"Chwile" bardzo fajne - na początku myślałem sobie, że zbyt popowe i banalne, ale jak weszły smyczki jest naprawdę przyjemnie i ciekawie
![krzywy :]](./images/smilies/krzywy.gif)
W sumie mógłbyś dać delikatne wstawki (coś jak solowe frazy bluesmanów - krótkie, delikatne wstawki wypełniające czasem przestrzeń między frazami wokalu) owych smyczków już od początku, żeby to intro i pierwsza zwrotka nie odtrącały dość tanim klimatem. Zwrotki mógłbyś w sumie zaśpiewać delikatniej - nieco ciszej. Wokalowi po prostu brakuje dynamiki, bo cały czas śpiewasz chyba w stałym trybie itp.
W "Bez ciebie" bardzo dobry wokal, skoki na falset dodają dużo uroku. Instrumental znów dla mnie zbyt banalny, ale to takie moje zboczenie. Cóż, do radia w sam raz. Żenujące pseudo-solo po drugim refrenie. Myślałem, że to już koniec, a tu pach, to dopiero połowa! Nudnawa kompozycja pod względem konstrukcji itp., ale raczej słuchalna. Pseudo-solo jako element tła brzmi o wiele lepiej, więc rozumiem jego rolę, ale nadal uważam, że jako samodzielna część było słabe. Jako, że tyle razy w kółko powtarza się refren, mógłbyś dodać jakąś robiącą improwizowane wokalizy itp. linię wokalu.
"The way You smell" świetny tekst : D Mocny kawałek : D Po prostu idealnie złożony z tym tekstem, podoba mi się :d I dobrze sobie radzisz po angielsku, to ważne.
"Niepokorna Magda" banalna, przewidywalna, bardzo słaba linia wokalu. Ciekawa w porównaniu do reszty kawałków gra gitary (wciąż cztery power chordy, ale lepiej w porównaniu do reszty, bo reszta to trzy xD) robiła nadzieję, a tu taki tani numer. Refren w sumie całkiem fajny. O, wstawka solowa brzmi tu dla odmiany świetnie (zwłaszcza te zgłuszenia tła, lubię takie zagrania), nieco ratuje numer.
No to przechodzimy do tytułowego... Zaczyna się cukierkowo i kiepsko. Za to zwrotka w miarę znośna. Wrażenie zepsuł fakt, że... refren to motyw z intra : | Boże, przecież to jest straszne, myślałem, że to będzie najlepszy numer, a tu najgorszy zawód

Motyw na cleanie fajny, ale za krótko trwa, żeby znów ustąpić tandetnemu refrenowi, który moglibyście chociaż w którymś powtórzeniu nieznacznie zmodyfikować, zamiast cały czas odgrywać idealnie tak samo, w tej samej dynamice itp. Bridge miły... Ale co z tego, skoro tak krótki, w porównaniu do atakującego znów wycia z gitarą...?
Ogólne wrażenie z całości jednak na plus - profesjonalne brzmienie, ładny wokal, niezłe teksty - możecie startować z tym do wszelakich radyj itp.