Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Naturalna tonacja a umiejętności
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=5754
Strona 1 z 4

Autor:  Dusioł [ czwartek, 19 czerwca 2014, 19:24 ]
Tytuł:  Naturalna tonacja a umiejętności

Zastanawiam się ostatnio nad powiązaniem umiejętności wokalnych z naturalną tonacją głosu. Chodzi mi o to, czy wyższy głos może wmawiać sobie, że wygodniej siedzi mu się w tonacji przeznaczonej dla niższego głosu niż dla jego własnego. Chodzi mi to po głowie, ponieważ nadal nie pokonałem bariery e1, ale zauważyłem, że jeśli uda mi się zaśpiewać choćby g1, to nie brzmi to na górkę, bo głos nadal nie jest "mały". Czy możliwe jest, że kiedy nauczę się wreszcie wychodzić poza e1, okaże się, że wcale nie jestem barytonem? Te wyższe rejony są dla mnie póki co nie do przełknięcia, jednak nie wydają się nienaturalne, zbyt wysokie. Czy ktoś z was miał kiedyś podobne odczucia?

Autor:  Nashville [ czwartek, 19 czerwca 2014, 20:14 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Rzecz ogólnie wygląda tak, że poszczególne typy głosu mają swoje obszary, gdzie czują się komfortowo. Czym masz grubsze i dłuższe struny tym ciężej jest Ci śpiewać wyższe dźwięki. To działa na zasadzie gitary. Łatwiej jest zagrać wysokie dźwięki na cienkich strunach niż na grubszych. Głos działa na niemalże identycznej zasadzie co gitara. Różnica jest taka, że struny w gitarze wprawiasz w drganie przy użyciu kostki/palców a struny głosowe przy użyciu powietrza.

Tak naprawdę jak masz opanowane podstawy to bez względu na typ głosu powinieneś wyrabiać do g1. Wyższy głos będzie miał łatwiej się wstrzelić w to g1 niż niski ale tak naprawdę to jest to osiągalne dla obydwu. Zakres powyżej passagio, czyli obszar, że tak powiem g1+ to obszar, gdzie do swobodnego śpiewu i pełnego brzmienia potrzeba naprawdę dobrego wytrenowania. Jeżeli chcesz, żeby to fajnie brzmiało to musisz znaleźć na to sposób.

Ogólnie wydaje mi się, że można śmiało postawić tezę, że czym niższy głos tym trudniej wysoko śpiewać, nie mniej jednak trzeba mieć na uwadze, że trudno =/= niemożliwe.

Autor:  Dusioł [ czwartek, 19 czerwca 2014, 20:22 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Nashville napisał(a):
Tak naprawdę jak masz opanowane podstawy to bez względu na typ głosu powinieneś wyrabiać do g1.


To u mnie kruchutko z tymi podstawami :(

Autor:  Arts [ czwartek, 19 czerwca 2014, 20:38 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Nie wiem jak to jest, ale to magiczne g1 jest w jakimś rodzaju przejściem albo zmianem na coś innego. Oskar to już lepiej by wyjaśnił. Fakt jest taki, czy niski czy wysoki głos musi tutaj dodawać dużo podparcia. Głównie mówimy o tym pułapie f1-a1. Każdy głos, nawet bas jest w stanie przekroczyć e1, co jeszcze u niektórych to jest passagio. Także spokojnie wyrobisz się.

Autor:  Bastsex [ niedziela, 22 czerwca 2014, 17:06 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Jest cholernie trudno ale się da, czasami udaje mi się z siebie wydobyć coś do f1, g1 ale to nie brzmi xD

Autor:  Arts [ poniedziałek, 23 czerwca 2014, 13:46 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Każdy typ ma inaczej, bas będzie miał problem z wyższymi dźwiękami, ale to się da, tylko trzeba więcej podparcia. Jak Hubert wspominał im niższy głos to będzie miał problem. Powiem to jak jest w moim przypadku - nigdy problemu z e1 nie miałem, tylko dopiero z a1+. U mnie te co wymieniłeś Bastsex, potrafią ładnie zabrzmieć, ale np. b1 może być tak i nie. Ale to są raczej skranie wysokie dźwięki gdzie wokaliści dużo ich nie śpiewają.

Autor:  Nextor [ poniedziałek, 23 czerwca 2014, 14:47 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Podparcie to pikuś przy tym, że trzeba odpowiednio zmodyfikować trakt wokalny. Przypominam, że tryby dzieją się ponad strunami głosowymi (i po części na nich), a nie pod nimi.

Autor:  Mikolay [ poniedziałek, 23 czerwca 2014, 18:38 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Cytuj:
Chodzi mi o to, czy wyższy głos może wmawiać sobie, że wygodniej siedzi mu się w tonacji przeznaczonej dla niższego głosu niż dla jego własnego


Tak, wszystko można sobie wmówić, można sobie wmówić, ile to dziewczyn słyszałem które próbowały śpiewać jakieś rockowe męskie piosenki, śpiewały nisko aż w końcu się przyzwyczaiły i bały się wychodzić wysoko ale to nie znaczy, że ustawienie to było dla nich wygodne.

Czy możliwe jest, że kiedy nauczę się wreszcie wychodzić poza e1, okaże się, że wcale nie jestem barytonem?
E4 dla barytona nie jest wysoko. Nie, nie okaże się, co najwyżej spadniesz.
Twój problem pokazuje, że jesteś dosyć, żeby nie powiedzieć bardzo, niewyćwiczonym głosem a to dziwne bo ty chyba nie najkrócej śpiewasz. W każdym razie albo metody treningu są mało efektywne albo ty się wcale do nauki nie przykładasz. Stawiam na obie.
Porady, wskazówki na forum mają w większości formę eksperymentu (nie należy ich porównywać do pracy z nauczycielem) to znaczy, że nie wszystkie wskazówki które do ciebie trafiają są użyteczne i mają coś wspólnego z rzeczywistością. Ja też nie muszę mieć racji.

Cytuj:
Czym masz grubsze i dłuższe struny tym ciężej jest Ci śpiewać wyższe dźwięki.

Z twojego twierdzenia jasno wynika, że tylko dwa czynniki ograniczają zakres wygodnych dźwięków. Owszem, długość strun głosowych i ich grubość determinują naszą skalę ale musisz wiedzieć, że struny naturalnie się rozciągają a my możemy także zmieniać ich grubość. Ważnym elementem układu jest kształt komór rezonacyjnych, otóż bas, który ma małe przestrzenie rezonacyjne (to znaczy, jeżeli jego podniebienie jest wąsko i wysoko wysklepione a gardło jest małe) tak naprawdę może brzmieć jak baryton i dorównywać mu bądź nawet przekraczać jego skalę także typ głosu a skala to dwie różne rzeczy.

Cytuj:
Głos działa na niemalże identycznej zasadzie co gitara. Różnica jest taka, że struny w gitarze wprawiasz w drganie przy użyciu kostki/palców a struny głosowe przy użyciu powietrza
.

O nie, głos i gitara zasadniczo się różnią, mechanizmem powstawania dźwięku, ciało wprawiane w drgania, w gitarze drga całą struna, natomiast na strunach głosowych drgają tylko powierzchnie, charakter drgań i dźwięku jest inny, dźwięków powstających w gitarze nie da się praktycznie modulować my jednak możemy produkować samogłoski, w takim razie to dwie odmienne rzeczy

Cytuj:
Tak naprawdę jak masz opanowane podstawy to bez względu na typ głosu powinieneś wyrabiać do g1


Czymże są podstawy, wytłumacz mi, proszę? Podstawy to dla mnie opanowane rejestry więc nie wysnuwał bym takich teorii. Moim zdaniem nie da się opanować rejestrów połowicznie i mówić o nich jako podstawach, także ja nie wyskakiwał bym z taką teorią.

Arts, W tej okolicy ustawienie krtani diametralnie się zmienia, to jest dla wielu nienaturalny stan ponieważ jest on nieczęsto świadomie używany, problemy z tym dźwiękami ma się w zazwyczaj dlatego, że mózg broni się przed nieznajomym dla niego stanem. Czasem też może się zdarzyć, że podparcie- a raczej bezmyślne napięcia mięśni (w okół krtani) uniemożliwiają pochylenie chrząstki tarczowej. To ustawienie najlepiej jest uzyskać na odpowiednio wzmocnionych samogłoskach (przeszukaj moje posty, gdzieś znajdziesz instrukcję jak wzmocnić samogłoskę).

Autor:  ryjcio [ poniedziałek, 23 czerwca 2014, 22:17 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Mikołaj napisał(a):
Cytuj:
Głos działa na niemalże identycznej zasadzie co gitara. Różnica jest taka, że struny w gitarze wprawiasz w drganie przy użyciu kostki/palców a struny głosowe przy użyciu powietrza
.

O nie, głos i gitara zasadniczo się różnią, mechanizmem powstawania dźwięku, ciało wprawiane w drgania, w gitarze drga całą struna, natomiast na strunach głosowych drgają tylko powierzchnie, charakter drgań i dźwięku jest inny, dźwięków powstających w gitarze nie da się praktycznie modulować my jednak możemy produkować samogłoski, w takim razie to dwie odmienne rzeczy

Dobre, na gitarze drga cała struna, dobre :DDD
Nie da się go modulować, dobre dobre :DDD

Coś ostatnio widzę tu powrót do teoretycznego rozprawiania o kompletnie bzdurnych sprawach. Strasznie zły kierunek, szczególnie, jak się widzi, że niektórzy alternatywną fizykę studiowali.

Autor:  Nextor [ poniedziałek, 23 czerwca 2014, 23:11 ]
Tytuł:  Re: Naturalna tonacja a umiejętności

Jak grasz na pustym progu to drga cała struna (oprócz tej części obok klucza oczywiście). Nawet jak grasz na jakimś progu, to od miejsca gdzie trzymasz palec, dalej drga cała powierzchnia struny, tyle, że jej długość została zmniejszona.

http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... imated.gif

Z tego co tutaj widzę, to struny głosowe nie mają momentu kiedy pracują jako całość, styka się tylko ich część. Ba nawet z tej grafiki widać, że proces tworzenia dźwięku przebiega kompletnie inaczej niż w gitarze.

Zresztą z tego powodu zrezygnowano z używania w literaturze fachowej Vocal Cords, bo jest to mylące w stosunku do budowy i pracy tego narządu.

Po drugie, Majki miał raczej na myśli to, że nie zmienisz wielkości pudła rezonansowego w gitarze, w głosie natomiast tak.

Kurcze Ryj, wiadomo, Majki pisze strasznie nieskładnie. Rzecz w tym, że przez takie dyskusje i czepialstwo wszelkie wątki na forum umierają, bo zawsze wychodzi z tego jeden wielki flame. Może warto poświecić trochę dumy i chęci udowodnienia racji, na rzecz lepszej atmosfery? (Hipokryzja mode on)

Strona 1 z 4 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org