| Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online! http://forum.strefaglosu.pl/ |
|
| Mój słuch....wtf. http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=78&t=6862 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Facepalm [ czwartek, 17 listopada 2016, 23:19 ] |
| Tytuł: | Mój słuch....wtf. |
Mój słuch jest ******. Nauczyłem się trafiać w dźwięki na pianinie w swojej marnej skali ;p (weryfikuje to kolega śpiewający w chórze) I jest fajnie i codziennie ćwiczę intonacje przy pianinie. Aleee gdy słucham piosenek nie słyszę dokładnie jaką note śpiewa danych artysta Bo tak mniej wiecej wiem w jakiej okolicy może się znajdować. To też nie mogę jej powtórzyć. Dopiero jak znajde nuty do pianina jestem wstanie powtórzyć te dźwięki z pianina. I tak próbowałem się w słuchać w każdą frazę i ******. Czy jestem tone deafem? |
|
| Autor: | Ptakuba [ sobota, 19 listopada 2016, 23:27 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Nie jesteś. To normalna metoda ćwiczenia. Trenuj tym sposobem do oporu, z czasem zacznie ci się udawać z pominięciem pianina. |
|
| Autor: | RaksoAturach [ niedziela, 20 listopada 2016, 19:05 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Potwierdzam. Dopiero gdzieś po roku porządnych ćwiczeń zacznie być znośnie. Moja intonacja po roku ćwiczeń jest w około 80% dobra. Niestety z biegiem czasu przyrost postępów jest mniejszy, więc czeka mnie jeszcze spokojnie kolejny rok ćwiczenia. Nie wspominając o harmoniach. Tutaj imo trzeba ze 3-4 lata, żeby z biegu wchodziły czysto. |
|
| Autor: | Facepalm [ niedziela, 20 listopada 2016, 19:08 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Rozumiem ale czy kiedykolwiek będę wstanie rozpoznać dokładną notę śpiewaną przez artystę czy zawsze będę musiał używać nut? |
|
| Autor: | Zorza [ niedziela, 20 listopada 2016, 22:28 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Ale Ty chcesz na słuch określać dokładną wysokość dźwięku? To się nie da, oktawę ewentualnie określisz, ale wysokości nie, zawsze się można pomylić, chyba że masz słuch absolutny. |
|
| Autor: | Arts [ niedziela, 20 listopada 2016, 23:30 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Prawidłowe podpieranie + dobra gospodarka powietrzem = dobra intonacja, tyle w temacie. |
|
| Autor: | ryjcio [ poniedziałek, 21 listopada 2016, 04:29 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Zorza napisał(a): Ale Ty chcesz na słuch określać dokładną wysokość dźwięku? To się nie da, oktawę ewentualnie określisz, ale wysokości nie, zawsze się można pomylić, chyba że masz słuch absolutny. Da się, już nie twórzmy mitów |
|
| Autor: | Ptakuba [ poniedziałek, 21 listopada 2016, 08:44 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Wykształcić słuch absolutny to duży problem. Rzekłbym, że nie warto próbować, bo korzyści nie są szalenie duże, a żeby wyrobić poziom porównywalny z kozakami o których w wieku 7 lat stwierdzono absoluta to zdaje się być katorgą. W ogóle absolut, skąd się bierze i czy da się wyrobić to jest fajna sprawa i jeśli udałoby mi się zagnieździć się na uczelni to chciałbym porobić nad tym jakieś badania - wówczas powiem coś konkretniejszego : p |
|
| Autor: | ryjcio [ poniedziałek, 21 listopada 2016, 12:02 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
Mnie ten temat bardzo bawi zawsze. Jak sobie śpiewam acapella przy jakimś wyuczonym kawałku, to zawsze trafiam w tonację i we właściwe dźwięki. Ma tak właściwie większość śpiewaków z jakimś tam przygotowaniem muzycznym. Ale nie, będziemy biadolić, że tak naprawdę to się dostaje od Boga i objawia się w wieku 7 lat xDDD Bądźmy poważni xD |
|
| Autor: | Ptakuba [ poniedziałek, 21 listopada 2016, 13:47 ] |
| Tytuł: | Re: Mój słuch....wtf. |
No jak mamy być, jak sam nie jesteś? To, że potrafisz wyuczony numer zaśpiewać we właściwej tonacji z pamięci, to jeszcze nie jest taki porządku absolut, jakiego ludzie oczekują po deklaracji "mam absoluta". Wynika z przyzwyczajenia, wytrenowania traktu głosowego i spamiętania wzorców. Słuch absolutny jest wtedy, kiedy dźwięki słyszysz bezwzględnie, czyli bez punktu odniesienia wskazujesz, jaką wysokość ma dany dźwięk. Też nie jestem tu zwolennikiem dychotomicznego myślenia, bo nie jest tak, że absoluta się ma albo nie ma i tyle - trafianie w dźwięk bez odniesienia jest pewnym stopniem i można rozwijać tę zdolność tak, żeby w pamięci wyrobić bardziej złożony i abstrakcyjny wzorzec i wówczas zacząć rzeczywiście na wyrywki rozpoznawać wysokości. Jednakże jeśli twierdzisz, że żaden wrodzony słuch absolutny nie istnieje i to co ty umiesz to to samo co w przypadku siedmiolatków rozpoznających że pani od muzyki zagrała danego dnia w innej tonacji niż zawsze, to nie mogę się z tobą zgodzić. Wokół absoluta jest wiele mitów, ale to, że są dzieci których słuch działa inaczej niż innych, to zwyczajnie fakt. No chyba, że chcemy zacząć robić teorię spiskową. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ Update by http://www.luzaki.org |
|