Cytuj:
Teraz rockman to bardziej koles który ma 3 dniowy zarost tylko jakos jest dziwnie idealnie przycięty i maksymalnie wystylizowany, rozrzucone włosy w artystycznym nieładzie noszą znamiona 3 godzin stania przed lustem
Tu się nie zgodzę, gunsi to byli najwięksi strojnisie jakich historia znała. Makijaż, tapirki itp. oczywiście miało to jakiś charakter i wyraz i mi się podoba ich dawna "stylówa'
Z rock n' rollem masz racje, ale to że hołdujesz stare tradycje , nie oznacza chyba że odrzucasz w 100% nowe... ja mam dokładnie taką samą opinie jak ty o dzisiejszym "pseudo rock n' rollu" i fali dzieci z grzywką (sory jak kogoś urażam, mam taki głupi stereotyp ;p) które udają wielkich rockmanów i znawców prawdziwego rock n' rolla (Coldpleje, kings of leon i inne grupy). bo założyli koszulkę gunsów.
Myles jest dla mnie jednym z niewielu nowoczesnych muzyków których strasznie cenie. Muzyka ich nie jest to zbuntowana młodzież , ale wychował on się na jazz fusion, ale ma ogromny talent i według mnie jest jednym z najlepszych wokalistów dzisiejszych czasów. Polecam:
http://www.youtube.com/watch?v=o2TvwmsPTLMhttp://www.youtube.com/watch?v=3f8nL_fmDCoOczywiście ten drugi link to fragment filmu, w którym zadebiutował w roli aktora, niemniej jednak w wywiadzie kiedyś mówił, że rola w tym filmie to było odwzorowanie jego młodości, co pokazuje nawet po tym fragmencie że był wierny tradycji.

Wracając do tematu Myles'a, wie ktoś jaką techniką posługuje on się w najwyższych partiach? Chodzi mi głównie o 3:17 w tym filmie pierwszym co dałem i 2:19 w drugim (tam trochę słabiej słychać bo śpiewają w dwóch, ale praktycznie cały film śpiewa ta techniką, oczywiście Myles to ten co doszedł jako widz na scenę). Tam jak by przełącza się z trybu "neutral" na jakis lekko chrypkowaty .... pytanie jaki?
