| Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online! http://forum.strefaglosu.pl/ |
|
| Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=5705 |
Strona 1 z 3 |
| Autor: | Celtic172 [ wtorek, 27 maja 2014, 19:56 ] |
| Tytuł: | Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Siema Ostatnio śpiewałem troszkę "trudniejsze" piosenki i zauważyłem pewną rzecz - śpiewając wyższe dźwięki mam tak, że, zależnie od dnia one wchodzą albo nie wchodzą. To podparcie raz czuję, a raz go nie czuję. Czy to może być tylko kwestia rozgrzania głosu, czy też może wciąż robię coś nie tak? Inna sprawa, to to że jak już czuję te wyższe dźwięki, to tak przy G4-G#4 głos mi się dziwnie łamie, "wibruje" (nie vibrato, brak kontroli), a np. przy A, do B już łatwiej mi trafić. Nie mam na razie żadnego nagrania jak śpiewam, jedynie tą syrenkę: http://www11.zippyshare.com/v/40213456/file.html Czy tak ma to brzmieć, czy znowu robię coś nie tak? |
|
| Autor: | Arts [ wtorek, 27 maja 2014, 21:38 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
A kto Ci każe to na siłe robić? |
|
| Autor: | Nashville [ wtorek, 27 maja 2014, 21:55 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Jeżeli chodzi o syrenę to moim zdaniem w górze brakuje trochę twangu. Powinno być go więcej, żeby przy zmianie rejestru ta góra nie traciła tak bardzo mocy względem dołu. Chodzi o okolice czwartej sekundy. Tam powinno być więcej twangu. Do 3 sekundy masz go odpowiednią ilość. Można było jeszcze ciut więcej. Staraj się go nie tracić jak wchodzisz wyżej. |
|
| Autor: | Celtic172 [ środa, 28 maja 2014, 10:34 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Jak to wyćwiczyc, ćwiczenia z "kaczką" na skali, TCRW wystarczy, czy polecasz jakieś inne ćwiczenia? |
|
| Autor: | Nashville [ środa, 28 maja 2014, 12:43 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Moim zdaniem mozesz sie pobawić z ćwiczeniami sls. Jest takie nejnejnej. Mnie pomoglo dotwangowac glos. Nie mniej jednak ja jestem zwolennikiem tego, żeby starac sie wyczuć jak cos robisz. Zwróć uwagę na pozycje podniebienia i języka. Najlepiej znajdz sobie jedna samogloske o odpowiednim kształcie tak, żeby śpiewalo Ci sie ja w górze wygodnie i tak żeby byl dźwięk nośny. To chyba najprostsza droga. |
|
| Autor: | Celtic172 [ środa, 28 maja 2014, 13:20 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Czyli po prostu syrenki na samogłosce? SLSa robiłem, ale nie widzę za bardzo różnicy, w sensie nie wiem w jaki sposób te wszystkie ćwiczenia mają pomóc w głosie... No ale tak, to ja, niecierpliwa bestia ze słomianym zapałem |
|
| Autor: | Celtic172 [ czwartek, 29 maja 2014, 19:31 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Wydaje mi się że to przez moje rejestry - ja, mimo ciagłej walki, nie potrafię po prostu wskoczyć na głowę, i kompletnie nie wiem jak się tego zabrać, bo jak robię ćwiczenia to po prostu w pewnym momencie głos mi się łamie, zaczynam jęczeć...No, każdy wie o co chodzi |
|
| Autor: | kokoszka [ wtorek, 10 czerwca 2014, 08:24 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Przecież wskakujesz. Ja bym polecał zabawę z obniżeniem progu wchodzenia na głowę, żeby ładniej wymieszać chest z head. Moim zdaniem dobrze Ci idzie. Masz jakieś zaśpiewy? |
|
| Autor: | ryjcio [ wtorek, 10 czerwca 2014, 21:37 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Obniżanie progu wchodzenia na głowę? Jeszcze jakby ta mistyczna głowa miała jakieś odniesienie fizyczne. A tak to na całej skali miesza się aktywność CT z TA. Przecież głowa to tylko wrażenie. A z "obniżania progu wchodzenia na głowę" to się nam basy swego czasu na forum tworzyły A co do niemożności przejścia na głowę, to dla mnie sprawa jest jasna od samego początku: niewystarczające podpieranie. Wtedy wyższe dźwięki wychodzą albo bardzo jękliwie (pchanie dźwięku), albo siedzą na gardle. |
|
| Autor: | Mikolay [ wtorek, 10 czerwca 2014, 22:41 ] |
| Tytuł: | Re: Wymęczone górki - raz wchodzą, raz nie |
Cytuj: ryjcio napisał: ''Jeszcze jakby ta mistyczna głowa miała jakieś odniesienie fizyczne. [..] A co do niemożności przejścia na głowę, to'' Jestem pod wrażeniem. Trudno było by mi powiedzieć, że podczas wchodzenia na głowę podparcie liczy się bardziej niż wzmocnione samogłoski , zaznaczę po raz kolejny, nikt z przechodzeniem na głowę nie ma problemu, w mechanicznym rozumieniu śpiewu- głowa to falset, brzmienie do którego dążymy zawiera w sobie zwiększoną aktywność mięśni thyroarytenoid. W nagraniu trzeba zauważyć charakterystyczne przyćmione brzmienie, które powstaje po 0.3s spowodowane niewłaściwie dobraną samogłoską. A co do samogłosek to najlepiej ustawić je zaczynając od samogłosek [i] następnie z tej pozycji trzeba przejść do samogłosek [u] (tylnych) bardzo ważne aby cały proces przeprowadzić powoli z podniesionym językiem http://www.wisemanproject.com/choraledu ... art-01.jpg w pewnym miejscu usłyszysz wzmocnioną alikwotę coś takiego (Sygyt style) http://www.youtube.com/watch?v=7zZainT9v6Q czym wyraźniejsza różnica (między właściwą częstotliwością a wzmocnioną harmoniczną) tym samogłoska jest łatwiejsza w utrzymaniu, o twang nie musimy zabiegać a jedynie to co nam potrzebne to postawa i podparcie oddechowe. Tych konfiguracji jest kilka, najlepiej znaleźć je samemu, odpowiednia pozycja języka przypisana jest do szczęki otwartej, ust przymkniętych i zaokrąglonych ect. I podparcie: http://www.tinypic.pl/9b7prd8tnbr5 + ugięcie nóg, napięcie mięśni karu, pleców, ramion, podniesienie uszu. |
|
| Strona 1 z 3 | Strefa czasowa: UTC [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ Update by http://www.luzaki.org |
|