| Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online! http://forum.strefaglosu.pl/ |
|
| Zakk Wylde http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=74&t=5173 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Ziemniaki [ niedziela, 15 grudnia 2013, 19:34 ] |
| Tytuł: | Zakk Wylde |
http://www.youtube.com/watch?v=IA0kx9ZbOzI Jakich technik używa Zakk Wylde? Bo ma bardzo charakterystyczny głos, ale to jest barwa uzyskana w dużym stopniu przez technikę prawdopodobnie, bo można go łatwo naśladować. A przy okazji bym się chętnie poduczył z technicznego punktu widzenia tych jego technik |
|
| Autor: | psychoshock [ niedziela, 15 grudnia 2013, 21:23 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
Zakk ma manierę charakterystyczną dla wokalistów country. Czyli akcent rednecka, trochę nosowości na niektórych dźwiękach, dużo przydźwięku. Podejrzewam, że podniebienie miękkie ma nisko. Jeśli chodzi o chrypę to creaking. |
|
| Autor: | Dusioł [ niedziela, 15 grudnia 2013, 21:34 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
Po czym rozróżnia się creacking od distortion? |
|
| Autor: | psychoshock [ niedziela, 15 grudnia 2013, 22:26 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
Distortion jest bardziej mięsisty. To taka bad guy chrypa. A creaking lżejszy, taka chrypa chrypka, klasyczna rockowa chrypa. Choć może być też mocno dopalona. Distortion wyglada tak: http://www.youtube.com/watch?v=KDMvN45sjo4 http://www.youtube.com/watch?v=OMAltgsFPyI (refreny) Najlepiej to umieć oba, wtedy jest łatwiej rozróżnić. Czasem mocno dopalony creaking może przypominać distortion i można się pomylić. Ale w wypadku jak chcesz zaśpiewać ten utwór to czujesz, że distortion w porównaniu do nagrania jest trochę za mocny. Ja słuchając nagrań kiedy słyszę creaking to mam też subiektywne wrażenie, że rezonans wydobywa się trochę niżej niż distortion. I w sumie przy wykonywaniu tak jest. |
|
| Autor: | Dusioł [ niedziela, 15 grudnia 2013, 22:34 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
A w jaki sposób wydobywasz creacking? |
|
| Autor: | psychoshock [ niedziela, 15 grudnia 2013, 22:43 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
Jeżeli umiesz podstawy wystarczy, że zepniesz klatkę piersiową. Włączy Ci się wtedy creaking. Odczucie spięcia powinno być takie, jakbyś włożył sobie książki pod pachy i trzymał je pod pachami. Włóż sobie po prostu i sprawdź jak to wygląda, a potem dodaj to odczucie na jakiejś samogłosce śpiewając. |
|
| Autor: | acaria [ poniedziałek, 16 grudnia 2013, 09:48 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
Jedna uwaga. Nie wiem czy piszecie o efekcie creakingu, który opisany jest w CVT? Jeśli tak. To trzeba mieć świadomość, że a) Creaking powstaje jako złożenie poprawnego i niepoprawnego sposobu śpiewania (poprawny czyli zdrowy). Moim zdaniem większość tych wokalistów, którzy go używają zdziera się nieświadomie. Co z czasem kończy się problemami z głosem. Najczęściej creaking powstaje u nich z powodu zbyt głośnego curbowania. Efekt opisany w CVT jest raczej delikatny i jest rozwinięciem creak czyli skrzypienia na początku bądź na końcu frazy. b) Creaking powstaje na poziomie wiązadeł głosowych, dlatego jest niebezpieczny. Nie jest to prawidłowe czyste użytkowanie wiązadeł. Zwykle efekt powstaje, gdy jest za głośno albo za cicho. Jak machniesz za mocno Curbing, to prawie zawsze jest creaking. Tyle, że zdziera. Jak się utrzyma Curbing i zrobi creaking delikatnie, to można wytrzymać, ale im dłużej tym gorzej może być. Więc ostrożnie trzeba. Nie zawsze muszą się pojawić łzy i czuje się, że jest coś nie tak. Czasem po prostu nic nie czuć ale zdarcie postępuje... Nie jest może bardzo groźne, ale długo się nie pośpiewa, bo dotyczy wiązadeł. Przy tym jak wlezie na stałe, to czysty dźwięk trudno uzyskać. c) Creaking zwykle występuje, szczególnie gdy jest głośno, z distortion. Jakby chcieć zrobić sam creaking, to jest to typowe skrzypienie (angielskie słowo creak pojawia się w kontekście skrzypiących drzwi). Nie jest głośne, każdy musi sobie znaleźć sam punkt w którym staje się mało bezpieczne. U jednych może to pojawić się przy większej głośności u innych przy mniejszej. Jeszcze raz napisze, że nie sądzę, aby creacking robiony np. przez Zakka był świadomy. O się drze i tyle mu wychodzi. Jak jest głośno i jest skrzeczenie, to zwykle jest nieintencyjny creaking. Distortion pojawia się na poziomie fałszywych wiązadeł głosowych i tam można dawać parę ile wlezie, bo te są dużo bardziej odporne. Oczywiście, też się można zmęczyć i w pewnym sensie zedrzeć, bo distortion to dodawanie powietrza do głosu i wprowadzanie zakłóceń. Samo distortion może mięć bardzo mało dźwięku z wiązadeł i brzmieć trochę jak wymiotowanie Dla mnie w tym kawałku Korna - Holding All These Lies, na zwrotkach śpiewa z creakingiem (CVT), słychać że robi to bardzo lekko. Już w pierwszym takcie., gdy bierze oddech słychać jak blisko siedzi majka. Później na zwrotce prawie nie ma energii w głosie. Energia jest gdy wchodzi na refren. Tam jest dist, może z odrobiną creakingu, ale nie mogę wykumać do końca, bo jest głośno i mocno obrobione. Bardzo fajny numer. Lubię Korn, Davis ma fajną interpretację, taką płaczliwie-krzyczącą |
|
| Autor: | Dusioł [ poniedziałek, 16 grudnia 2013, 10:26 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
acaria napisał(a): Creaking powstaje jako złożenie poprawnego i niepoprawnego sposobu śpiewania (poprawny czyli zdrowy). Ale czy CVT nie zakłada, że wszystkie efekty wykonywane prawidłowo są w pełni bezpiecznie i zdrowe? |
|
| Autor: | psychoshock [ poniedziałek, 16 grudnia 2013, 13:09 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
acaria napisał(a): Nie zawsze muszą się pojawić łzy i czuje się, że jest coś nie tak. Czasem po prostu nic nie czuć ale zdarcie postępuje... Nie jest może bardzo groźne, ale długo się nie pośpiewa, bo dotyczy wiązadeł. To skąd mam wiedzieć czy robię zdrowo? Skoro piszesz, że niezdrowego można nie czuć? Nie czuję żadnych złych objawów. Kiedy siedzę w curbingu będzie zdrowy? Bo tak jak się Zakk w tych głośnych momentach drze, to ja osobiście wtedy używam distortion. Przez mocno dopalony creaking rozumiem przykład od Ozzyego. http://www.youtube.com/watch?v=Wws7mnMewPw To jest jeszcze zdrowe? (zwrotki) Mi się wydaje, że tak bo on siedzi na moje głównie w curbingu. W ten sposób jak tu Corey używam tej chrypy creakingowej. Poczekam na Twoją opinię. Wnioskuję, że creaking należy robić wyłącznie na curbingu? Musiałbym zbadać skoro mam teraz wiedzę, czy nie wpadam w cichszy OD. Tym bardziej, że oglądając Zakka zdziwił mnie ten jego głośny creaking zamiast distortion. Po obejrzeniu zacząłem się zastanawiać jak to zrobić. Uchroniłeś mnie przed nieprzyjemnym. Czy może zdrowy creaking to tylko to? http://www.youtube.com/watch?v=gnhXHvRoUd0 (początek) Czy taką chrypę rockową robiąc w curbingu też można mieć zdrową? |
|
| Autor: | acaria [ poniedziałek, 16 grudnia 2013, 15:36 ] |
| Tytuł: | Re: Zakk Wylde |
psychoshock napisał(a): To skąd mam wiedzieć czy robię zdrowo? Skoro piszesz, że niezdrowego można nie czuć? Nie czuję żadnych złych objawów. Kiedy siedzę w curbingu będzie zdrowy? Gdy nie masz świadomości co robisz, to pewnie będziesz wiedział jak się zedrzesz. psychoshock napisał(a): Przez mocno dopalony creaking rozumiem przykład od Ozzyego. http://www.youtube.com/watch?v=Wws7mnMewPw To jest jeszcze zdrowe? (zwrotki) Mi się wydaje, że tak bo on siedzi na moje głównie w curbingu. W ten sposób jak tu Corey używam tej chrypy creakingowej. Poczekam na Twoją opinię. Tak na prawdę, to on najlepiej wie, bo jak go nic nie boli i nie zdziera się, to dla mnie to brzmi ok (dobrze jest obrobione, mocno skompresowane i ma kawał mocy), więc może być cool. Tylko trzeba by go zapytać jak tam z jego głosem po takim śpiewaniu. Słuchając kogoś zwykle przekładamy jego śpiew na nasze odczucia. To co dla kogoś może być zdrowe, to dla nas już tak nie musi, np. w moim głosie nie musi brzmieć dobrze i być źle wykonane. Przy tym to są mocno obrobione nagrania i trudno wychwycić czy jest dobrze czy jest źle. Głosy są nakładane wielokrotnie, kompresowane, equalizowane i często czyszczone. Posłuchaj sobie tutaj Taylora i jego dist/creackingu. Tu dla mnie jest średnio zdrowo w mocniejszej partii. Mnie bolą uszy i gardło, u mnie takie brzmienie byłoby związane z jakimś problemem, ale nie wiem jak u niego. Mnie się wydaje, że w tym nagraniu jest coś nie tak z jego głosem: http://www.youtube.com/watch?v=OGN-bPqN ... re=related A tu wersja po obróbce, jeśli to jest ten sam tejk, to nic a nic nie słychać. Brzmi bardzo fajnie. http://www.youtube.com/watch?v=cbJ_RWzoLRQ psychoshock napisał(a): Wnioskuję, że creaking należy robić wyłącznie na curbingu? Musiałbym zbadać skoro mam teraz wiedzę, czy nie wpadam w cichszy OD. Tym bardziej, że oglądając Zakka zdziwił mnie ten jego głośny creaking zamiast distortion. Po obejrzeniu zacząłem się zastanawiać jak to zrobić. Uchroniłeś mnie przed nieprzyjemnym. Creaking może być robiony na każdym modzie. Ja napisałem, że przy przesterowaniu curbingu najczęściej się pojawia, bo curbing najbardziej można przesterować. W overdrive raczej zrobisz dist, chyba, że stracisz metaliczne brzmienie i wpadniesz w creaking. Jednym ze sposobów osiągnięcia creakingu jest właśnie śpiewanie w overdrive na samogłosce "O" i przejście na "A" ze zmniejszeniem głośności. psychoshock napisał(a): Czy może zdrowy creaking to tylko to? http://www.youtube.com/watch?v=gnhXHvRoUd0 (początek) Czy taką chrypę rockową robiąc w curbingu też można mieć zdrową? Nie lubię takiego wokalu, skrzeczy, jasny jak cholera i nie podoba mi się. Nie wiem czy zdrowo. Jak robi to cicho to pewnie nic mu się nie dzieje, ale to trudno wyczaić z takiego nagrania, bo tu wszystko obrobione na maksa. Cracking to przynajmniej według CVT balans między poprawnym a niepoprawnym śpiewaniem. Jak przegniesz w stronę niepoprawnego, to będzie problem. Dla wielu ludzi, to co jest śpiewane z creakingiem jest niezdrowe. IMHO nieintencyjny creaking moim zdaniem kończy się wcześniej czy później problemami. Intencyjny różni się głównie tym, że nie przegina się z głośnością i mimo, że wiązadła nie do końca drgają prawidłowo (prawidłowo znaczy wydają ładny dźwięk) to jednak nie przynosi im to znaczącej szkody. Jak to jest fizjologicznie, nie wiem. Na temat zdrowego śpiewania, to każdy z nas sam wie najlepiej. Jeśli po próbie, koncercie jest problem z głosem, to jest niezdrowo. Jak nie ma to jest cool. Po dwóch godzinach mocnego rockowego śpiewania zmęczenie głosu wystąpi prawie zawsze. Oczywiście po standardowym odpoczynku (normalne 8 godzin snu, nawodnienie, zdrowe odżywianie, unikanie alkoholu czy innych używek) można drzeć się dalej. Takie mam zdanie. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ Update by http://www.luzaki.org |
|