Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

EDYTA GÓRNIAK
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4242
Strona 1 z 2

Autor:  ZegarmistrzSnow [ niedziela, 24 lutego 2013, 12:12 ]
Tytuł:  EDYTA GÓRNIAK

Hej, mam pytanie:
https://www.youtube.com/watch?NR=1&v=Ef ... =endscreen

Jaką techniką śpiewa Edyta Górniak? Czy przed "Metrem" również się uczyła? Czy jest "naturszczykiem"?
Najbardziej mi się podoba jak się "wydziera" oczywiście :P Ale ostatnio chyba robi to z wielkim wysiłkiem. A Wy? Co myślicie?

Autor:  paveleq94 [ niedziela, 24 lutego 2013, 21:49 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

Jej głos się skończył, jak można nie słyszeć tego chrypienia przy tym siłowym wyciskaniu wysokich dźwięków? ;p
Do pewnego wieku (circa 25-30) głos jest jeszcze elastyczny, silny. Jednak w pewnym momencie wypadałoby umieć coś więcej, niż stosować technikę na pograniczu ściśnięcia gardła i ciągłe poleganie na silnym jeszcze głosie. Edyta nigdy nie nauczyła się do końca poprawnie śpiewać (poprawnie, czytaj: bezwysiłkowo, tak, żeby to brzmiało lekko i swobodnie i nie pokazywało po samym wokaliście, że sprawia wysiłek), 2000 rok to taki "ostatni łyk dla Ameryki" w jej karierze, potem już było coraz gorzej, a dziś sami możemy zobaczyć, do czego prowadzi nierozwinięcie techniki. Często nie potrafi wydobyć z siebie nawet poprawnego, pozbawionego ciśnienia dźwięku w średnicy (G4!), a porywa się na dźwięki oktawę wyższe , czy to jest przyjemnie dla ucha? Może ja się urwałem z choinki, ale jak dla mnie, wokalista to ktoś, kto czyni ze swojego głosu instrument i wykazuje swego rodzaju wirtuozerię w jego możliwie jak najbardziej bezwysiłkowym użyciu, a nie ktoś, kto cały czas walczy z dźwiękami poza jego swobodną skalą, próbując udowodnić całemu światu, jak wysoko nie poleci.
Osobiście polecam posłuchać Lary Fabian, Barbry Streisand, czy nawet Beyonce. To jest światowy poziom. Może nie robią tego z taką mocą jak Edyta (chociaż czy moc wynikająca z ciśnienia jest aż tak imponująca? moc powinna brać się z rezonansu, nie samej głośności), ale robią to bezwysiłkowo, nigdy nie próbują za bardzo, za mocno, za wysoko, znają swoje granice, zamiast walić takie skrzeczące piski, w myśl Edyty "nieważne jak brzmi, ważne że jest wysoko, jestem taka zajebista". Beyonce jest jeszcze młoda, ma 30 lat, ale to już ten wiek, kiedy powinno się mieć dobrą technikę i ona to ma, Lara jest w porównywalnym wieku do Edyty i jak się trzyma? A Barbra przez całą karierę brzmi genialnie. Edyta w wieku 41 lat brzmi na kilkanaście więcej. Zamiast oprzeć góry na zmieszanym z piersią rejestrze głowowym, lub też chociażby obniżyć tonację, daje podstawę dźwięku w ściśniętym gardle. Czy to naprawdę takie super i czy naprawdę zasługuje na miano najlepszej polskiej wokalistki? Chociażby Beata Kozidrak gniecie ją technicznie, a wszyscy widzą tylko Edytę.

Autor:  acaria [ niedziela, 24 lutego 2013, 22:20 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

A ja nie kumam o czym piszesz. :) Najeżdżasz na nią bardzo mocno. Trochę nie wiem dlaczego, świetnie śpiewa. Lubi curbing i dlatego jej góry mogą się wydawać "cienkie", bo curbing taki jest. Nie analizowałem, ale może czasem śpiewać ze zbyt dużą głośnością w curbingu dlatego może pojawić się niekontrolowany przester ale to ona najlepiej wie. Przez lata głos się zmienia, bo zmienia się budowa ludzka, hormony robią swoje itp. Pragnę również wyjaśnić, że głośno się nie da zaśpiewać, gdy nie ma rezonansu. Nie wiem co znaczy głośność wynikająca z ciśnienia.
Oczywiście inaczej się śpiewa z mikrofonem, przy którym rezonans nie jest konieczny a czasem może przeszkadzać.

Tu śpiewa całkiem ok:

http://www.youtube.com/watch?v=zoBT5Qkw6OI

Słychać jej curbing na tle neutrala Kurzak.

To jej wybór jak śpiewa i jak dba o swój głos, to jej sposób na kreację. Na pewno zostanie zapamiętana jako jedna z najciekawszych naszych wokalistek. Finansowo pewnie też na tym dobrze wychodzi.

My możemy wypowiadać się o tym co nam się podoba czy nie ale o gustach to lepiej nie dyskutować.

Autor:  paveleq94 [ niedziela, 24 lutego 2013, 23:24 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

Nie ona jedna śpiewa w curbingu, tylko że ona jako jedna z nielicznych nie robi tego do końca poprawnie :) Wymienione przeze mnie kobitki też często siedzą koło curba (no, Lara też zdaje się czasem śpiewać i w OD), Beyonce curb z lekkim neutralem, Babra, o ile mnie uszy nie mylą między curbem, a edgem. Różnica polega na tym, że wszystkie to robią, odpowiednio rezonując swoim miksem w głowie, nie miotając tego tak piersiowo, mocno, co daje większą swobodę i kontrolę. Najbardziej zbliżony do niej technicznie przykład, niech będzie, Mariah Carey. Także śpiewa curbem. Nigdy jednak nie było to u niej tak siłowe, ciśnięte, ani cienkie (nie mówimy tu o gorszych momentach, o które u niej nietrudno z racji guzków, a nie z zaniedbania techniki, jak jest w przypadku Edyty).
Skoro świetnie śpiewa, dlaczego tak walczy z każdym wyższym dźwiękiem? Ścisk gardła jest ewidentny, aż samemu można to poczuć. Dowodzi tego jej niejednolite brzmienie- nie potrafi zachować jednakowo otwartego gardła, ściska krtań i im wyżej, tym cieńszy, nieprzyjemny dla ucha dźwięk. Gdy robi glissanda, od pewnej wysokości jest wyraźny przeskok w jakości brzmienia głosu, bynajmniej nie chodzi tu o zmianę rejestru, bo u bardziej zaawansowanych technicznie wokalistek tego nie słychać, ale chodzi o nagłe gwałtowne ściśnięcie gardła i "dojechanie" do najwyższego oczekiwanego dźwięku na nowym, ściśniętym ustawieniu.
Zależy jak kto rozumie rezonans. Moje rozumowanie pożądanego przez wokalistę rezonansu to umiejętne "wydłużenie" toru dźwięku, by dotarł do rezonatorów i nimi brzmiał, nie wymagając żadnego dodatkowego wysiłku, a nie poprzez siłowe zwiększenie głośności dźwięku na poziomie strun, by "wylatywał" z nas na poziomie gardła, omijając wszelkie wyższe głowowe rezonatory. U Edyty dźwięk jest skumulowany w i tak ściśniętym gardle, kiedy mógłby swobodnie powędrować wyżej i brzmieć nie wymagając od niej robienia kupy w majtki na scenie ;-)
A przypadkiem rezonans nie jest oznaką zdrowego, otwartego, głosu z połączonymi rejestrami i bez rezonansu nie jest nieco trudno śpiewać? Bo u Edyty head voice jest naprawdę słaby. Pomijając góry pełnym głosem, wszystko inne wysokie było słabym falsecikiem, nigdy tam nie rezonowała, bo i jak, kiedy leci tyle powietrza? Ja u niej nie słyszałem większego rezonansu- doły to powietrze, góry to wyciśnięty krzyk (chociaż czasem szła już w dobrą stronę), a dźwięki jeszcze wyższe, to słaby, ledwo kontrolowany falsecik.
A w końcu ostatnie pytanie, czy uważasz (uważacie), by Edyta była w stanie zrobić np. na takim G5 glissando, zaczynając lekko głową, wchodząc w miks? Mnie się nie wydaje, wszystko, co wyżej jest zawsze tak samo piłowane.

Kiedy śpiewa w wygodnej skali, jak tutaj, brzmi naprawdę dobrze


Ale kiedy idzie usilnie w górę, tutaj kolekcja jej "najlepszych", najwyższych dźwięków z przeciągu całej kariery

Naliczyłem kilka fajniejszych dźwięków, cała reszta to chyba żart. Wstydziłbym się użyć tego za granicą, jako prezentację "najlepszego głosu w Polsce". Dla jasności- nie jestem hejterem Edyty. Swego czasu bardzo ją lubiłem, ale coraz mniej jestem w stanie jej słuchać, kiedy tak marnuje swój talent. Piękna barwa stłumiona jak dla mnie, złą emisją, na dodatek w coverach, na które się porywa jak z motyką na Słońce.

Autor:  last_child [ poniedziałek, 25 lutego 2013, 02:15 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

ona po prostu spiewa wysokie dzwieki zeby sie popisac - to jest wg mnie problem, to halleluja jest super wykonane, brzmi mega, a ten zbiór wysokich not - co kto lubi, do mnie to po prostu nie przemawia bo nie slysze tam faktycznych uczuć za tym krzykiem - slysze tylko pusty krzyk ktory pokazuje ze ma ogromne mozliwosci wokalne :)

jest dobra, co tu rozkminiac duzo ; p

Autor:  kokoszka [ poniedziałek, 25 lutego 2013, 10:43 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

Wielki talent, choć może technicznie nie jest światową czołówką. Ale czy to takie istotne?

Jej wykon piosenki Pocahontas podobał mi się bardziej niźli amerykańska wersja śpiewana przez mega wokalistke Willimas.

Autor:  paveleq94 [ poniedziałek, 25 lutego 2013, 14:52 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

kokoszka napisał(a):
Wielki talent, choć może technicznie nie jest światową czołówką. Ale czy to takie istotne?

Istotne, kiedy ktoś (nie mówię już nawet o forum, ale o youtube na przykład), wystawia ją na piedestał, twierdząc, że jest "polską: Celine Dion, a nawet Whitney Houston...
Jest, znaczy się, była naprawdę dobra, jak na polskie standardy, tak kilkanaście lat temu. Ale teraz, kiedy katuje tak każdy wyższy dźwięk, jakby to była najtrudniejsza rzecz na świecie, a czasy się zmieniły i kiedy mamy szerszy dostęp do czerpania z zachodnich technik śpiewu, przestała być już czymś tak niezwykłym. Znajdzie się teraz wielu Polaków, miażdżących ją techniką, a artystką nie jest zbyt wielką, skoro nie jest w stanie nic sama stworzyć, a jak już znajdzie kogoś do pomocy, to i tak okazuje się to niewypałem i znów wraca do coverowania.
"Kolorowy wiatr" też lubię, ale wykonanie, w którym podniosła tonację o 3 półtony(!), woła o pomstę do nieba. Znów porażka, bo zamiast zgodnie z zamysłem pokazać, jak to ona wysoko nie wyciąga, pokazała tylko, że wyciągać jednak nie umie. No, chyba że ktoś za wyciąganie uważa skrzekliwy wrzask ze ściśniętym gardłem, ale patrzenie, jak wokalista na scenie zarzyna sobie struny, (chyba) nie jest niczym przyjemnym.

Autor:  yersinia [ poniedziałek, 25 lutego 2013, 16:14 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

Witam,

po pierwsze, unikałabym mieszania terminologii w jednym poście, bo można wprowadzić niepotrzebny zamęt.

Po drugie, z wiekiem wapnieją wiązadła głosowe, dlatego śpiewanie wysokich dźwięków staje się coraz bardziej problematyczne, w związku z czym trzeba cały czas być w dobrej formie wokalnej i kontrolować emisję.

Edytę Górniak charakteryzuje duża nośność głosu dzięki używaniu przydźwięku, częste załamania głosu i specyficzne, przeszywające, ale jednak nie do końca "pełne" brzmienie (jak już zostało wspomniane, jest to efektem używania w śpiewie trybu Curbing wg terminologii CVT).

Co do poprawności techniki, dużo zależy od tego, do jakich dźwięków jesteśmy przyzwyczajeni i jakie lubimy. Te, za którymi nie przepadamy lub które średnio znamy, mogą nam się wydawać niezdrowe, ale, pomijając te aspekty, należy zawsze mieć na uwadze fakt, że jedynie wokalista może stwierdzić, czy śpiewa mu się komfortowo, bo to on najlepiej swoje odczucia zna.

Pozdrawiam.

Autor:  paveleq94 [ poniedziałek, 25 lutego 2013, 16:44 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

Każdemu wapnieją więzadła, jednak nie każdy tak się zapuszcza i chrypi jak Edyta. Znalazła sposób żeby śpiewac jako tako góry, ale kiedy przyszedł czas, że wypadałoby umieć robić to lepiej, po prostu nie daje rady i naprzemiennie, odpuszcza sobie i unika jak się da, a kiedy już to robi, za wszelką cenę wyciska dźwięki.
Przyzwyczajony jestem do poprawnego śpiewania, słucham różnych stylów, począwszy na klasyce, poprzez pop, jazz gospel, na rocku kończąc i żadne brzmienie nie jest mi obce, więc proszę nie próbować ze mnie robić ograniczonego ignoranta, który nie wie, co to mocniejszy dźwięk :-P Lubię po prostu dobrych wokalistów, którzy śpiewają poprawną techniką. U wszystkich używających niepoprawnej techniki, widać wysiłek, więc nie zgodziłbym się z tym, że wokalista sam wie, jaki jest dźwięk. Choćby Edyta na słowo honoru, czy Matkę przysięgała, że te dźwięki są dla niej swobodne, w życiu w to nie uwierzę. Raz, że samo ich brzmienie świdruje w uszach i trzeba przyciszyć (bynajmniej nie wynika to z "potęgi" głosu), a dwa, że widać po niej, jaki to wysiłek i, nie wiem, czy nie ból, sprawia.
Może dla przypomnienia, jeden z jej "najlepszych" występów:

O, czy to jej najlepsze w jej karierze F#5 i G5, stawiające ją wśród najlepszych, tam pod koniec? ;-)

Autor:  kokoszka [ poniedziałek, 25 lutego 2013, 20:19 ]
Tytuł:  Re: EDYTA GÓRNIAK

Jeju, to ja mam koleżankę która śpiewa lepiej niż Edyta. Ale to nie czyni z niej DIVY ( dziewczyny).Edyta może i nie ma super techniki - tysiące lasek na YT śpiewaja lepiej, ale ona ma urodę, wdzięk, przekaz, wrażliwość i tym zbudowała swoja markę.

Nikt jej nie stawia i nie będzie stawiał na wzór wokalny dla kobiet. Przecież to oczywiste, że górki Adel są przyjemne dla ucha, a górki Edyty czy Okupnik - nie :)

Nie ma co drążyć tematu.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org