Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Odkrycie Naszego Ja
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=78&t=6583
Strona 1 z 2

Autor:  Bankai18 [ sobota, 6 lutego 2016, 21:46 ]
Tytuł:  Odkrycie Naszego Ja

Ile czasu i po ile godzin trzeba ćwiczyć żeby w pełni świadomie móc zaklasyfikować
swój głos, zważywszy że każdy głos jest na początku nie wytrenowany i nie ma co się szufladkować.
Czy to jest tak że jak od początku masz kłopoty z wysokimi tonami to na mur beton nie jesteś tenor

Autor:  Bastsex [ niedziela, 7 lutego 2016, 21:16 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Powiem Ci, że uczę się śpiewać już dość długo, i w tym czasie zdążyłem być określany tenorem baritenorem barytonem lb, no i basem też oczywiście. Według mnie nie ma co brać sobie do serca też tak bardzo swojego typu głosu. I ciężko stwierdzić ile czasu może zając jego dobra klasyfikacja(ponoć foniatra to z łątwością stwierdza, jednak ja nigdy u żadnego nie byłem i nie wiem), taki prawdziwy bas to się słyszy po jednym zdaniu :D. A co do wysokich tonów i bycia tenorem, słyszałem tutaj już tyle osób, ze jestem w stanie uwierzyć, że tenor o naprawdę zerowym skillu nie będzie wstanie stosunkowo jak na swój głos wysoko zaśpiewać xD

Plus dochodzi to ile masz lat, głos się zmienia, najczęściej spada.

Autor:  Bankai18 [ niedziela, 7 lutego 2016, 21:29 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Rozumiem no ja też akurat nie przykładam do tego uwagi
Bo byłem u trzech nauczycieli śpiewu i każdy mnie określał inaczej
Wysoki baryton z jasną barwą, Niski tenor, Baritenor.
Pytam bo tutaj ktoś tutaj pisał że głos jak tyrasz wysokie noty to idzie ci w górę.
Oczywiście chciałbym mieć wyćwiczone wysokie noty na rejestrze piersiowym bo na razie mój range
jest słabiutki. Ale nie chciałbym żebym za ileś czasu brzmiał jak "Biebier" rozumiesz prawda.

Autor:  Nashville [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 00:13 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Wiesz "jestem basem i nie mam górek" a także "jestem tenorem i nie mam dołów" stało się na forum świetną wymówką. Był czas, że wszyscy byli basami i każdy był zadowolony, bo po co ćwiczyć jak i tak mój głos będzie z punktu widzenia populacji wyjątkowy, tj. skrajnie niski. Tyle, że po 40-50tce :D

No a tak mniej ironicznie dam Ci dobrą radę. Nie zawierzaj takich ocen internetowi. Idź do foniatry i sobie zmierz struny, jeżeli Ci serio taka informacja jest potrzebna. Jest/była w internecie taka strona range place. Na niej wypowiadało się bardzo wielu zainteresowanych i analizowali typy głosów poszczególnych śpiewaków. Niejednokrotnie mieli dostęp do nagrać z okresu 40stu-50sięciu lat. Mimo to co jakiś czas przerzucali wokalistów między wysokimi barytonami, niskimi tenorami, standardowymi barytonami, baritenorami... Świadczy to o tym, że w muzyce rozrywkowej jednoznaczna klasyfikacja jest bardzo ale to bardzo trudna. W operze jest konkretne ustawienie głosu i jest coś takiego jak fach. Utwory są pisane pod konkretne tessitury a czasami nawet pod osoby. W rozrywce najzdrowsze jest po prostu śpiewanie. Tonacje piosenek trzeba dobierać typowo pod swoje odczucia. Jeżeli coś jest za nisko o 3 półtony to trzeba to o 3 półtony podnieść, jeżeli jest za wysoko - obniżyć.

Ja osobiście nie zgadzam się z tezą, że jak masz x lat i nie masz dołów albo górek to od razu nie jesteś y lub z. Wg mnie przy niewytrenowanym głosie z zerową techniką nie ma nawet sensu słuchać próbek pod tym kątem.

Odpowiadając ściśle na Twoje pytanie:
Nie ma reguły ile godzinnie musisz ćwiczyć. To nie jest szkoła podstawowa, że mówisz do pani "uczyłem się 4 godziny śpiewać" i dostajesz 5 na zachętę. Technika wokalna jest jak matematyka, jeden ogarnia zadania w 2godziny, inny w 2 tygodnie a jeszcze inny wcale. Trzeba ciężko i sumiennie pracować i wypatrywać efektów. Regularność zapewnia Ci wyrobienie jakiegoś swojego stylu/ustawienia, może w kilka miesięcy a może w kilka lat. Jak już dojdziesz do poziomu, że brzmisz dźwięcznie, samogłoski są w dobrych miejscach i nie fałszujesz, poprawnie oddychając to masz już możliwość mniej-więcej mieć pogląd na to jakim typem głosu możesz być. Nie mniej jednak polecam foniatrę :)

Autor:  RaksoAturach [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 02:28 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Cytuj:
Czy to jest tak że jak od początku masz kłopoty z wysokimi tonami to na mur beton nie jesteś tenor


Zakładając, że nie masz jakiś specjalnych problemów z fonacją to tak jest.

Zawsze jak trafiałem w życiu na tenora to ciągnął wysoko z kompletnie beznadziejną techniką :D

To trochę jak z kobitkami, żadna nie ma problemu przynajmniej do g1.

Cytuj:
Ile czasu i po ile godzin trzeba ćwiczyć żeby w pełni świadomie móc zaklasyfikować


Idź do foniatry. Tobie na pewno to dużo powie na temat twojego głosu. Inni wokaliści mogą oczywiście wymyślać że foniatra nie ma racji, ale to twój głos i jego dobry sprzęt. A na słuch to ciągnąc najniższe dźwięki z oktawy wielkiej dalej możesz zostać określony barytonem ;)

Cytuj:
Wiesz "jestem basem i nie mam górek" a także "jestem tenorem i nie mam dołów" stało się na forum świetną wymówką. Był czas, że wszyscy byli basami i każdy był zadowolony, bo po co ćwiczyć jak i tak mój głos będzie z punktu widzenia populacji wyjątkowy, tj. skrajnie niski. Tyle, że po 40-50tce


Oj przesadzasz. Dyskusja zawsze dotyczyła tego, dlaczego ktoś może mieć szczękościsk albo jęczeć i ciągnąć do h1, a czemu część osób nawet z relatywnym luzem męczy g1 (a ze szczękościskiem d1). Nikt nigdy nie mówił, że nie należy ćwiczyć.

Autor:  Bankai18 [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 02:50 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Nie aż tak to mi nie potrzebne żeby iść do foniatry zwłaszcza jak i tak mmogę brzmiec ****** bez techniki jako bas czy tenor. Chociaż wolałbym być tenorem lub basem niż barytonem

A tanie mini pytanko czy używajac twangu musimy czuć rezonans w klatce?
Czy to bardziej technika pod head voice/falseto?

Autor:  RaksoAturach [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 15:03 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Cytuj:
A tanie mini pytanko czy używajac twangu musimy czuć rezonans w klatce?
Czy to bardziej technika pod head voice/falseto?


Miejsc rezonowania jest zależne od wysokości. Niskie dźwięki rezonują po prostu w klacie. Wyższe w ogóle.

Nie staraj się sterować rezonem bo to zawsze kończy się jakimiś dziwnymi zaciskami.

Cytuj:
Chociaż wolałbym być tenorem lub basem niż barytonem


O to się nie martw. Skoro nie masz dźwięków za bardzo w oktawie wielkiej to basem nie jesteś. Niższe głosy nawet z beznadziejną techniką do D/E zejdą. Wyższe A/H.

Autor:  Arts [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 17:23 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Powiem Ci z mojego doswiadczenia, bo przechodzisz ten sam okres co ja przechodzilem z tym typem glosu. Na początku jak zacząłem śpiewać to mój max w oktawie wielkiej to było A wielkie. Najwyżej to jechałem do d2/e2, z tym że c2 miałem zablokowane. Na to nie trzeba patrzeć. Interesuje Ciebie klasyfikacja to szukaj gościa co ma charakterystyke jak ty albo sprawdź to u foniatry. Chcesz jeszcze inna metode to wysokość na jakiej mówisz. Dla basow to bedzie F/G , dla barytonow A/B tenory H/c i wyżej. To tylko tak ogólnie, dlatego nie powinienes na to patrzeć, a zacząć śpiewać.

Autor:  Bankai18 [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 21:44 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Rozumiem to nie jest tak ważne chociaż fajnie bylo by wiedzieć do jakichh możliwośći mogę trenować głos
Ale mniejsza!
Arts mógłby to opisać w Amerykańskiej notacji tzn C3,G4 itp to co pisales o tonacji w mowie.
I w jakiej głośności jeśli chodzi o mowe?
A tak właściwie ktoś z was mógłby mi napisać wypisać cala gamę i przypisane do niej noty amerykańskie bo tylko takich się uczylem. Bardzo bym był wdzięczny.

Autor:  Nashville [ poniedziałek, 8 lutego 2016, 22:39 ]
Tytuł:  Re: Odkrycie Naszego Ja

Widzisz, to jest jednak muzyka rozrywkowa, tutaj w dużej mierze możliwości zależą od ustawienia. Są z pewnością jakieś predyspozycje ale jeżeli oprzesz wszystko na swoich odczuciach to będziesz mógł się rozwinąć.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org