Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=78&t=6754
Strona 1 z 2

Autor:  Nashville [ sobota, 25 czerwca 2016, 11:28 ]
Tytuł:  Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Chciałem was zaprosić do dyskusji na temat relacji pomiędzy współczesnym rynkiem muzycznym a muzyką rockową. Niby nie ma jej dużo w mainstreamie ale zespoły zdają się jakoś funkcjonować. Zainspirowała mnie do tego lista Billboard Top 100 z ostatniego czasu. Co o tym myślicie?

http://www.billboard.com/charts/hot-100

ps
Przepraszam, że nie o religii, gejach, kościele i 500+ :D :D :D

Autor:  Ptakuba [ sobota, 25 czerwca 2016, 11:57 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Chyba nie rozumiem, do czego zmierzasz. No na listach Billboarda nie ma rocka. Można by porównać, jak sprawa wygląda w Polsce, jak artyści grający wieśniacki pop (głównie w Polsce) pozują na rockmanów i takimi się określają, jak określenie (w angielszczyźnie) "to rock" w sensie "dawać czadu" zostało zaadaptowane wtórnie do stylu życia rockmana (dragi, laski i rozróby) z pominięciem elementów rockowej muzyki i czym właściwie był rock i czemu tak się stało. Ale autentycznie nie mam pojęcia, o czym konkretnie chciałbyś rozmawiać.

Autor:  RaksoAturach [ sobota, 25 czerwca 2016, 16:36 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Jeden rockowy zespół z coverem. Słabo to wygląda :D

Autor:  Nashville [ sobota, 25 czerwca 2016, 16:57 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

W 2010 roku było przynajmniej kilka pop-rocków :D
http://www.billboard.com/charts/hot-100/2010-02-06

Autor:  rain [ niedziela, 26 czerwca 2016, 10:01 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Nie tylko pop-rocków, ale i "rocków" - Pearl Jam.
Właściwie trudno tu o czymś mówić, sama lista Billboardu już przekazuje wszystko: rock nie jest teraz modny. Pozowanie na "rockowca" jednak nadal jest. Wydaje mi się, że już też nie wróci do "mainstreamu". Ale czy o to chodzi?

PS. Ale sobie komunałami zarzuciłam :)

Autor:  RaksoAturach [ niedziela, 26 czerwca 2016, 11:58 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Nie wróci, bo rock przestał być grany w prosty sposób ;d
Coraz bardziej komplikują i komplikują, a ludzie wolą Nothing else Matters albo Jeremy.

To tak w kwestii muzycznej. Gorzej, że cięższa muzyka zatraciła swoje przesłanie.
Wszystkie subkultury wytworzone wokół rocka czy metalu były antykulturami.
A dzisiaj jak typowy rockowy zespół to "Ej, gramy ostrą muzykę, ale my jesteśmy miłe chłopaki xDD"
I gdzie tu nonkonformizm?

Autor:  rain [ niedziela, 26 czerwca 2016, 12:14 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Wiesz, wydaje mi się, że nonkonformizm nie koniecznie musi oznaczać, że musimy być "złe chłopaki" i np. demolować hotele, zalewać się wódką i zaliczać tabuny panienek. To coś więcej - pokazywanie hipokryzji rzeczywistości i niechęć do brania w niej udziału. Ale kogo teraz na to stać?

Autor:  RaksoAturach [ niedziela, 26 czerwca 2016, 13:17 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Cytuj:
Wiesz, wydaje mi się, że nonkonformizm nie koniecznie musi oznaczać, że musimy być "złe chłopaki" i np. demolować hotele, zalewać się wódką i zaliczać tabuny panienek.


Eeee musi. Patrz na Hip-hop. Zagarnęli strefę ideologiczną rocka i właśnie masz tam typowych złych chłopaków :D

Muzyka Rockowa była skierowana do ludzi młodych. Głupich, niemyślących, mających konflikty z prawem czy przynajmniej rodzicami i szkołą. Jak sprobujesz ubrać to w jakąś filozofię kontestowania pokojowo rzeczywistości, to masz muzykę dla 3% ludzi, nie dla mas ;)

Czyli dokładnie to co się stało z rockiem. "Rocka słuchają inteligentni ludzie!" "Hip- hop i techniawa dla małp!" itd. itd.
Mało burd, co najwyżej jaranie trawy i teksty o tym jak ciężka jest rzeczywistość i warto się zabić.

Autor:  Nashville [ niedziela, 26 czerwca 2016, 13:53 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

To chyba trafne spostrzeżenie, że rapsy przejęły rolę "jestem zły, fuck the system". Ludzie chyba trochę takiego czegoś oczekują od muzyki rockowej, która jest od pewnego czasu zdecydowanie bardziej przemyślana. Coraz mniej jest Sydów Barretów, którzy mają problem z trzymaniem się ścieżki (Brain Damage) a coraz więcej wygładzonych chłopców w czapkach, grający na gitarach, których nie słychać w tracku :D

Ku mojemu zdziwieniu robiąc na YouTube research sporą popularnością cieszą się bardzo ciężkie kapele. Mają po kilkadziesiąt milionów wyświetleń. Wokale są głównie growlowane i screamowane. Być może one bardziej się wpisują w kanon buntowniczy.

Autor:  Ptakuba [ niedziela, 26 czerwca 2016, 14:53 ]
Tytuł:  Re: Współczesny rynek muzyczny a muzyka rockowa

Rakso w sumie dość trafnie to zanalizował. Ludzie od muzyki, która ma być przeciw wszystkiemu oczekują, żeby był to bunt pełną gębą, wyrazisty i ostry. Rock zgromadził rzesze fanów właśnie prymitywnością i kontrowersyjnością. Był modą, bo tak działa moda. Ale jego epoka minęła. Są rockowcy i metalowcy, którzy próbują być niegrzeczni i groźni, ale to i tak głównie pozowanie, bo tak czy tak nie stać ich żeby naprawdę dawać czadu. Reszta rocka zeszła właśnie to subtelności, poetyckości i inteligenckości. A muzyka której autorzy zakładają, że ma być dla inteligentów (mimo że czasem to banał na trzech chwytach, ale to kolejne pozowanie, czyli wyobrażanie sobie że rock jest zupełnie wyklęty i z definicji granie na gitarze trafia tylko do szlachetnych oświeconych) nie ma zbytnio prawa zajść wysoko. Bo większość ludzi od muzyki oczekuje bezmyślności i wpędzenia ich w trans rytmu i dobry humor.

A tak po prawdzie to Nothing Else Matters i Jeremy są znacznie bardziej złożone kompozycyjnie niż większość nowoczesnego, alternatywnego, intelektualizowanego rocka.

No i pop często pozuje w jakimś sensie na rocka. Raz że sporo zwłaszcza w Polsce jest kapel popowych z wytatuowanymi wykolczykowanymi kolesiami którzy robią groźne miny grając proste akordziki pod grzeczny wokal o miłości. Dwa że w angielszczyźnie każdy chce "dawać czadu" i "balować jak gwiazda rocka", choć nie ma to wiele wspólnego z gitarowym graniem. Trzy że rock wniósł swoje do całości muzyki (głównie mocno walącą perkusję i ostro brzmiącą sekcję rytmiczną, oraz sprasowaną realizację) i jest to wykorzystywane w różnych elektronicznych gatunkach.

PS. Więc nie do końca się zgadzam z Rakso. Nie zgadzam się, że rock zszedł do niszy dlatego, że zaczął być grany trudniej - to mylenie przyczyny ze skutkiem. Nadal jest masa taniego punku i świeższych równie prostackich gatunków, a nie robią furory. Po prostu rock zrobił karierę będąc muzyką buntu, ale jako potężna moda został zaadaptowany przez wytwórnie płytowe, które zaczęły robić na nim kasę, stał się mainstreamem. Dlatego potrzebny był kolejny bunt, właśnie ten traktujący rocka i jego pochodne jako coś komercyjnego i nieszczerego. I kiedy rock został zepchnięty z piedestału, zaczęły się nim interesować głównie dzieci z dobrych domów, traktujące go jako coś szlachetnego, sentymentalnego, inteligentnego. Co prawda rap sam w sobie nie zajął po nim pozycji na listach przebojów, ale przecież jakiś czas temu w każdym utworze popowym obowiązkowa była wstawiona bez sensu zwrotka znanego rapera i masa znanych raperów zaczęła się promocją popu. No i masa ludzi rapu słucha, głównie społeczne niziny. Pop ma elementy wszystkiego - mocno przetworzone i rozbite na części pierwsze elementy rocka (głównie ta imprezowa i prosta agresywność brzmień), elektronikę, rap oraz masę starszych gatunków.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org