* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 4 marca 2013, 14:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 października 2011, 16:55
Wiek: 32
Posty: 340

Lokalizacja: Lublę (Lubilin)
Online: 7d 11m 18s
GG: 886330
Witam.
Nie wiem, czy istnieje podobny wątek (nie znalazłam całego o tejże kobiecie), dlatego utworzyłam wątek z jej imieniem i nazwiskiem, ponieważ widzę nieścisłości między rzeczywistością a informacjami w Internecie. Z tego powodu chciałabym zaprosić do dyskusji na temat typu głosu wokalistki zespołu Epica.

Większość źródeł podawała i podaje, że Simone jest mezzosopranem (koloraturowym; bo niby jak może dośpiewać do c3 to już koloratura), ale widzę, że w (h)amerykańskiej wersji Wikipedii już ktoś spekuluje, że jest ona `light lyric soprano` i tutaj pojawia się mój bulwers o nieścisłości i/lub niewiedzę.
According to what I KNOW:
Sopran to jasny głos (choć sopran dramatyczny jest ciemniejszy od lirycznego i koloraturowego). Skala od c (czasami wyżej, bo od g lub nawet h w przypadku sopranu koloraturowego) do c3 u solistów (i wyżej do f3 dla niektórych podtypów).
Mezzosopran to ciemny głos, który ma sporą skalę, bo od c do g2, ale zdarza się, że śpiewa i a2, b2, h2 czy c3. Tutaj także (jak w przypadku sopranu) istnieje podział na mezzosopran dramatyczny, liryczny i koloraturowy.
Klasyfikacja głosów to nie jakieś tam gadanie bez sensu czy losowe ułożenie ich. Wszędzie jest logika. Głos dramatyczny jest mniej ruchliwy, ale `doły` są pełniejsze, głośniejsze, brzmiące, nośne. Głos liryczny posiada większą ruchliwość i jest bardziej piskliwy, szczególnie w górach. Głos koloraturowy to już zupełny delfin czy nietoperz, który nie dość, że śpiewa ultradźwięki, to jeszcze żadne ozdobniki nie są mu straszne.
Ba! Takiego podziału można dokonać mając do czynienia z kształconym operowo głosem, a Simone skończyła może i szkołę muzyczną na wydziale śpiewu solowego (klasycznego), ale jedyny utwór z zakresu muzyki klasycznej, w którym ją słyszymy to `Ombra Mai Fu` Haendla, który w jej wykonaniu mówiąc kolokwialnie dupy nie urywa.


Teraz więc powstaje moje pytanie: skąd komuś przyszło do głowy zakwalifikowanie Simone Simons, której głos jest bardzo ciemny i raczej nie bardzo ruchliwy, a w górach (c3, bo to jest jej `highest note`) szumi z (odnoszę wrażenie) wysiłku, do sopranu lirycznego, podczas gdy po drodze od mezzosopranu koloraturowego (który też nie wiem, dlaczego jej wciskano) mamy sopran dramatyczny, którym już prędzej bym ją określiła, aczkolwiek nie ma ona gór dramatycznego sopranu.

Może to ja niewiele wiem, dlatego zapraszam do dyskusji. ; )

_________________
Zaczęłam się dopiero uczyć w szkole muzycznej, więc proszę, bez krytyki.
---
`Thine voice is, oh so sweet, I speer thine pine. Ryking for me. Ryking for thee...`
---
Min mannen vil v?re en tenor!
(Mój mąż będzie tenorem!)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: niedziela, 17 marca 2013, 17:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 lutego 2010, 18:25
Wiek: 36
Posty: 627

Lokalizacja: Wrocław
Online: 1192d 22h 38m 27s
Ja bym wcale nie powiedziała, że jej głos jest bardzo ciemny, wręcz przeciwnie, mi wydaje się bardzo lekki (prznajmniej na tym nagraniu, które dałaś). Trochę kojarzy mi się z Elina Garanca, ale Elina chyba jednak trochę ciemniej i mocniej brzmi (a to właśnie mezzosopran koloraturowy), więc Simone faktycznie plasowałaby się gdzieś w okolicach lekkiego sopranu lirycznego. W sumie sopran i mezzosopran liryczny to dość zbliżone głosy, więc nie wiem czy jest tu o co szaty drzeć ;) A sopran dramatyczny nie jest 'po drodze', mimo, że tessitura wypada mniej więcej pomiędzy to totalnie inny głos.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 11:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 października 2011, 16:55
Wiek: 32
Posty: 340

Lokalizacja: Lublę (Lubilin)
Online: 7d 11m 18s
GG: 886330
Ale w porównaniu z typowym sopranem lirycznym, jej głos jest ciemny. Poza tym, błagam, jak można gadać takie bzdury jak bycie jakimś tam `lekkim` głosem. Albo tak, albo nie. Będą jej wszyscy teraz wciskać `lekki` sopran liryczny, bo ledwie piszczy w okolicach h2 i c3. To chyba nie czyni z niej od razu sopranu lirycznego, który jak wiadomo możliwości śpiewania bardziej zaawansowanych ozdobników ma, u Szymki jakoś tego nigdy nie słyszałam. To może moje piszczenie w tych okolicach robi jednak ze mnie mezzosopran koloraturowy mimo, że od października wszyscy muzycy (nauczyciele i instrumentaliści), z którymi mam do czynienia klasyfikują mnie jako sopran liryczny albo nawet spintowy. Elina to mezzo, ale ona jest kształcona odpowiednio, a ta [Simone] skończyła jakąś szkołę muzyczną i nagle ma nastąpić klasyfikacja głosu ? Po 4 latach spędzonych w muzyku chyba jednak za wcześnie, by stwierdzić cokolwiek. Tym bardziej, że przybyła tam ze lekcji śpiewu rozrywkowego.

_________________
Zaczęłam się dopiero uczyć w szkole muzycznej, więc proszę, bez krytyki.
---
`Thine voice is, oh so sweet, I speer thine pine. Ryking for me. Ryking for thee...`
---
Min mannen vil v?re en tenor!
(Mój mąż będzie tenorem!)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 17:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 lutego 2010, 18:25
Wiek: 36
Posty: 627

Lokalizacja: Wrocław
Online: 1192d 22h 38m 27s
Sigyn - ja znam podział na full lyric soprano i light lyric soprano - nie wiem czy tego podziału używa się w Polsce, ale to miałam na myśli określając jej głos. Piszesz, że po 4 latach spędzonych w muzyku ciężko stwierdzić cokolwiek, ale sama przecież zaczęłaś dyskusję na ten temat, więc nie wiem o co się rzucasz.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 17:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 października 2011, 16:55
Wiek: 32
Posty: 340

Lokalizacja: Lublę (Lubilin)
Online: 7d 11m 18s
GG: 886330
Ja się nie rzucam. Chyba mnie rzucającej się nie widziałaś. Nie wiem tylko, co ma Twój (w sensie ten, który jak mówisz sama Ty znasz) podział do tego, że po 4 latach w muzyku wątpliwe (wg. mnie) jest stwierdzenie, jakim się właściwie głosem dysponuje, bo Simone skończyła szkołę muzyczną w wieku 22-23 lat (tak zgaduję patrząc na to, że w wieku 18-19 ją zaczęła, a nauka nie trwała dłużej, niż 5 lat) i po tejże szkole klasyfikowano ją jako mezzosopran (bez żadnych wzmianek o tym, jaki dokładnie typ tego mezzosopranu). Teraz, w wieku 28-29 lat wmawiają jej `lekki` sopran liryczny. Ciekawa jestem, czy po pierwszej lub drugiej ciąży `cudownie` ewoluuje do sopranu spinto, a wiem, że może tak być, ponieważ mam znajomą, której dobra koleżanka jest sopranem spinto, a przed pierwszą ciążą była mezzosopranem i to typowym, bo ledwie do g2 dociągała, niekiedy z trudnościami. Mimo to, poszła na akademię i po akademii oraz po drugiej ciąży `ciągnie` spokojnie do f3.
Ale co do tej Twojej terminologii, wytłumacz mnie (i innym, którzy odwiedzą ten wątek) co wg. Ciebie oznacza `light` liryc soprano ? Bo dla mnie, jak już wyżej pisałam ten termin jest niezrozumiały i potrzebny do określania na siłę kogoś wyższym i większym głosem, niż jest w rzeczywistości.

_________________
Zaczęłam się dopiero uczyć w szkole muzycznej, więc proszę, bez krytyki.
---
`Thine voice is, oh so sweet, I speer thine pine. Ryking for me. Ryking for thee...`
---
Min mannen vil v?re en tenor!
(Mój mąż będzie tenorem!)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 19 marca 2013, 21:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 lutego 2010, 18:25
Wiek: 36
Posty: 627

Lokalizacja: Wrocław
Online: 1192d 22h 38m 27s
Sigyn light lyric - jak sama nazwa wskazuje to poprostu lekka odmiana sopranu lirycznego, mniejszego, jaśniejszego i lżejszego, niż 'zwykły' sopran liryczny. I nie chodzi tu o podciąganie niższych głosów jak sugerujesz. Simone wrzuciłam do tej kategorii ponieważ jak dla mnie brzmi za lekko i za jasno jak na mezzosopran, a jednocześnie nie brzmi tak pełnie jak sopran liryczny i sądzę, że inni klasyfikujący ją w ten sposób myślą podobnie. Aczkolwiek podkreślę jeszcze raz, że sugerowałam się tylko nagraniem, które wrzuciłaś.
Druga rzecz, zauważyłam, że chętnie przytaczasz najwyższe dźwięki śpiewane przez tego czy tamtego. Moim zdaniem to jest zła droga - tak samo jak śpiewanie f3 nie czyni nikogo koloraturą, tak niemożność zaśpiewania c3 nie wyklucza nikogo z grona sopranów, zwłaszcza jeśli nie mówimy o zawodowych śpiewakach. Ostatecznie chodzi o barwę głosu i tessiturę a nie o skalę, która w różnych momentach życia może być różna.
A co do rzucania się, to bez obrazy, ale dla mnie Twój styl wypowiedzi jest agresywny, ale to może ja się starzeje ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 19 kwietnia 2013, 19:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 29 października 2011, 16:55
Wiek: 32
Posty: 340

Lokalizacja: Lublę (Lubilin)
Online: 7d 11m 18s
GG: 886330
yen napisał(a):
Sigyn light lyric - jak sama nazwa wskazuje to poprostu lekka odmiana sopranu lirycznego, mniejszego, jaśniejszego i lżejszego, niż 'zwykły' sopran liryczny. I nie chodzi tu o podciąganie niższych głosów jak sugerujesz. Simone wrzuciłam do tej kategorii ponieważ jak dla mnie brzmi za lekko i za jasno jak na mezzosopran, a jednocześnie nie brzmi tak pełnie jak sopran liryczny i sądzę, że inni klasyfikujący ją w ten sposób myślą podobnie. Aczkolwiek podkreślę jeszcze raz, że sugerowałam się tylko nagraniem, które wrzuciłaś.

Niech będzie, dla mnie to jednak nadal za mało na to, by sklasyfikować ją jako soprano liryczny, bo wcale nie brzmi znów tak jasno, mówię - dla mnie to ciemny (ale nie znów taki na masę ciemny, że o ciemniejszy trudno) głos. A że brzmi lekko, to owszem, potwierdzam, bo ma mnóstwo powietrza w tym głosie najczęściej. Na nagraniach studyjnych jest to oczywiście `podrasowane`.
yen napisał(a):
Druga rzecz, zauważyłam, że chętnie przytaczasz najwyższe dźwięki śpiewane przez tego czy tamtego. Moim zdaniem to jest zła droga - tak samo jak śpiewanie f3 nie czyni nikogo koloraturą, tak niemożność zaśpiewania c3 nie wyklucza nikogo z grona sopranów, zwłaszcza jeśli nie mówimy o zawodowych śpiewakach.

A mię właśnie o zawodowych chodzi (Simone nazywana jest przez hejterów `wannabe diva`, bo tak się zachowuje - jakby pokończyła nie wiadomo jakie świetne szkoły i akademie muzyczne uczona przez światowe gwiazdy). I właśnie jeśli o zawodowstwo chodzi to mię kilka razy spotkała już z***ka od nauczycielek akademickich za to, że `nie mam gór sopranu` (bo przy h2 lub c3 wymiękam, po prostu mam blokadę i psychiczną, że jest to dla mnie za wysoko, i fizyczną - zaczynają się niezdrowe szumy w głosie), a mimo to, nadal jestem klasyfikowana jako głos sopranowy, ponieważ jak sama mówisz
yen napisał(a):
Ostatecznie chodzi o barwę głosu i tessiturę

A co do skali, ->
yen napisał(a):
a nie o skalę, która w różnych momentach życia może być różna.
to akurat prawda. Znam pośrednio kobietę, która całe życie była mezzosopranem, bo i ciemny głos i skala TYPOWO mezzosopranowa, z trudem jej nawet g2 przychodziło, za to doły były pełne i nośne, a po dwóch ciążach jest sopranem spinto. Głos się rozjaśnił i poszerzyła się skala w górę.
yen napisał(a):
A co do rzucania się, to bez obrazy, ale dla mnie Twój styl wypowiedzi jest agresywny, ale to może ja się starzeje ;)

Może i jedno, i drugie. ; )

_________________
Zaczęłam się dopiero uczyć w szkole muzycznej, więc proszę, bez krytyki.
---
`Thine voice is, oh so sweet, I speer thine pine. Ryking for me. Ryking for thee...`
---
Min mannen vil v?re en tenor!
(Mój mąż będzie tenorem!)


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org