* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 17:25 
Od wielu lat dostrzegam zjawisko, które polega na uważaniu osób słuchających danego gatunku muzycznego za gorsze.

Jeżeli słuchasz popu, to jesteś mało wymagającym słuchaczem i prawdziwa sztuka do ciebie nie trafia. Nie słuchasz rocka/metalu, bo nie rozumiesz, jak ta muzyka jest wysoce artystycznie skomplikowana, nie rozumiesz ambitnych tekstów. Słuchasz disco polo? To jesteś wieśniakiem, idź na imprezę do remizy. Słuchasz rapu? O, to jesteś dresem. Słuchasz Sylwii Grzeszczak/Juli/Biebera, bo młoda jeszcze jesteś, to takie badziewie dla trzynastolatek.

Tak to wygląda.

Wiem, że zaraz ktoś użyje słowa "stereotyp", więc spieszę z wyjaśnieniem, że, owszem, pewne zachowania kierowane są stereotypami, ale z drugiej strony, tak szczerze, przyznajcie się sami przed sobą, czy czujecie się lepsi, bo słuchacie, nie wiem, rocka, a nie popu? I nawet jeżeli tego nikomu nie powiecie, to po prostu tak się czujecie?

Ja się zaczęłam wstydzić mojego gustu muzycznego, odkąd trafiłam na to forum właśnie z powodu takich tekstów. Wolę się nie przyznawać np. do tego, że jakaś piosenka budzi we mnie sentyment, druga jest dla mnie smutna, czy piękna, bo mam wrażenie, że ktoś mnie wyśmieje.

Ale to tyle z dygresji o mnie - chodzi mi, czy ogólnie dostrzegacie takie zjawisko? Bo ja widzę je od dawna.

Zapraszam do dyskusji.


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: wtorek, 30 lipca 2013, 18:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Uważam ludzi bez jakiegokolwiek gustu muzycznego - czyli takich, którzy słuchają mainstreamowej, plastikowej sieczki, bo tak nakazują im wszechwiedzące media, za mało inteligentnych.
Nie stronie uwag i nie naśmiewam się, ale posiadając gust, tak, jestem "lepszy".

P.S. Ludzie nie są świadomi tego, że w studiu nawet ryby potrafią śpiewać. Ja się tym osobiście brzydzę. Dzisiaj słuchając utworu nie jesteś w stanie powiedzieć czy "wokalista/tka" potrafi śpiewać na żywo, a to jest po prostu żałosne. Jak Elvis śpiewał to wiadome było, że faktycznie ŚPIEWAŁ.
Nagrywanie półplaybacków dla ludzi, których nazywa się artystami, wokalistami, muzykami. To mnie osobiście obraża...


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 09:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): środa, 27 lutego 2013, 21:37
Posty: 30

Online: 8h 4m 29s
GG: 0
Dust napisał(a):
P.S. Ludzie nie są świadomi tego, że w studiu nawet ryby potrafią śpiewać.


To mam jeszcze szansę <lol>

Myślę, że muzyka może albo łączyć albo dzielić, ale zjawisko dzielenia obserwowałam jak byłam młodsza tak w czasach gimnazjalnych. Coś w stylu jeśli słucham metalu - trzymam się z metalami, bo muzyka ma duży wpływ na życie, w tym na to jak się ubieramy, przez to stajemy się zamknięci dla innych grup. Potem to, czego kto słucha przestało mieć dla mnie takie znaczenie. Dla mnie samej też, bo mogę sobie włączyć radio w kuchni czy w samochodzie i znieść nawet Blurred Lines podczas jazdy, choć sama sobie bym takiego repertuaru nie wybrała.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 10:51 
Znałam całkiem dużo inteligentnych ludzi, którzy bawili się przy disco polo czy nawet muzyce biesiadnej. Jedyne, co mnie w nich irytowało, to chyba ograniczanie się do spraw przyziemnych, bezrefleksyjność.

I za to ich nie lubiłam, mówiłam, że są ze wsi, słuchają disco polo i są ignorantami.

Ale to jest trochę krzywdzące, prawda? Szufladkować ludzi na podstawie tego, czego słuchają. Z drugiej strony, nie wiem, ale czy można się bawić, imprezować przy ambitnej muzyce? Ja trochę się na tym nie znam, bo nie imprezuję, ale ciężko mi to sobie wyobrazić.

Ostatnio popularność takich wokalistów/zespołów jak Michel Telo czy Weekend może zastanawiać. Ale czy to znaczy, że ktoś, kto tego słucha, jest naprawdę gorszy?


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 15:46 
A ja lubie Adele i One Direction. Jak ktoś się takimi ****** jak słuchania przez kogoś muzyka zajmuje, to za dużo wolnego czasu ma, bo hejtowanie męczące jest ;p


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 18:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 27 listopada 2011, 16:52
Posty: 455

Lokalizacja: Grudziądz
Online: 29d 10h 3m 55s
GG: 10793951
Cytuj:
Dla mnie samej też, bo mogę sobie włączyć radio w kuchni czy w samochodzie i znieść nawet Blurred Lines podczas jazdy, choć sama sobie bym takiego repertuaru nie wybrała.

Jeśli nie lubisz Blurred Lines to znaczy że ominęła cię wersja nieocenzurowana. Przypuszczam że nawet 100% heteroseksualną kobietę szybko by nawróciła na właściwe tory fascynowania się laskami i spodobała się.

A w temacie... Cóż, są rejony muzyki, w których nawet jeśli coś wybitnego i naprawdę świetnego ma szanse powstać, to i tak nie powstanie - muzyka celowana bezpośrednio tylko i wyłącznie w radio i masową publikę, po prostu produkcja taśmowa. Może najwyżej powstać coś w miarę dobrego i słuchalnego - bo tak oceniam większość muzyki puszczanej powiedzmy w RMFce (ale ten kawałek Pitbulla z J.Lo to jest najgorszy chłam i szmelc jaki od dawna, bardzo dawna się wybił). Są też wykonawcy tak beznadziejnie sprzedajni i żałośni, że wystarczy słuchać ich coraz to kolejnych hitów, żeby wiedzieć, co się w muzyce rozrywkowej dzieje (pozdro dla Rihanny i One Republic) i jakie są trendy, bo ci tylko kopiują tak by się przypodobać.

Nie skreślam w sumie żadnego gatunku ani żadnego nie ubóstwiam. Słucham zarówno rocka i metalu, jak i dubstepu czy muzyki klasycznej i mnóstwa innych gatunków. Potrafię sprawiedliwie, uczciwie podejść zarówno do dzieł dawnych kompozytorów, jak i współczesnych popowych gwiadek - potrafię skrytykować Mozarta, że powielał schematy i nie wniósł wiele nowości, potrafię docenić że jakiś Naughty Boy czy inna Ewelina Lisowska zrobili coś ciekawego. Uważam że jazz w tradycyjnym wydaniu to obecnie żenada ze swoim zamknięciem w miliard razy ogranych standardach z psychicznym ograniczaniem improwizacji do głupiego łupania nowych melodyjek pod akordy. Uważam że rap jest obecnie najbardziej wpływowym i ważnym nurtem w muzyce i czerpię inspirację z co lepszych kawałków. Jestem fanem rocka, a mimo to potrafię stwierdzić o maksymalnie rockowym utworze, że jest tandetny. Mam więc dość umiarkowane podejście bez głupiego potakiwania mądrzejszym wynikającego tylko z własnej ignorancji. Ale to nie jest do cholery temat o mnie - chciałem tylko wskazać, że sam nie należę do fanatyków czegokolwiek i ignorantów czegokolwiek w muzyce.

Ale uważam, że pop nie jest muzyką dla ludzi inteligentnych i wyrafinowanych, a dla szarych mas chcących niewymagającego prostego chłamu do pobujania się i nucenia w samochodzie. A zwykle muzyka trafia do ludzi, do których pasuje, a jeśli źle trafi, to po zbyt długim czasie ekspozycji na działanie, zmienia odbiorcę na swoją modłę. Tak samo uważam o powtarzalnym, banalnym ulicznym rapie - a cały uliczny rap jest powtarzalny i banalny.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 18:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Ptakuba co masz na myśli z tą 100% heteroseksualną kobietą? Nie bardzo rozumiem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 19:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 27 listopada 2011, 16:52
Posty: 455

Lokalizacja: Grudziądz
Online: 29d 10h 3m 55s
GG: 10793951
1. Nieocenzurowany teledysk Blurred Lines
3. http://s1.static.gotsmile.net/images/20 ... 370239.jpg
4. Nie było punktu 2
5. Piosenka zaczyna się podobać
6. ???
9001. PROFIT


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: środa, 31 lipca 2013, 21:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Niespotykany typ poczucia humoru.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: czwartek, 1 sierpnia 2013, 14:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 19 czerwca 2011, 18:18
Posty: 1009

Online: 30d 22h 47m 17s
GG: 0
no dzieli dzieli, bo ludzie to idioci. to nie ma znaczenia jakiej sie muzyki słucha, po prostu ponad 90 % ludzi na ziemi, tak jak mówił lem, to kompletni idioci i stad to sie bierze wg mnie.

nie czuje sie ani lepszym ani gorszym od nikogo, wszyscy jestesmy tacy sami, wszyscy jemy, sramy, pierdzimy, pocimy sie itd, wiec z grubsza nie ma to wiekszego znaczenia, a to czego ktos słucha to jego prywatna sprawa. jesli napierniczasz w robocie 10 godzin dziennie jakies obliczenia i na wieczór mózg ci fiksuje i jestes wrakiem psychicznym to puszczasz sobie jakąś lekką, wesołą przyjemną muzyke zeby cie 'ukoiło' - nie puscisz sobie po takim dniu sepultury bo cie pogrzeje, ani roberta johnsona bo jak zaczniesz sie wsłuchiwać co on tam kmini na gitarze to ci łeb wybuchnie.

sam słucham bardzo różnej muzyki, najwięcej i najczęściej bluesa, ale to nie ma żadnego znaczenia ani nie powinno to nikogo obchodzić. nie uwazam ze justin bieber powinien zostać wykastrowany, mało tego uwazam ze jest bardzo zdolny, nie uwazam ze rihanna , bo ktos o niej wspomniał, to jakaś gówniana gwiazdka - jak dla mnie jej głos powala na kolana, jest charyzmatyczna, jej głos też, jak spiewa te nowsze stay czy man down to mnie osobiscie porusza jej spiew - nikomu nie karze jednak uważać tak samo

nie mam też problemu czy nie czuje wstydu zeby przyznać że lubie sobie posluchać czasem jakiś popowych piosenek, rapu czy czegokolwiek innego. jak mi sie podoba, to mi sie podoba i w dupie mam co ktos o tym sądzi. kiedys darłem ryja, lekkie spiewanie uwazałem za pedalskie, bo próbowałem sie wpasowac w jakieś otaczające mnie społeczenstwo, teraz kompletnie mnie to wali i mam duzy szacunek do takich typów którzy spiewają lekko jak ten gosc co gra stay z rihanna - uwazam ze facetowi duzo trudniej tak zaspiewac niz stanac przed mikrofonem i wydrzeć morde i jedyne co soba prezentować to agresja - oblepionym od stóp do głow tatuażami - nic do tego nie mam, ale to jest duzo bardziej naturalne dla faceta, ciezej jest pokazać ze sie jest wrazliwym bo ktos to moze wysmiać , ale na takich wysmiewaczy nalezy po prostu regularnie oddawać stolec i mocz.


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org