Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=5676
Strona 1 z 2

Autor:  Sarmata [ środa, 14 maja 2014, 22:37 ]
Tytuł:  Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

Kiedys już bylem na tym forum ale wracam żeby zapytać o jeszcze dodatkowe info..

Mianowicie po 2ch latach dostałem propozycje aby znów dołączyć do rockowo/metalowego zespołu jako wokalista i wstępnie się zgodziłem...


Z tym iz niewidem czy jest to moja nadwrażliwość ale jakoś przeraza mnie to iz po dłuższym "śpiewaniu" mam zwyczajnie chrypę...

Wokalna technika jaka stosuje jest dość prosta wykrzykuje agresywnie to co am do powiedzenia wysokim głosem z takim charakterystycznym charkotem trochę przypomina to krzyk gdzieś głęboko z płuc trochę jak przy kaszlu... mniej więcej "zwizualizuje to tak jakby spróbować jak najgłośniej powiadziec RRRRRRRR i posłuchać tego warkotu z głębi trzewi.... ... nie boli mnie to ani jakoś nie wykańcza ale zwyczajnie mam potem najzwyklejsza w świecie chrypę... Nigdy nie miałem problemów z głosem z tego powodu ani nie straciłem możliwości mówienia tym bardziej ale jednak nie mam tez możliwości rozmawiania z żadnym wokalista który by mi powiedział iz chrypa po np godzinie głośnego śpiewania to norma

ktoś może wiec tutaj powie mi czy to juz taka przypadłość po donośnym używaniu glosu? Jakby nie patrezc lektorzy czy nauczyciele od głośnego mówienia tez zaczynają "wysiadać" po całym dniu i chrypieć

Autor:  last_child [ czwartek, 15 maja 2014, 09:58 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

A dalbys jakas probke, moze byc nawet telefonem nagrana, wszystko jedno, to sprawdzimy.

Bez tego to troche wrozenie z fusow. Chrypy sa ciezkie, wystarczy na sekunde cos kielbasic i juz masz lekko nadqyrezone struny, a po godzinie jak nalozysz na siebie ostry ryk i pare pomylek to dostajesz chrypki. Zeby sie kompletnie nie zdzierac od ekstremalnych technik spiewaczych musisz byc skrupulatny i dokladny niczym chirurg :-)

Daj probkee ! :-)

Autor:  Sarmata [ czwartek, 15 maja 2014, 12:32 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

Postaram sue ogarnąć jakaś krotka choćby próbkę ale niewiem na kiedy... moja metoda chyba tez nie należny do jakiś mega ekstremalnych bo nawet zbytnio meczącą nie jest ;) a chrypa przechodzila mi zawsze maksymalnie do nastepnego dnia...

kiedyś miałem okazje zapytać jednego tak typowo metalowego wokalisty czy on ma problemy z chrypka ale dal mi szczera odp ze czasem to on nawet krwią pluł wiec chyba nie jest dobrym autorytetem w tym temacie

choć z drugiej strony tak sie zarzyna i dalej nic mu nie jest ???

Autor:  Dusioł [ czwartek, 15 maja 2014, 12:55 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

Gardło się regeneruje, więc tak szybko się nie zajedzie na amen :)

Autor:  Sarmata [ czwartek, 15 maja 2014, 15:33 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

http://sosiidisookdkxx.wrzuta.pl/audio/ ... c5A/krpr_0

Próbka nagrana laptopem bez żadnego podkładu Text Hunter czytany z monitora dla wspomagania... oglnie wyszlo troche "cicho" gdy mam możliwość wykrzykuje to nieco donośniej...

niestety lepszej próbki nie mam możliwości nagrać

Autor:  ryjcio [ czwartek, 15 maja 2014, 19:40 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

No nie brzmi to zbyt zdrowo, ziom...

Autor:  Sarmata [ czwartek, 15 maja 2014, 21:07 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

post mi sie rozmnożył wiec wszytko przeredaguje i odp łączną dam w następnym

Autor:  Dusioł [ czwartek, 15 maja 2014, 21:10 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

Na takiej głośności pewnie się nie zabijesz, ale spróbuj to zrobić naprawdę głośno, wtedy zobaczysz, czy to jest w porządku, czy jednak trzeba spróbować chrypieć inaczej.

Autor:  Sarmata [ czwartek, 15 maja 2014, 21:15 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

ano prawda właśnie teraz wróciłem z odrobiny ćwiczeń takiego oto śpiewu mam lekko zdarte gardło chrypencje i nawet to słychać ale nie jest to jakoś utrudniające mówienie a do jutra mi przejdzie na 100% i zazwyczaj robię to głośniej ALE to w nagraniu tez wcale nie jest ciche! to coś na poziome bardzo głośnej rozmowy/awantury

Autor:  ryjcio [ piątek, 16 maja 2014, 00:30 ]
Tytuł:  Re: Klasyczne pytanie o chrype ale w innym wydaniu

Ja tam bym się bał w ten sposób głośniej, raczej nie tędy droga.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org