Otóż ostatnio sprawdzałam jaką mniej więcej mam skalę głosu, owszem okazało się że jest dośc sporo, ale... no własnie to "ale" nie za bardzo umiem kontrolować ten swój głos. czy są jakieś techniki które pomogą mi w pracy nad swoim głosem? bo duża skala wcale nie oznacza sukcesu, ale myślę że jest "pomocna" w operowaniu głosem... ogólnie lepiej mi się śpiewa na niskich dźwiękach i wydaje się być głęboki ale wtedy jest tak donośny że sie ściany trzęsą

i brzmi dość... hmmm męsko... Czy da się wyćwiczyć czyste śpiewanie bez "wydzierania się" ? a jeśli tak to proszę powiedzcie jakie ćwiczenia mam stosować? bo wszędzie piszą "ćwiczyć , ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć" no, tyle to i ja wiem, ale co i jak ćwiczyć żeby sobie krzywdy nie zrobić? tylko nie piszcie mi o nauczycielach
