Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

Dlaczego head voice jest tak ważny?
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4130
Strona 1 z 3

Autor:  kokoszka [ poniedziałek, 21 stycznia 2013, 19:34 ]
Tytuł:  Dlaczego head voice jest tak ważny?

Przecież mógłbym śpiewać cały czas w niższych rejestrach i ewentualnie używać falsetu? Robi tak wielu topowych wokalistów i nie ma w tym nic złego. Co więcej jest to bardzo korzystne podejście. Pozwala przy minimum wysiłku technicznego skupić się na po stokroć ważniejszej kwestii - muzyce.

Jednak dobre opanowanie head voice daje nam o wiele większe możliwości ekspresji. Ten sam numer zaśpiewany w innej konfiguracji mięśni head/chest pozwala przekazać zupełnie inny pakiet emocjonalno-muzyczny.

Jestem fanem jednego i drugiego wykonania. :) Tutaj chciałbym jedynie pokazać różnicę.

Utwór ten skomponowali muzyka: Jeff Franzel, Jess Cates, Ty Kelly Lacy i sprzedają licencje. W Polsce tę piosenkę można usłyszeć w wykonaniu Piaska:



a tutaj jak poradził sobie z tym holenderski śpiewak


Autor:  livy [ poniedziałek, 21 stycznia 2013, 21:43 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

A czym to się różni? Piasek śpiewa delikatniej, a ten drugi ma jakby trochę metalu w głosie. Znaczy że jak delikatnie to to jest falset?

Autor:  kokoszka [ poniedziałek, 21 stycznia 2013, 21:59 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

Każdy ma własną ocenę, ale nie powiedziałbym, że piasek śpiewa to delikatniej. Po prostu śpiewając w head voice masz taką inna teksturę barwy głosu :) Ktoś może nazwie to "metalem" w głosie.

Ważne żeby zauważyć, że śpiewają w różnych tonacjach.

Autor:  Gliss [ poniedziałek, 21 stycznia 2013, 22:27 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?


Autor:  paveleq94 [ wtorek, 5 lutego 2013, 01:45 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

Head voice to fundament miksu, dlatego jest tak ważny. Oczywiście można pchać piersiowy do granic możliwości i wyżej łamać głos w falset, jak to robi Christina Aguilera, ale starczy sobie posłuchać, jak to się dzisiaj dla niej skończyło.
W Polsce dobrym porównaniem są Górniak i Kozidrak. Pierwsza z head voice'm za dużo wspólnego nigdy nie miała, w 99% przypadków wszystko robiła niedorobionym falsecikiem (nawet, gdy próbowała śpiewać operowo), dosłownie przypadkowe pojedyncze dźwięki trafiły się głową, jak i zresztą Aguilerze, z kolei druga od zawsze używała rejestru głowowego w najszerszym wachlarzu swoich możliwości (w piosence "Miłość nie umiera" w wokalizach brzmi jak gitara!).

Autor:  Nashville [ wtorek, 5 lutego 2013, 20:11 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

Aguilera brzmi ciągle rewelacyjnie. Górniak to samo. Nie powiedziałbym, że tam nie ma głowy. Górniak wyższe dźwięki przecież śpiewa w mixie i headzie. Nie ma bata, żeby te mocniejsze dźwięki powyżej C2 zaśpiewała beltując.

Autor:  paveleq94 [ wtorek, 5 lutego 2013, 21:00 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

U obydwu (szczególnie u Aguilery) słychać znaczne zniszczenie głosu. Z dawnego pieprznięcia nie została już nawet połowa. Górniak obecnie już nie mogę słuchać. Od dawna ciśnie te góry na ściśniętym gardle. To, że tam coś przepchnie do F5, F#5 tylko dlatego, że ma wysoki głos, to nie znaczy, że dobrze się trzyma. Kiedyś miała G5, G#5, aż miło było posłuchać jak jebła, a teraz to taki ściśnięty skrzek, bardzo to ją męczy, a mnie jako słuchającego jeszcze bardziej. Wcześniej owszem, miała trochę głowy w tych górach, ale to tylko jeśli chodzi o miks. Sam rejestr głowowy jest u niej bardzo słaby, nierozwinięty. Prawie każdy wysoki dźwięk śpiewała falsetem. Jakoś u wokalistek, które swobodnie operują rejestrem głowowym i potrafią go zmiksować z piersiowym (a nie przepychać piersiowy do granicy niemal pęknięcie strun) nie zauważyłem tak drastycznego spadku formy. Edyta mimo dużej różnicy wieku, mogłaby pozazdrościć góry Kozidrakowej, a głosy mają podobne.

Autor:  acaria [ środa, 6 lutego 2013, 19:06 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

Glissando napisał(a):


Ciekawa prezentacja. Jedyna rzecz jaką zrozumiałem z tego wątku.;) Fajnie śpiewa te górki, podoba mnie się. Nawet mnie zainspirował i zaśpiewałem sobie w taki sposób C6. To co śpiewa Pavarotti to skompresowany neutral a to co Angello to fake edge, w nomenklaturze CVT. Chyba, że się mylę to chętnie się dowiem. :)

Głos nie niszczy się od jakiegoś przeciągania i tylko z braku higieny. Zaśpiewanie klasycznego C2 dla faceta jest wysiłkiem bardzo dużym a wielu śpiewaków operowych przez lata zachowuje dobrą formę. Inna sprawa, że oni o siebie dbają nie śpiewając po jakiś pipdówach za parę groszy do kotleta dla byle mietka... Nie są też eksploatowani jak złoże ropy byle tylko zarobić kasę. :)

Autor:  Gliss [ środa, 6 lutego 2013, 19:18 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

Dzięki acaria za rozpisanie tego pod CVT. To pierwsze co śpiewa Danny to flażolet. Różnica w jakości i pełności dźwięku jest ogromna. Mógłbyś ogólnie nakreślić co to jest i jakie są główne różnice pomiędzy Fake Edge, Skompresowany Neutral, Metal like Neutral. Jestem ciekawy a jeszcze nie zajmowałem się tym obszarem.

Autor:  acaria [ środa, 6 lutego 2013, 21:06 ]
Tytuł:  Re: Dlaczego head voice jest tak ważny?

Byłem pobiegać, więc teraz odpisuję.

Fake edge to inaczej Metal-like Neutral czyli neutral bez powietrza z odpowiednio ustawioną nagłośnią tak jak przy przydźwięku. Taki neutral z twangiem. Brzmi jakby to był tryb metaliczny ale taki nie jest, bo łatwiej go wykonać. :)

Neutral skompresowany to dla mnie neutral bez powietrza czyli to co śpiewają panie w klasyce czy w tym klipie Pavarotti.

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org