|
A więc to jest piosenka o samobójcy (kobiecie) Oderwał się od tej Ziemi i lata sobie po kosmosie jego dusza, ( albo jest w stanie OOBE ^^ ) Ona ma męża, którego zabiła, bo ten Higgs to mógł być mąż tej kobiety, i ona go zamordowała i poćwiartowała "cząstki Higgsa toczą krąg", czyli szczątki tego Higgsa, jej męża. Lecz wers "Dla mnie to zbyt mało wrażeń, nie wypuszczam cząstek z rąk" mnie przeraża, widocznie mordeczyni to nie wystarcza, tak nienawidziła tego sowoego męża, że to dla niej chyba za mało :C 3 zwrotka, że ona już umiera, widocznie miała poczucie sumienia, że go zabiła i nie chce iść za kratki w realnym świecie, i czuje że musi się zabić, bo wie że zaraz będzie ja policja szukać... w czwartek zwrotce, nie wiadomo, ten Hawking to chyba jej nowy kochanek, i ona idzie do piekła , do niego xD i to może dlatego ona nienawidziła tego swojego męża, bo miała kochanka! zagubiona kobieta. osobliwosci bramy ją pochłaniaja, czyli że zło. no i potem ona już umarła i mówi że umarła
Lecz jednak to wszystko nieprawda Bo ostatnia wzrotka mówi nam że to był tylko sen, straszny koszmar ona tylko śniła o tym że zabiła tego swojego męża i że popełniła samobójstwo to był tylko zły sen chociaż pewnie podświadomie by chciała go zabić, skoro o tym śni, musi go nienawidzić
No, fajny tekst, ale nie wiem czy trafiłam ze swoją interpretacją, bo tylko autor wie o czym tak naprawdę jest : )
|