* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 21 stycznia 2013, 19:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 stycznia 2011, 20:05
Wiek: 39
Posty: 587

Online: 77d 22h 20m 53s
GG: 0
Przecież mógłbym śpiewać cały czas w niższych rejestrach i ewentualnie używać falsetu? Robi tak wielu topowych wokalistów i nie ma w tym nic złego. Co więcej jest to bardzo korzystne podejście. Pozwala przy minimum wysiłku technicznego skupić się na po stokroć ważniejszej kwestii - muzyce.

Jednak dobre opanowanie head voice daje nam o wiele większe możliwości ekspresji. Ten sam numer zaśpiewany w innej konfiguracji mięśni head/chest pozwala przekazać zupełnie inny pakiet emocjonalno-muzyczny.

Jestem fanem jednego i drugiego wykonania. :) Tutaj chciałbym jedynie pokazać różnicę.

Utwór ten skomponowali muzyka: Jeff Franzel, Jess Cates, Ty Kelly Lacy i sprzedają licencje. W Polsce tę piosenkę można usłyszeć w wykonaniu Piaska:



a tutaj jak poradził sobie z tym holenderski śpiewak


_________________
Zalajkuj------> https://www.youtube.com/watch?v=-1BgiK7SBW4 <-------Zalajkuj
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 21 stycznia 2013, 21:43 
Offline

Dołączył(a): sobota, 23 czerwca 2012, 10:26
Posty: 66

Online: 2d 21h 53m 28s
GG: 0
A czym to się różni? Piasek śpiewa delikatniej, a ten drugi ma jakby trochę metalu w głosie. Znaczy że jak delikatnie to to jest falset?


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 21 stycznia 2013, 21:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 17 stycznia 2011, 20:05
Wiek: 39
Posty: 587

Online: 77d 22h 20m 53s
GG: 0
Każdy ma własną ocenę, ale nie powiedziałbym, że piasek śpiewa to delikatniej. Po prostu śpiewając w head voice masz taką inna teksturę barwy głosu :) Ktoś może nazwie to "metalem" w głosie.

Ważne żeby zauważyć, że śpiewają w różnych tonacjach.

_________________
Zalajkuj------> https://www.youtube.com/watch?v=-1BgiK7SBW4 <-------Zalajkuj
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: poniedziałek, 21 stycznia 2013, 22:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 27 lipca 2012, 22:04
Wiek: 39
Posty: 322

Lokalizacja: Lechistan/Mazowsze
Online: 17d 17h 3m 12s
GG: 0

_________________
Bohemian Rhapsody #1 Forever


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 5 lutego 2013, 01:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
Head voice to fundament miksu, dlatego jest tak ważny. Oczywiście można pchać piersiowy do granic możliwości i wyżej łamać głos w falset, jak to robi Christina Aguilera, ale starczy sobie posłuchać, jak to się dzisiaj dla niej skończyło.
W Polsce dobrym porównaniem są Górniak i Kozidrak. Pierwsza z head voice'm za dużo wspólnego nigdy nie miała, w 99% przypadków wszystko robiła niedorobionym falsecikiem (nawet, gdy próbowała śpiewać operowo), dosłownie przypadkowe pojedyncze dźwięki trafiły się głową, jak i zresztą Aguilerze, z kolei druga od zawsze używała rejestru głowowego w najszerszym wachlarzu swoich możliwości (w piosence "Miłość nie umiera" w wokalizach brzmi jak gitara!).


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 5 lutego 2013, 20:11 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 13 czerwca 2011, 21:19
Wiek: 34
Posty: 1868

Online: 186d 12h 51m 21s
Aguilera brzmi ciągle rewelacyjnie. Górniak to samo. Nie powiedziałbym, że tam nie ma głowy. Górniak wyższe dźwięki przecież śpiewa w mixie i headzie. Nie ma bata, żeby te mocniejsze dźwięki powyżej C2 zaśpiewała beltując.

_________________
Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 5 lutego 2013, 21:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 7 listopada 2010, 03:24
Wiek: 32
Posty: 369

Online: 7d 13h 11m 35s
U obydwu (szczególnie u Aguilery) słychać znaczne zniszczenie głosu. Z dawnego pieprznięcia nie została już nawet połowa. Górniak obecnie już nie mogę słuchać. Od dawna ciśnie te góry na ściśniętym gardle. To, że tam coś przepchnie do F5, F#5 tylko dlatego, że ma wysoki głos, to nie znaczy, że dobrze się trzyma. Kiedyś miała G5, G#5, aż miło było posłuchać jak jebła, a teraz to taki ściśnięty skrzek, bardzo to ją męczy, a mnie jako słuchającego jeszcze bardziej. Wcześniej owszem, miała trochę głowy w tych górach, ale to tylko jeśli chodzi o miks. Sam rejestr głowowy jest u niej bardzo słaby, nierozwinięty. Prawie każdy wysoki dźwięk śpiewała falsetem. Jakoś u wokalistek, które swobodnie operują rejestrem głowowym i potrafią go zmiksować z piersiowym (a nie przepychać piersiowy do granicy niemal pęknięcie strun) nie zauważyłem tak drastycznego spadku formy. Edyta mimo dużej różnicy wieku, mogłaby pozazdrościć góry Kozidrakowej, a głosy mają podobne.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 6 lutego 2013, 19:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Glissando napisał(a):


Ciekawa prezentacja. Jedyna rzecz jaką zrozumiałem z tego wątku.;) Fajnie śpiewa te górki, podoba mnie się. Nawet mnie zainspirował i zaśpiewałem sobie w taki sposób C6. To co śpiewa Pavarotti to skompresowany neutral a to co Angello to fake edge, w nomenklaturze CVT. Chyba, że się mylę to chętnie się dowiem. :)

Głos nie niszczy się od jakiegoś przeciągania i tylko z braku higieny. Zaśpiewanie klasycznego C2 dla faceta jest wysiłkiem bardzo dużym a wielu śpiewaków operowych przez lata zachowuje dobrą formę. Inna sprawa, że oni o siebie dbają nie śpiewając po jakiś pipdówach za parę groszy do kotleta dla byle mietka... Nie są też eksploatowani jak złoże ropy byle tylko zarobić kasę. :)

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 6 lutego 2013, 19:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): piątek, 27 lipca 2012, 22:04
Wiek: 39
Posty: 322

Lokalizacja: Lechistan/Mazowsze
Online: 17d 17h 3m 12s
GG: 0
Dzięki acaria za rozpisanie tego pod CVT. To pierwsze co śpiewa Danny to flażolet. Różnica w jakości i pełności dźwięku jest ogromna. Mógłbyś ogólnie nakreślić co to jest i jakie są główne różnice pomiędzy Fake Edge, Skompresowany Neutral, Metal like Neutral. Jestem ciekawy a jeszcze nie zajmowałem się tym obszarem.

_________________
Bohemian Rhapsody #1 Forever


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 6 lutego 2013, 21:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Byłem pobiegać, więc teraz odpisuję.

Fake edge to inaczej Metal-like Neutral czyli neutral bez powietrza z odpowiednio ustawioną nagłośnią tak jak przy przydźwięku. Taki neutral z twangiem. Brzmi jakby to był tryb metaliczny ale taki nie jest, bo łatwiej go wykonać. :)

Neutral skompresowany to dla mnie neutral bez powietrza czyli to co śpiewają panie w klasyce czy w tym klipie Pavarotti.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org