Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Ból... podniebienia.
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4216
Strona 1 z 1

Autor:  Bogumil [ środa, 13 lutego 2013, 23:24 ]
Tytuł:  Ból... podniebienia.

Hm, w dużym skrócie. Tak sobie myślę, że ból jest spowodowany jakimś rodzajem napięcia (mięśni, może podniebienia coś w tym guście). Technicznie, to przy śpiewaniu, nawet krótkim i oszczędnym, boli mnie gardło. Nie tak, jak boli przy np. śpiewaniu za daleko, kiedy boli gdzieś na odcinku szyi. Nie spadam, i nie zahaczam, nie odczuwam bólu kłującego ani nie chrypnę. Boli mniej więcej tak, jak przy infekcji gardła: schematowo:

Obrazek

Ból odczuwam gdzieś tam, gdzie znajduje się kąt prosty - jama ustna;tchawica.

Sądzę, że może mieć to związek - jak już pisałem z napinaniem, śpiewaniem siłowym - moja przepona wciąż nie pracuje jak trzeba, więc może - wydaje się to być prawdopodobne - używając siły nie tam gdzie trzeba, pcham dźwięk do przodu w wyniku czego uderza on, czy może napina się tylne podniebienie i to powoduje ból. Prawdą jest też, że przy mówieniu nie odczuwam tego problemu, chyba, że chcę powiedzieć coś głośniej - lub krzyknąć, co również potwierdza przypuszczenia. A może głos jest za daleko, a ja używam złej siły, aby przepchnąć go bliżej?
Być może sama przepona źle dziala nawet przy mówieniu - a to już trwa sporo - może spinam ją, i w wyniku tego nie mam komfortu śpiewania, ba nawet mówienia - i pcham dźwięk do przodu?

Problem występował sporadycznie, teraz się nasilił.

Próbka wokalu, apropo całości:

http://w294.wrzuta.pl/audio/aSk5flMYxAc/rousted_horses

Autor:  Nashville [ czwartek, 14 lutego 2013, 12:29 ]
Tytuł:  Re: Ból... podniebienia.

Miewam czasami podobne odczucia. Zjawisko wygląda tak, że jak słabo używasz podparcia to starasz się dźwięki dociskać. Spinasz bardziej mięśnie, robisz większy hold, żeby skompresować słaby strumień powietrza. Ja tak mam jak jestem bardzo zmęczony po całym dniu i nie mam siły dobrze operować przeponą lub jak śpiewam ponad 3 godziny i dopada mnie fizyczne zmęczenie (na jedno wychodzi). Musisz popracować nad podparciem i samogłoskami. Musisz poprawić ich kształt. Jak samogłoski są źle dogięte to na niektórych wysokościach gardło bardziej się zaciska, żeby utrzymać odpowiedni hold i żeby nie wszedł kogut, to jest zwykłe ciśnięcie, robisz zbyt dużo holdu żeby zrekompensować pracę pozostałych mięśni, które nie działają w danej chwili prawidłowo.

Autor:  Bogumil [ środa, 20 lutego 2013, 20:36 ]
Tytuł:  Re: Ból... podniebienia.

Yup brzmi niezwykle prawdopdobnie :)

Dziękuję.

A jak nagranie? Słychać to to?

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org