się, nabierzesz lepszej techniki a i psychika się zmieni, więc pewne niuanse interpretacyjne się ujawnią. Fizjologicznie ulega się przemianie z wiekiem. Między 20 a 60 rokiem życia głos jednak jest relatywnie stały (przy zachowaniu normalnych warunków zdrowotnych, odżywiania i ćwiczeń) - źródło Titze. To mogłem napisać. Ja u siebie przez lata zaobserwowałem poprawę rezonansu, techniki i innych elementów, ale jakiejś znaczące zmiany nie.


Acaria. Masz jakieś nagrania z przed 25 roku życia? A jesteś w stanie nagrać to jeszcze raz?
Sądzę, że wtedy będzie wiadomo, czy zmiana jest, czy jej nie ma. Nawet nie będziesz potrzebował do tego Titze. Będziesz wiedział empirycznie ;)

A co do tembru... https://www.youtube.com/watch?v=5OwsnPVXMjw
Powiedz to Fronczewskiemu. On tutaj w ogóle nie brzmi jak dzisiaj.

Postępujące zwapnienie kości, to raczej realne zjawisko. To, że chrząstki przestają być tak ruchliwe jak wcześniej, to dalej domena logiki. Teraz pomyśl jak to może wpływać na brzmienie głosu, skoro w gardle trochę ich jest ;)

Cytuj:
Takie ustawienie, że zasłoni kanał głosowy.


Poza obniżonym korzeniem języka nic się nie dzieje. Mogę środek języka ustawić tak jak wygląda to w CVT.


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 00:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Cytuj:
Ogólnie na siłę można to podciągnąć pod polskie "A". Mod to prawdopodobnie OD. Tylko on jeszcze załapuje się na tak otwarte samogłoski.


Co z tego? Pytasz mnie o samogłoskę. Ja słyszę "e", a Ty mi piszesz "a"? Co to ma za znaczenie? Byłem zapytany o to co słyszę i nie słyszę "a", bo dla mnie go tam nie ma. Niestety nawet jak mi o tym powiedziałeś. Jeśli mi chcesz udowadniać, że tam jest, to nie bardzo rozumiem, bo nie masz mojej percepcji... Ja słyszę overdrive i "e". Czy tak jest obiektywnie, nie wiem, bo moja percepcja jest moją i z natury jest subiektywna. Ktoś inny może tam słyszeć coś zupełnie innego. Częstotliwości nie mają dla mnie znaczenia, bo posługuję się słuchem do oceny i ten jest, mimo swoich ograniczeń, wykładnią w tym przypadku.

Cytuj:
Chciałem pokazać natomiast, że mody jako narzędzie nie są zbyt pomocne w ocenie innych wokalistów. Między innymi przez to, że każdy co innego usłyszy ;)


Nie wiem o jakiej ocenie piszesz? Jeśli o ocenie typu głosu, to ja już się wypowiedziałem. Sadolin o ile się nie mylę nic nie pisze na temat oceniania głosów przy pomocy modów. Nie widzę sensu by je wykorzystywać w tym celu. W ogóle idea modów jest umowna, tak jak head voice, chest voice czy inne. To próba określenia czegoś co słyszymy. Język jakim się posługuje CVT, dla jednych jest ok, dla innych nie. To, że Tobie nie odpowiada, to nie znaczy, że innym nie może. Jak widać Sadolin znalazła swój sposób na życie i dobrze jej się z tym wiedzie. CVI rośnie w siłę, uczniów i nauczycieli przybywa. Inni robią podobnie. Jeśli dzięki CVT będzie więcej dobrych wokalistów, to chwała za to i tyle. Podobnie jak SLS, jeśli komuś pomaga w przekazywaniu emocji to rewelacyjnie. Nawet jakby dla innych był bzdurny. Ostatnio widziałem klip Lunte, na którym udowadniał, że nie ma miksu. Bez sensu... To taki marketing shitowaty,

Cytuj:
Acaria. Masz jakieś nagrania z przed 25 roku życia? A jesteś w stanie nagrać to jeszcze raz?
Sądzę, że wtedy będzie wiadomo, czy zmiana jest, czy jej nie ma. Nawet nie będziesz potrzebował do tego Titze. Będziesz wiedział empirycznie ;)


Takie porównanie nie ma sensu, bo warunki porównawcze się zmieniają. Przede wszystkim posługuję się głosem znacznie lepiej niż, gdy miałem mniej niż 25 lat, uległem wielu zmianom, nabrałem doświadczenia etc... Natomiast bez problemów się rozpoznaję... Pewien swoisty dla mnie charakter głosu (tembr) nie uległ zmianie. I o tym mówię. Basem nie będę, bo moje wiązadła, które odpowiadają za wysokość dźwięku nie uległy szczególnej zmianie. Zapewne śpiewam ciemniej niż gdy miałem 20 lat, mam szerszą i pewniejszą skalę, lepiej rezonuję, mam lepiej wyrównane samogłoski, etc. Więc oczywistym jest, że moje brzmienie uległo zmianie, ale nie jest to zmiana tak diametralna jak przykładowo przed mutacją... Jakby brzmiał mój głos, gdybym go tak intensywnie nie ćwiczył? Nie wiem. I nie sprawdzę, bo czasu nie cofnę. Fronczewski, pomijając jakość nagrania, która jest dość charakterystyka dla kroniki filmowej, brzmi jak on sam. Znaczenie delikatniej niż w późniejszych latach. Czy to kwestia szkolenia głosu, nagrania, zmian zachodzących w organizmie? Myślę, że wszystkich tych czynników plus zapewne jeszcze innych, o których nie wiem.

Titze jest uznanym autorytem w zakresie badania głosu, co pozwala mi przyjąć, że wie co pisze. On akurat napisał znaczącą listę artykułów w wielu różnych poważanych periodykach.

Z mojej perspektywy dyskusja stała się bezprzedmiotowa, bo odnoszę wrażenie, że próbujesz przekonać mnie do tego, że CVT to bullshit. To mi przypomina sytuację, w które ktoś zjadł ciastko, smakowało mu i jest zadowolony a ktoś inny mu wmawia, że było niedobre... Moje doświadczenie z CVT jest pozytywne, ale to moje doświadczenie. Jeśli CVT komuś pomoże to super, jeśli nie to musi szukać czegoś innego.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 02:33 
Offline

Dołączył(a): piątek, 7 czerwca 2013, 13:47
Posty: 4

Online: 1d 1h 47m 51s
GG: 0
Chciałbym tylko zauważyć, że zwykle nagrania starsze są ciemniejsze, także jeśli chodzi o zmianę brzmienia Fronczewskiego, to mam moje personalne "łał".


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 15:21 
Cytuj:
Co z tego? Pytasz mnie o samogłoskę. Ja słyszę "e", a Ty mi piszesz "a"? Co to ma za znaczenie? Byłem zapytany o to co słyszę i nie słyszę "a", bo dla mnie go tam nie ma. Niestety nawet jak mi o tym powiedziałeś. Jeśli mi chcesz udowadniać, że tam jest, to nie bardzo rozumiem, bo nie masz mojej percepcji... Ja słyszę overdrive i "e". Czy tak jest obiektywnie, nie wiem, bo moja percepcja jest moją i z natury jest subiektywna. Ktoś inny może tam słyszeć coś zupełnie innego. Częstotliwości nie mają dla mnie znaczenia, bo posługuję się słuchem do oceny i ten jest, mimo swoich ograniczeń, wykładnią w tym przypadku.


To z tego, że źle słyszysz i dostałeś na to dowód. Jak chcesz się spierać, to sobie podważaj podstawy fonetyki (z takich narzędzi korzystają przy rozpoznawaniu samogłosek), ale ja kontynuować dyskusji w tym temacie nie muszę, bo ja dowód dostarczyłem.

Twoje ucho i percepcja nie mają dla mnie znaczenia, bo mylą się już któryś raz z kolei. A to, że innych narzędzi nie uznajesz, to niestety już nie mój problem. Takie dyskusje możesz prowadzić sobie w towarzystwie osób, które się w tej dziedzinie nie orientują. Ja za to widzę, że tracę swój czas, bo takim stylem odpowiadasz zawsze jak kończą ci się argumenty merytoryczne- "Moim zdaniem/Ja tak słyszę/Ja tak uważam i koniec".

Opinia opinią, a fakty faktami.

Cytuj:
Nie wiem o jakiej ocenie piszesz? Jeśli o ocenie typu głosu, to ja już się wypowiedziałem. Sadolin o ile się nie mylę nic nie pisze na temat oceniania głosów przy pomocy modów.


Ocenie tego w jakim modzie siedzą i co robią.

Cytuj:
W ogóle idea modów jest umowna, tak jak head voice, chest voice czy inne. To próba określenia czegoś co słyszymy.


Co już wcześniej pisałem. Tam samo działają w ramach pewnych założeń (i to dosyć wąskich), więc są ograniczające.
Skoro ograniczają i nie są pełne, to trochę pod marketing podchodzi nazywanie tego "Kompletną Techniką Wokalną".
Takie jest moje zdanie.

Cytuj:
Język jakim się posługuje CVT, dla jednych jest ok, dla innych nie. To, że Tobie nie odpowiada, to nie znaczy, że innym nie może.


Znowu używasz podejścia normatywnego, a nie pozytywnego.
Wartościowanie przydatności CVT, to moja opinia i jestem świadom, że nie każdy się z nią zgodzi.
Natomiast tu rozchodzi się o fakty.
Podałem ci powody dla których CVT jest niepełne i w przypadku chęci nauczenia się pewnych ustawień nie działa.
To czy warto się z tego uczyć pozostawiam reszcie czytelników, bo sądzę, że mają swój rozum i nie muszę ich kierować. Chciałbym natomiast, żeby mieli jak najpełniejszy obraz. Bez względu na to, jak bardzo ci CVT pasuje i masz wątpliwości co do osób, które nie podzielają twojej opini.

Cytuj:
Ostatnio widziałem klip Lunte, na którym udowadniał, że nie ma miksu. Bez sensu... To taki marketing shitowaty,


Bo on go nie używa i dla niego nie istnieje. Moim zdaniem jest to dokładnie taki sam poziom jak "jak chcesz śpiewać dobrze, to najlepiej siedzieć w centrach modów". Tak samo jest to opinia i tak samo jest daleka od rzeczywistości.

Cytuj:
Pewien swoisty dla mnie charakter głosu (tembr)


Poczytaj to: http://www.jaypeejournals.com/eJournals ... &isPDF=YES

Szczególnie zwróć uwagę na:

"In males, the structural changes in the vocal mechanism are
more evident than females. The vocal changes in males occur
around age 60. Men?s voices lower until age 40 to 50 years,
and rise with increasing age. Average fundamental frequency
also rises."

"F0 min. 1st 122.0000
2nd 103.4333"

Między 20, a 50 rokiem życia, minimalne f0 spada średnio o jakieś 19hz. W górach różnica jest jeszcze większa. Jak dla mnie, to jest duża zmiana.

Tutaj: http://www2.ling.su.se/staff/hartmut/f0_m%26f.pdf

"Typical values obtained for F0
are 120 Hz for men and 210 Hz for women. The mean values change slightly with age. For men, the decrease in F0
that is most dramatic during puberty has been observed to continue with successive
deceleration until about 35 years of age "

Oraz tutaj:
http://www.ncvs.org/ncvs/tutorials/voic ... anges.html

Zobacz sobie tabelkę. Jest spadek 60hz od 20 do 40 roku życia dla głosów trenowanych. Dla nietrenowanych nawet więcej. Sam wiesz, co oznacza spadek średniego f0 o taką ilość. Całkiem niezłą zmianę głosu.

Cytuj:
Titze jest uznanym autorytem w zakresie badania głosu, co pozwala mi przyjąć, że wie co pisze. On akurat napisał znaczącą listę artykułów w wielu różnych poważanych periodykach.


Ja rozumiem, ale w badaniach się przewija, że głos jest w miarę stabilny, a tu 60hz w dół...
Nie podważam badań, tylko wnioski. Dla mnie zjechanie o tyle, to nie jest mała zmiana.

Cytuj:
Z mojej perspektywy dyskusja stała się bezprzedmiotowa, bo odnoszę wrażenie, że próbujesz przekonać mnie do tego, że CVT to bullshit. To mi przypomina sytuację, w które ktoś zjadł ciastko, smakowało mu i jest zadowolony a ktoś inny mu wmawia, że było niedobre... Moje doświadczenie z CVT jest pozytywne, ale to moje doświadczenie. Jeśli CVT komuś pomoże to super, jeśli nie to musi szukać czegoś innego.


Dyskusja zaczęła się od twojej obrony CVT, więc w jakim kierunku powinna zmierzać? Że się z tobą zgodzę i wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie? Ty mówisz o twojej opinii, ja podałem argumenty, że CVT wcale takie wspaniałe nie jest. Jak uważasz, to za przekonywanie, to trudno. Mam dokładnie takie samo zdanie na temat tego co piszesz.


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 15:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Wchodzisz w argumenty ad personam, a to nie jest obszar, który akceptuję. Dzięki za artykuły przeczytam.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 16:32 
"Argumentum ad personam (łac. argument skierowany do osoby) ? pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika."

Jeszcze mi powiedz w którym momencie, to będę wdzięczny.

Aczkolwiek sposób na porzucenie dyskusji całkiem niezły. Tym razem chociaż odpisałeś, ostatnie 3 razy po prostu porzuciłeś wątek i przestałeś odpisywać. W sumie nie wiem czy to nie gorsza obraza rozmówcy, niż ad personam, ale już nie będę wartościować, bo znowu usłyszę, że ad personam stosuję.

A co do artykułów, to nie ma sprawy.


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 16:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Nextor napisał(a):
"
Jeszcze mi powiedz w którym momencie, to będę wdzięczny.


Chociażby pisząc, że "źle słyszę", "moje uszy i percepcja się mylą" etc. Twoje argumenty dla mnie nie są na tyle merytoryczne bym je akceptował. Nawet jak kilka razy podkreślisz, że się mylę i że podałeś stosowny argument, to nie oznacza, że jest to na tyle silne by zmienić zdanie, czasem argumenty są silne czasem są tylko opiniami.

Zakończę dyskusję inaczej zatem. Personalnie nie odpowiada mi sposób w jaki się wypowiadasz. Mimo, że szanuję Twoją wiedzę. Wolę zakończyć dyskusję, bo musiałbym przy niej spędzić dużo czasu, a nie znajduję wartość w takim sposobie dyskutowania. Możesz mnie ocenić w dowolny sposób masz do tego prawo.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 17 czerwca 2013, 19:10 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Ty Oskar patrzysz troszkę na CVT przez pryzmat forumowych wokalistów. Tj jakby dostrzegasz podobieństwa CVTowskiego ustawienia, myślę że we mnie też, bo opis tego jak widzisz CVT opisuje mój głos, także mogę napisać jak jest w moim przypadku. Też troszkę obserwowałem forum i ja osobiście nie wiedzę podobieństwa, które by zależało od CVT. Kiedyś gadaliśmy odnośnie nosa i mówiłeś, że nos daje około 1-2 półtony ułatwienia. Wielu forumowych wokalistów robi takie coś - jedni robią to świadomie, inni na czuja. Ja dodawałem zawsze nosa na czuja. Czyli pierwsza kwestia do jasnego ustawienia to nos, który chociażby w moim przypadku wyniknął zupełnie przypadkowo.

Ludzie jak zaczynają śpiewać to często robią te same błędy. Tak naprawdę, żeby zacząć robić jakiekolwiek postępy to wystarczy zwrócić uwagę na język, na twang, na pilnowanie tego czy się robi bite czy też nie no i na podparcie. CVT opisuje to bardzo prosto i przejrzyście. Dla mnie nie ma rewelacyjnej metody. Każda metoda ma jakieś luki. Dla mnie osobiście postęp nastąpił w dniu, w którym przyszedłem tutaj na forum i zrozumiałem czym jest twang. Z czasem przyszło podparcie. Centrum modu jakby dla mnie może po części było czymś zaczerpniętym z sampli ale zrozumiałem o co w nich chodzi jak już samemu odkryłem gdzie samogłoski mają siedzieć. CVT to naprawdę skuteczna metoda, warunek jest taki, że trzeba wiedzieć jak z niej korzystać. Targetem książki nie są może całkowicie początkujący, bo zawiera ona sporo skomplikowanych rzeczy. Z drugiej strony do przyzwoitego śpiewania wystarczy naprawdę kilka rozdziałów. Nie jestem jakoś bardzo zagłębiony w to dzieło. Nie należę do ludzi, którzy znają je na pamięć ale z tych rzeczy, które wiem to na serio w banalny sposób można cały głos rozpisać.

Z czasem jak się dużo śpiewa to wiele manier się utrwala. Gdyby tak popatrzeć na polskich rockowców to można założyć, że oni też są pochodną CVT, bo śpiewają podobnie. Intuicyjna nauka śpiewu jaka przeważa na forum nie jest ściśle powiązana z CVT. Chodzi mi o to, że troszkę przeceniasz wiedzę forumowiczów na temat CVT. Większość zna kilka potrzebnych rozkmin a do reszty doszła sama. Jako przykład odnośnie polskich rockowców mogę Ci pokazać to:

Brzmią bardzo podobnie. Oboje dają nos i siedzą w curbingu i mają jasne ustawienie. Spora część forum podobnie. Robią to intuicyjnie, bo tak jest dosyć łatwo i dosyć wygodnie, także z tym, że CVT miało aż tak duży wpływ to bym się nie zgodził raczej. Zbyt mała znajomość jest z naszej strony tej lektury, żeby aż tak się nią inspirować :)

*Piszę to w oparciu bardziej o moje obserwacje i mój sposób śpiewania

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 18 czerwca 2013, 14:20 
Cytuj:
Ty Oskar patrzysz troszkę na CVT przez pryzmat forumowych wokalistów. Tj jakby dostrzegasz podobieństwa CVTowskiego ustawienia, myślę że we mnie też, bo opis tego jak widzisz CVT opisuje mój głos, także mogę napisać jak jest w moim przypadku.


Ano patrzę. W końcu na tym forum jesteśmy ;p

Cytuj:
Też troszkę obserwowałem forum i ja osobiście nie wiedzę podobieństwa, które by zależało od CVT. Kiedyś gadaliśmy odnośnie nosa i mówiłeś, że nos daje około 1-2 półtony ułatwienia. Wielu forumowych wokalistów robi takie coś - jedni robią to świadomie, inni na czuja.


A teraz z twojej próby wywal totalnie początkujących. Trzeba tak zrobić, bo po pierwsze mają nikłą znajomość CVT, po drugie nosują bez twangu, a po trzecie mają problemy z podparciem. To naturalnie wyrzuca z nawiasu przedmiotu sprawy. Teraz zauważ, że są 2 grupy. Pierwsza to osoby, które z CVT miały mało wspólnego np. Scorp albo Yagiel.
Oni nie brzmią jasno, oni brzmią neutralnie. Drugie to osoby, które rżnęły CVT dzień i noc, np. Ty, Last, Ryj rok temu albo ja 2 lata temu. Która grupa zawsze zbierała większe oklaski za swoje wykony? ;p

Cytuj:
CVT to naprawdę skuteczna metoda, warunek jest taki, że trzeba wiedzieć jak z niej korzystać.


Ależ ja to wszystko rozumiem. Tak samo skuteczne jest SLS albo Bel Canto. Jak wiesz, jak korzystać, to masz postępy.

Aczkolwiek warto sobie zadać pytanie ile jest prawdziwego CVT, w tym z czego się uczyłeś.
Myślisz, że uczyłem cię i kupę osób podparcia + pisałem artykuły w oparciu o CVT? Nie, pisałem je w oparciu o Estill.
Chrypy? Zen of Screaming. Syrena? Raise your voice. Ćwiczenie ze słomką na twang? Titze.

W dodatku są to rzeczy które były od zawsze, a nie zostały wymyślone przez CVI. Oni dali sposoby, na ogarnięcie tych podstaw. I nie wszystkie są takie super skuteczne (patrz, problem z ogarnięciem samogłosek, twangu, podparcia przez długi okres czasu, często nawet po interwencji nauczyciela). Niektóre datuje się już wcześniej (ziewanie, a podniesienie podniebienia).

Z CVT przejęte zostały nazwy trybów (które i tak są używane wymiennie z rejestrami z SLS, albo ogólnym widzeniem tego na modernie) oraz nazwy efektów. Zdecydowana większość reszty to interpretacje własne oraz inne źródła. To jest pierwsza sprawa, którą należy sobie uświadomić, bo nie każdy o tym wie.

O trybach i ich skuteczności, to mógłbym napisać elaborat, ale jeśli znowu mam się dowiedzieć, że CVT komuś pasuje i tyle, a że mi się nie podoba, to mój problem i uj ze skutecznością, skoro komuś pomogło, to nie mam ochoty.

Tak bardzo w skrócie: Centrum trybów i tryby wymyślone przez CVI to tylko pewien wycinek możliwych bezpiecznych ustawień. Jest ich o wiele więcej i średnio się w tryby łapią (do niedawna wszelakie Fake'i, strefa między OD, a Edgem, różne połączenia Curba z innymi trybami). W dodatku samogłosek jest więcej, niż wymienia CVT i mają różne ustawienia (stąd też przechylanie samogłosek w Estill). Dlatego Estill ma tych trybów o wiele więcej i inaczej wyglądają, tak samo SLS (rejestry), Robert, Tamplin etc.

I nie zgadniecie- CVT średnio pasuje do ciężkiego rocka i metalu (brak Screamów, na ciemniejszym ustawieniu różnica między Distortem i Creakingiem zanika, brak ciemnego wyrezonowanego ustawienia, siedzenie między Edgem, a OD). Z tego też powodu SLS pasuje do popu, a CVT Acarii (nie zauważyłem, żebyś śpiewał coś cięższego).
O klasyce nie wspominając.

Cytuj:
Z czasem jak się dużo śpiewa to wiele manier się utrwala. Gdyby tak popatrzeć na polskich rockowców to można założyć, że oni też są pochodną CVT, bo śpiewają podobnie.


Oni są pochodną tych wszystkich początkujących, który przychodzą tu bez podparcia i bez twangu, ale za to z mega nosem. Wyobraź sobie, że takie osoby przez kilka lat próbują ogarnąć śpiewanie za pomocą odczuć. Pach! Masz polskich rockowców.

U ciebie nos jest lepiej kontrolowany, w dodatku używasz więcej metalicznych. Tak samo np. Last.
No i macie górki, których oni nie mają (powyżej a1). To są 2 różne sprawy. Jakbyś chciał wsadzać kogoś do podobnego wora jak CVT, to już prędzej Gadowski, niż oni ;p


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 18 czerwca 2013, 17:31 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Cytuj:
Drugie to osoby, które rżnęły CVT dzień i noc, np. Ty, Last, Ryj rok temu albo ja 2 lata temu. Która grupa zawsze zbierała większe oklaski za swoje wykony? ;p


No właśnie ja nie katowałem tak bardzo tego CVT. Owszem interesowałem się tym ale w gruncie rzeczy to bardzo wiele rzeczy robiłem na czuja a dopiero później jak coś wykombinowałem, to znajdowałem odzwierciedlenie tego w CVT. Ja robię podobnie wiele rzeczy jak Ci śpiewający na czuja polscy rockowcy. Do tego też bardziej światowi. Gdybyś tak rozpisał moją drogę do chwili obecnej to wyglądała tak:
1.U2
2.Robbie Williams
3.Black Sabbath/Ozzy
4.Bon Jovi
5.Panasewicz
6.Gadowski
7.Halford

Do tego nie wiem czy pamiętasz ale na easyvoice jeszcze bardzo było promowane SLS. Katowałem te zestawy niemiłosiernie ale nie robiłem tego prawidłowo. Z czasem jak konsultowałem z acaria wykonywanie ćwiczeń to zacząłem łapać, że np. "mam mam mam" to ćwiczenie centrujące curba i stabilizujące krtań. Scorp z resztą swego czasu też o tym wspominał jak z nim gadałem. Nie mniej jednak w SLS mnie zawsze wkurzało to, że ćwiczenia trzeba robić na czuja. Oni mieli tam swobodę w samplach a ja katowałem zestawy ale nie mogłem dojść jak robić je prawidłowo, bo nie było szczegółowo opisane.

Drugi czynnik mojego śpiewu to jest opera. Zobacz tutaj w niepokonanych te wyższe, zaciemnione dźwięki. Gdyby to CVTowsko rozpisać to zobacz co w nich robię: atakuje jakiś wyższy dźwięk ale przed nim dodaje dużo płaczu. Tutaj jest inspiracja Gadowskim, który przed atakowaniem głośniejszych i bardziej metalicznych fraz dodaje takie jęknięcie, które wyłącza hold, wiesz co mam na myśli nie? Sporo samogłosek do dzisiaj dnia mam takich tubalnych i obszernych. Robię w ich czasie dokładnie to co robiłem na lekcjach opery, z tym że się wtedy bardziej wygłupiałem a teraz rozumiem, że operowe śpiewanie metalicznych partii polega na takim właśnie czymś. Do tego obecnie dodawanie sporych ilości nosa lekko "usubtelnia" tę operę.

Trzeci czynnik to ten najistotniejszy - Bon Jovi sprawił, że zrozumiałem twang. Moje pierwsze nagranie z twangiem to było u give love a bad name, przełomowe zupełnie. Dzięki naśladowaniu jego śpiewu zacząłem rozumieć, że kaczka w głosie którą on ma nie jest wynikiem nosa ale jest głównie odpowiednim ustawieniem nagłośni. Od niego też uczyłem się vibrato.

Czwarty czynnik to Bono, u niego zaobserwowałem, że w czasie koncertów on kompletnie nie śpiewa metalicznie zwrotek, które są wysokie. Mam momentami wrażenie, że dosłownie wpada w neutral, tak delikatnie śpiewa wiele fraz. To mnie nauczyło, że można zmieniać ustawienia i cała fraza może być urozmaicona, nie musi być wydarta po żołniersku na jednej głośności. Do tego Bono wysokie dźwięki robi podobnie jak ja, z tym że czasami mam wrażenie, że mam nieco niższy głos od niego, a nawet jak nie niższy to nieco mocniejszy. On z resztą brał lekcje m.in. u Pavarottiego, stąd słychać operowe elementy.

Piątym czynnikiem było CVT, dzięki tej metodzie zacząłem zauważać zjawisko holdu, mogłem opisywać czym jest twang. CVT bardziej było nomenklaturą niż metodą mojego nauczania. Owszem szukałem w samplach wielu rzeczy, próbowałem centrować curbing ale tak naprawdę to kształt samogłosek rockmanów z lat 80 sprawił, że zacząłem odnajdywać gdzie ten curb ma być położony. Co do OD to jak wyżej wspominałem jest to w sporej części opera z nosem i lekkim płaczem.

Szósta sprawa to moje MLNy/fake edge. Nie jestem w sprawie nawet powiedzieć czym te partie "rockowych pisków są". Głównym czynnikiem, który uwarunkował we mnie ich wykonywanie był Halford z Judasa. Chrypa na MLNach to inspiracja Axlem Rosem.

Jeżeli chodzi o Scorpione to on szedł chyba podobną drogą, bardziej się inspirował niż uczył z CVT. On ogólnie jak sam kiedyś mówił nie miał problemów z nosem. Ja musiałem z nosa zrobić użytek, bo ciężko było mi go wywalić. Teraz jestem w stanie go odjąć ale jakoś go zostawiam, bo mam taki sposób śpiewania, taki sobie wymyśliłem i dzięki temu brzmię nieco charakterystyczniej. Scorpione śpiewał wiele partii na nieco ciemniejszym ustawieniu.Poza tym on brał na warsztat takie kawałki, które były pod jego średnicę. Miał też górki ale na youtube słychać, że raczej siedzi w średnicy i śpiewa takie wygodniejsze dla siebie numery. Ja śpiewam repertuar, który jest dla mnie znacznie trudniejszy, wybieram piosenki, które są dla mnie wyzwaniami. Nie wiem jaki warsztat ma obecnie Scorpione ale on ma zupełnie inny głos i inną tessiturę niż ja. Jeżeli chodzi o Ryjcia to moim zdaniem on najlepiej brzmiał z nas wszystkich i jak z nim ostatnio gadałem na gadu to jak mi pokazał nagranie na nowym ustawieniu to brzmi jeszcze lepiej. Zdecydowanie jego brzmienie zawsze było charakterystyczne i fajne. Patrząc na okres CVT bardzo świadomie wykorzystywał sample, naśladował je, miał centra trybów ale zdecydowanie wydaje mi się, że brzmiał fajnie. Dobrze korzystał z tego CVT i na pewno na źle mu to nie wyszło. Teraz nauczył się więcej, znalazł dokładnie swoją średnicę, ma sporą świadomość i brzmi jeszcze lepiej.

Jak się przyjrzysz to na serio to CVT tak bardzo na mnie nie wpłynęło. Przeanalizuj tych wokalistów o których mówię i te sposoby nauki, z których czerpałem. CVT pokazało mi twang i nieco samogłoski ale tak naprawdę jego wpływ na mój śpiew nie był aż tak duży jak mówisz. Sam jęzor ustawiam nawet tak jak mi mówiłeś kiedyś. Nie wysuwam szczęki dolnej, bo to ogólnie-przyjęty błąd. Nie jestem cvt-samplo-naśladowcą. Śpiewam sobie po swojemu, więc CVT nie jest fundamentem mojego śpiewu w takim stopniu :)

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 39 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org