Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://forum.strefaglosu.pl/

[DŻEM] - Czerwony jak cegła
http://forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=28&t=4664
Strona 1 z 1

Autor:  Gokus26 [ wtorek, 23 lipca 2013, 16:29 ]
Tytuł:  [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Trochę zmiana repertuaru. Zwykłem dawać kawałki HIM a coś polskiego też wypadałoby nagrać. Więc ponownie stawiam się przed wami pod odstrzał.
http://www20.zippyshare.com/v/24749412/file.html

Autor:  ryjcio [ wtorek, 23 lipca 2013, 19:25 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

A się przestraszyłeś tych dźwięków.
IMHO brzmisz zbyt "od niechcenia". Jakbyś niby chciał głośno, ale nie wkładał w to odpowiedniej ilości energii.

Autor:  Nashville [ wtorek, 23 lipca 2013, 22:37 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Słychać w Twoim wokalu inspiracje Riedlem, momentami bym powiedział, że identycznie brzmisz. Chodzi chociażby o 0:38 na słowie "jest", często pojawia się takie "e". Gór troszkę nie wyrobiłeś. Moim zdaniem są troszkę wykrzyczane i mam wrażenie, że to troszkę z konieczności, bo te dźwięki chyba nieco Cię odstraszają. Dodatkowo jest niechlujnie bardzo, są takie skoki, że momentami się starasz a momentami troszkę zlewasz. Słychać, że masz spory potencjał, warsztat z resztą też ale musisz wszystko poustawiać. Pierwsza część piosenki była troszkę miałka, jakbyś się bał ale druga się nieco rozkręciła. Postaraj się zaśpiewać cały numer z taką dawką energii jak w końcówce, bo Ty umiesz ale się chyba boisz.

Druga sprawa to to o czym napisał Ryjcio - jest od niechcenia i o ile taka nonszalancja, takie śpiewanie na "nie chce mi się" może być znakiem rozpoznawczym, może dodać uroku to nie wolno z tym przesadzać, bo nieco chyba przesadziłeś i to brzmi tak jakby Ci się na serio nie chciało, troszkę na odwal się.

Wypunktowałem te kilka rzeczy, bo moim zdaniem masz już jakiś poziom, nawet bym powiedział, że dosyć wysoki, także patrzy się bardziej krytycznie. Warsztatowo umiesz zrobić wiele z głosem ale nie do końca jeszcze masz chyba na te piosenki pomysł. Postaraj się bez strachu, na większym luzie zaśpiewać cały utwór tak jak końcówkę. No i w te wyższe dźwięki włóż jeszcze troszkę muzyki, bo o ile rockowe wydrzyjmorstwo ma swój urok to trzeba je jeszcze ciut umuzykalnić.

Ogólnie to bym dał 3.5/5.

Autor:  ryjcio [ środa, 24 lipca 2013, 03:33 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Nashville napisał(a):
Druga sprawa to to o czym napisał Ryjcio - jest od niechcenia i o ile taka nonszalancja, takie śpiewanie na "nie chce mi się" może być znakiem rozpoznawczym, może dodać uroku to nie wolno z tym przesadzać, bo nieco chyba przesadziłeś i to brzmi tak jakby Ci się na serio nie chciało, troszkę na odwal się.

IMHO nie może być. Znani wokaliści przekazują smutek, zazdrość, gniew, agresję, pożądanie, miłość, nienawiść, depresję, wściekłość, żal, irytację, spokój, rezygnację, histerię...

...Nikt na niechceniu się nie wybił, bo to po prostu nie brzmi dobrze.

Autor:  Nashville [ środa, 24 lipca 2013, 13:52 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Moim zdaniem da się fajnie zabrzmieć w ten sposób. Przekaz to jedno a forma to drugie. Można fajnie przekazać emocje śpiewając nonszalancko. Chodzi mi o coś takiego jak chociażby Amy Winehouse, Blondie, Stevie Nicks, czasami Michael Hutchense, Robert Plant, w m.in Whole lotta love, Jim Morrison, Allanah Myles, Jimi Hendrix czy też Mick Jagger lub nawet z rodzimego rynku Maciej Malenczuk. Może określenie nie-chce mi się nie jest do końca precyzyjne ale jeżeli chodzi o nonszalancje w śpiewie to jak najbardziej może dodać uroku a nawet stać się znakiem rozpoznawczym wokalisty.

Autor:  ryjcio [ środa, 24 lipca 2013, 14:00 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

SJP napisał(a):
? nonszalancja
niedbały, swobodny, bezceremonialny sposób zachowania się; lekceważący stosunek do otoczenia; dezynwoltura

Nie zakwalifikowałbym tego do puli emocji, bo w sposób nonszalancki można brzmieć próbując przekazać wiele emocji. Mi Amy Winehouse brzmi cwaniacko, Robert Plant brzmi, jakby się cały czas ekscytował.

Autor:  Gokus26 [ środa, 24 lipca 2013, 15:56 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Może i troszkę przestraszyłem się tych wysokich dźwięków. No ale ciężko było wyśpiewać te góry, szczególnie w ostatnim refrenie gdzie podciągnąłem do g. To już ostatni dźwięk mojej skali bo na a mam już most. Góry też mogą brzmieć nieco wykrzyczane bo mam słaby mikrofon i byle większe dodanie głośności skutkuje takimi "spięciami" w nagraniu.
Cieszę się, że już reprezentuje sobą jakiś konkretny poziom ;d.
Co do samego sposobu śpiewania. Hmmm nie wiem czemu tak to brzmi (od niechcenia). Zaśpiewałem ten kawałek jak go czułem. Sporo w nim niechlujstwa bo moim zdaniem to dodaje uroku bluesowi. Ale jeżeli faktycznie jest to tak źle odbierane przez słuchacza to nie ma problemu żeby zaśpiewać to w nieco inny sposób.
A co do samych górek jeszcze. To ja ich nie jestem wstanie zaśpiewać cicho. Musze dodać głośności i mega podparcia żeby z tego nie wyszła przysłowiowa kupa. Znacie jeszcze jakieś dobre ćwiczenia na podparcie i poprawienie górek?

Autor:  Nashville [ środa, 24 lipca 2013, 17:45 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Cytuj:
Nie zakwalifikowałbym tego do puli emocji, bo w sposób nonszalancki można brzmieć próbując przekazać wiele emocji. Mi Amy Winehouse brzmi cwaniacko, Robert Plant brzmi, jakby się cały czas ekscytował.


Tak czy siak ludzie ich słuchają, czyli coś jest na rzeczy. Maleńczuk np. brzmi bardzo nonszalancko a jest chwalony jako artysta. To samo się tyczy pozostałej grupy, którą wymieniłem. U nich takie śpiewanie sprawia, że mają większy luz, są tacy bardziej rozrywkowi i mniej topornie się ich słucha. W opozycji stoi Mariah Carey, moim zdaniem ona śpiewa wszystko tak dokładnie, robi masę tych zawijasów, stroi różne miny, manipuluje głosem na wszystkie sposoby, że jak dla mnie jest w tym mniej przekazu niż popisu, no ale to już pop. Ja w muzyce rockowej lubię jak wokalista jest taki niedbały, nieco niechlujny, to sprawia, że jest pewniejszy siebie. Taki chociażby Jagger ze Stonesów czy wielbione przez wielu Oasis. W ich przypadku nonszalanckie zachowania sceniczne czy też pozasceniczne potęgowały wymierające motywy gwiazdy rocka a przekazu nie można im odmówić :)

Autor:  ryjcio [ środa, 24 lipca 2013, 18:11 ]
Tytuł:  Re: [DŻEM] - Czerwony jak cegła

Nashville, zgadzam się z Tobą. Po prostu nonszalancji nie odbieram jako emocji przewodniej.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org