No właśnie, szukam głowy.
Trochę upgrade'ów poszło ostatnio, ale przez przypadek dzisiaj wpadłem na manipulacje szyją.
Te wszystkie patenty z CT/TA - kark vs mięśnie pod szczęką.
Kiedyś próbowałem ale nie wychodziło, bo wrzucałem czyste CT i efekty były niezadowalające.
Dzisiaj natomiast zauważyłem, że jak aktywuję mięśnie asystujące dla obu czyli właśnie ten pod szczęką i te z boku karku, to dźwięk siedzi. Po prostu męczę się z proporcjami, bo zwykle działał tylko mięsień pod szczęką.
Zauważyłem też, że im mocniej uruchamiam asystujące do CT, to tym bardziej szyja się skraca. Krótszy trakt głosowy to chyba lepiej, ale to tak tylko na marginesie.
Mam też małą próbkę:
http://www91.zippyshare.com/v/rTSaKXHz/file.htmlNie jestem zadowolony z efektu, natomiast jest prośba. Ktoś mi powie czy są jakieś dźwięki które spełniają warunki dla pełnej głowy? Chciałbym wiedzieć w których momentach proporcje mam odpowiednie.
PS. Nie, nie brakuje mi podparcia. Wszystkie źle brzmiące i niestabilne momenty, to te gdzie pracuje tylko mięsień pod szczęką i robi się kupa. Dlatego brzmi Axlowato albo jęcząco. Dlatego jakby ktoś miał taką radę to... nie. Więcej podparcia w moim przypadku nie pomoże, bo wrócę do punktu wyjścia pchania głosu.