Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

James Hetfield
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=74&t=1207
Strona 1 z 1

Autor:  rideofyourlife [ piątek, 28 stycznia 2011, 17:06 ]
Tytuł:  James Hetfield

Ten wątek będzie o osobie,która trochę pozmieniała strefę metalu. Hetfield śpiewa (tak mi sie wydaje) w overdrive i daje trochę creakingu. Nie mam najmniejszego pojęcia w jakim wieku zaczął ćwiczyć. Jego matka była śpiewaczką operową, więc może w ogóle nie musiał 0_o.
Ciekawostką jest fakt, że w 93 roku zdarł sobie gardło i teraz musi przed każdym koncertem rozgrzewać się zaleconymi ćwiczeniami, aby nie spowodować większych strat. Po tym zdarzeniu jego chrypka straciła swój urok i już nie osiągnął tego co w latach (81-91).
Mimo tego potrafi dobrze śpiewać bez niej. Miał nieźle rozciągniętą skalę.
Co o nim myślicie? Znacie sposoby na osiągnięcie jego chypy? ;-)





Wokal zaczyna się odpowiednio na tych piosenkach:
1:02 ; 2:34 ; - ; 1:10 ; 1:01
Pozdrawiam

Autor:  rideofyourlife [ sobota, 29 stycznia 2011, 12:28 ]
Tytuł:  Re: James Hetfield

Maddhew napisał(a):
James Alan Hetfield. Mój ulubiony wokalista :D


Mój chyba też.. Wcale się nie dziwie ;>

Maddhew napisał(a):
Jako, że dział jest zatytułowany "Wokaliści", a nie np. "Technika znanych wokalistów", pozwolę sobie trochę bardziej rozwinąć temat.


btw...Jak w ogóle można być pośrodku modów?
Śpiewamy sobie w Curbingu i robimy płynną zmianę na Overdrive, ale nie dochodzimy do końca?


Już byłem na Sonisphere w Warszawie. Nie śpiewał tam tak jak w San Diego czy Seattle, ale mimo wszystko ma jeszcze w swoim głosie coś co potrafi dać niemałego kopa. Zgadzam się, że w ostatnich 2 latach mu się poprawił. Te koguty wcześniej czasami drażniły ;P

Autor:  rideofyourlife [ niedziela, 27 lutego 2011, 00:38 ]
Tytuł:  Re: James Hetfield

A przyciemnianie i rattle w jakich piosenkach w Seattle?
Blackened?

#down
polecam, dobrze to zagrali

Autor:  Katja [ piątek, 11 marca 2011, 19:15 ]
Tytuł:  Re: James Hetfield

Byłam na ich koncercie w 2007 (Wembley) , i nie zauważyłam, żeby coś było nie tak z jego wokalem. Co prawda aż tak się nie interesowałam jego życiem i glosem, ale pamiętam, że byłam w szoku jak dobrze grają na żywo i jak Hetfield czysto i fajnie śpiewa, poza tym że się drze :D. A druga rzecz, że nie moglam słuchać juz więcej ich płyt. Na zywo brzmią 1000 razy lepiej

Autor:  Katja [ sobota, 12 marca 2011, 22:50 ]
Tytuł:  Re: James Hetfield

hmm, raczej siedzenie grzecznie na trybunach z piwkiem, i od czasu do czasu ktoś zamachał głową:D Pogo mi szkodzi :D Poza tym bilety na płyte były droższe...

Autor:  mroczny [ środa, 11 maja 2011, 03:19 ]
Tytuł:  Re: James Hetfield

czy ja wiem, w wielu nowych nagraniach słychać ze maksymalnie twanguje i daje creacking jednak nie potrafi wyciągnąć tych wysokich dźwięków z taka mocą jak kiedyś. coś w tym musi być.. troche sie wypalil. w latach swietnosci potrafil poleciec nawet a1 na zajebistym creackingu ;-)

Autor:  Voyt [ piątek, 12 sierpnia 2011, 21:10 ]
Tytuł:  Re: James Hetfield

Tu jest bardzo ciekawy artykulik o wokalu Jamesa - http://www.deathmagnetic.pl/inne/zmiany ... z-tak-zle/

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org