Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Zbyt duża metaliczność w głosie
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=6340
Strona 1 z 2

Autor:  rain [ piątek, 31 lipca 2015, 22:11 ]
Tytuł:  Zbyt duża metaliczność w głosie

Hej! Powiedzcie mi proszę, jeśli wiecie, co zrobić, żeby uzyskać mniejszą metaliczność w głosie. W tym momencie jest ona u mnie koszmarna, co sprawia chyba, że mimo swego wieku brzmię niemal jak nastolatka jak śpiewam.
Mam też drugi problem: często mam zatkany nos, nawet jak nie mam kataru. Laryngolog jakoś nic nie potrafił mi na to poradzić, co można by ewentualnie z tym zrobić? Bo słychać jak się nagrywam (mam tylko dyktafon w telefonie, ale chyba nie zniekształca bardzo dźwięku) ten zatkany nos. Z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
PS. Czy też macie wrażenie, że to forum całkowicie zamiera?

Autor:  simonja [ piątek, 31 lipca 2015, 22:28 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

Próbowałaś kombinować z rozjaśnianiem i przyciemnianiem głosu, nie śpiewasz przez nos? :)
O tym zatkanym nosie słyszałam, że niektórzy mają takien ie wiem.. ustawienie? Można to wtedy skorygować jakoś. Chyba że to wina zdrowia, nie masz z zatokami problemu? Sama mam często nos przytkany przez problem z zatokami właśnie i mimo braku kataru często schodzi taka mazia przez gardło co powoduje że ten nos taki przytkany. Aczkolwiek jeśli nie śpiewam z dodatkiem nosowości to tego nie słychać.

Autor:  rain [ piątek, 31 lipca 2015, 22:39 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

No właśnie pani laryngolog stwierdziła, że z zatokami mam wszystko w porządku. Nawet rtg miałam robione. Ale mam skrzywioną przegrodę nosową i może to z tego powodu. Czytałam też, że może ten problem z zatkanym wiecznie nosem może być spowodowany przesuszeniem śluzówek w nosie. Generalnie zastanawiam się, czy nie zostanę z tą kłopotliwą przypadłością na zawsze już. Bo od dawna to mam.
Nie wiem za bardzo jak sprawdzić, czy śpiewam przez nos. Jak się nagram to słyszę dźwięk właśnie jakby z zatkanym nosem. Ale tak się zastanawiam - powietrze chyba nie powinno w ogóle przechodzić przez nos przy śpiewaniu, prawda?
Myślałam nad tym, że trzeba by jakoś przyciemnić dźwięk bo na razie brakuje mu objętości i jest świdrujący mocno, właśnie taki bardzo metaliczny. Przez litość dla uszu ewentualnych słuchaczy nie wkleję próbek. ;)

Autor:  simonja [ piątek, 31 lipca 2015, 23:15 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

A to z tą przegrodą nosową może być - mój facet to ma i ciężko mu się przez nos czasami oddycha i właśnie ma tkai przytkany.
Śpiewasz AAAA i zatykasz nos - jak rezon nie idzie przez usta i jest kaczor donald to śpiewasz przez nos. Przykładowo jak nucisz z zamkniętymi ustami to dźwięk wali przez nos - tak smao jest jeśli śpiewasz przez nos ale przy otwartej buzi, tylko dżwięk owszem wtedy też idzie przez buzię, ale kwestia tego że rezon jest na nos. Bono z U2 śpiewa z nosem dla przykładu.

Autor:  rain [ piątek, 31 lipca 2015, 23:49 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

Zrobiłam próbki i brzmię niemal identycznie kiedy celowo zatykam nos i kiedy tego nie robię.

Autor:  simonja [ sobota, 1 sierpnia 2015, 09:39 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

No to prawdopodobnie rezonans na nos skierowany nie jest, ale najlepiej gdybyś wrzuciła próbki - wtedy można powiedzieć więcej :)

Autor:  rain [ sobota, 1 sierpnia 2015, 10:08 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

Już wczoraj chciałam wrzucić, ale "wrzuta" długo je trawiła.
Ten pierwszy fragment jest jak normalnie śpiewam, bez celowego zatykania sobie nosa:
http://raindeer.wrzuta.pl/audio/0gDWVwJOwNJ/glos_269
Ten drugi zaś jak już zatykam nos:
http://raindeer.wrzuta.pl/audio/487OEB96KLN/glos_270
Właściwie brzmię tutaj niemal tak samo. No i generalnie brakuje mi jakoś objętości w głosie. W sumie rezonans czuję i na nosie, ale dość słaby.

Autor:  simonja [ sobota, 1 sierpnia 2015, 10:26 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

Brzmi to naprawdę w porządku :) ładnie dodajesz rezonans, myślę że spokojna można to uznać za taką wystarczającą ilosć, że przyjemnie się tego słucha i brzmi to swobodnie. Można popracować nad tym by dodać więcej, ale nawet nie narzucasz rezonu na nos co już jest dużym pozytywem, dzięki temu dźwięk jest fajnie otwarty i łatwiej będzie ci się uczyć dalej.
Masz też bardzo ładny głos, jest potencjał. Szczerze dla mnie te próbki to jedne z lepszych jakie na tym forum usłyszałam :D fajnei gdybyś kiedyś wrzuciła jakiś cover.

Autor:  rain [ sobota, 1 sierpnia 2015, 10:42 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

Dziękuję za miłe słowa :) Jeśli coś mi wychodzi, to dlatego, że dużo ćwiczę (ale boję się potem spotkań z sąsiadami ;) Mnie samej mój głos się nie podoba, a przynajmniej jak nagram się na telefon. Raz miałam okazję śpiewać z użyciem prawdziwego mikrofonu - shure sm58 i było nieco lepiej. Naprawdę myślę, że brzmię jak nastolatka, co nie byłoby oczywiście złe, gdybym miała tak z 15 lat mniej. W tym wieku powinnam mieć dojrzalszy głos, jakiś taki "pełniejszy". Przy wyższych rejestrach naprawdę potrafię pojechać takim "szkłem" w głosie, że hej. A przy tym, nie mam w tym dużej głośności, więc pewnie nie jest to overdrive tylko w sumie nie wiem co. Postaram się nagrać jakiś cover, może dziś nawet dam radę.

Autor:  simonja [ sobota, 1 sierpnia 2015, 11:08 ]
Tytuł:  Re: Zbyt duża metaliczność w głosie

Może jesteś po prostu jasnym głosem albo wyższym, jednak nie jestem w stanie ocenić. Ja swojego głosu również nie lubię, nawet w mowie, ale jest ciężki więc u mnie zaś brzmi na trochę więcej lat niż mam. Możesz głos zaciemnić troszkę (taki prosty przykład to Madonna, jest chyba sopranem a zaciemnia i już ten głos nie jest tkai 'ostry'). Jak z czasem znajdziesz swój styl i ustawienei to zobaczysz że będzie brzmieć dobrze, więskzosć ludzi nie lubi siebie samych słuchać.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org